Najnowsze dowcipy
Mąż do żony:
- Kochanie, nie uważasz, że powinniśmy mieć drugie dziecko?
- Ale co powiedziała by na to Małgosia?
- 50 lat, a dziecko dalej się do nas wtrąca?!
- Kochanie, nie uważasz, że powinniśmy mieć drugie dziecko?
- Ale co powiedziała by na to Małgosia?
- 50 lat, a dziecko dalej się do nas wtrąca?!
1824
Dowcip #12129. Mąż do żony w kategorii: Humor o dzieciach, Śmieszne dowcipy o mężu i żonie, Kawały o Małgosi.
W sklepie na półce leżą bułka i pączek. W pewnym momencie bułka zaczyna chichotać. Pączek pyta:
- Ty, bułka, z czego się śmiejesz?
- No bo fajna rymowanka mi się przypomniała.
- To powiedz.
- Nie, nie powiem, bo się obrazisz.
- Nie, nie obrazę się no mów!
- Pączek, pączek, ch*j bez rączek!
Pączek leży i myśli po chwili zaczyna się chichotać. Bułka pyta:
- Ty, pączek, z czego się śmiejesz?
- Nie, nie powiem Ci, bo się obrazisz.
- Nie, nie obrazę się, powiedz no proszę!
- Bułka, bułka ch*j Ci w dupę!
- Ty, bułka, z czego się śmiejesz?
- No bo fajna rymowanka mi się przypomniała.
- To powiedz.
- Nie, nie powiem, bo się obrazisz.
- Nie, nie obrazę się no mów!
- Pączek, pączek, ch*j bez rączek!
Pączek leży i myśli po chwili zaczyna się chichotać. Bułka pyta:
- Ty, pączek, z czego się śmiejesz?
- Nie, nie powiem Ci, bo się obrazisz.
- Nie, nie obrazę się, powiedz no proszę!
- Bułka, bułka ch*j Ci w dupę!
1418
Dowcip #28126. W sklepie na półce leżą bułka i pączek. w kategorii: Żarty o sklepach, Humor o treści wulgarnej.
Człowiek staje przed swoim stwórcą i pyta:
- Jaki był sens mojego życia?
- A pamiętasz, jak dziesięć lat temu wybrałeś się w delegację do Iżewska?
- Pamiętam.
- A pamiętasz, jak o mało nie spóźniłeś się na pociąg?
- No ba!
- A pamiętasz tych dwóch typów, z którymi jechałeś w jednym przedziale?
- Oczywiście.
- A jak poszliście razem do wagonu restauracyjnego?
- Ta, coś tam pamiętam.
- I była tam taka dziewczyna, poprosiła o podanie soli.
- Coś mi świta, chyba jej podałem tę sól.
- O! I o to w Twoim życiu chodziło!
- Jaki był sens mojego życia?
- A pamiętasz, jak dziesięć lat temu wybrałeś się w delegację do Iżewska?
- Pamiętam.
- A pamiętasz, jak o mało nie spóźniłeś się na pociąg?
- No ba!
- A pamiętasz tych dwóch typów, z którymi jechałeś w jednym przedziale?
- Oczywiście.
- A jak poszliście razem do wagonu restauracyjnego?
- Ta, coś tam pamiętam.
- I była tam taka dziewczyna, poprosiła o podanie soli.
- Coś mi świta, chyba jej podałem tę sól.
- O! I o to w Twoim życiu chodziło!
5767
Dowcip #27206. Człowiek staje przed swoim stwórcą i pyta w kategorii: Humor o mężczyznach, Żarty o Bogu.
Jadą zakonnice przez las na rowerach i strasznie się śmieją. Na to siostra przełożona się odwraca i mówi:
- Ciszej siostrzyczki bo wam siodełka pozakładam!
- Ciszej siostrzyczki bo wam siodełka pozakładam!
3341
Dowcip #22324. Jadą zakonnice przez las na rowerach i strasznie się śmieją. w kategorii: Kawały o zakonnicach, Śmieszny humor o rowerze.
Nauczycielskie teksty:
- Śmiało, tablica nie kopie!
- Śmiało, tablica nie kopie!
615
Dowcip #22033. Nauczycielskie teksty w kategorii: Dowcipy o nauczycielach.
I nikt nie wiedział co się kryło pod sutanną księdza Robaka.
39
Dowcip #22031. I nikt nie wiedział co się kryło pod sutanną księdza Robaka. w kategorii: Żarty o postaciach z książek, Dowcipy o Jacku Soplicy.
Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzęs?
- Spływają przy pierwszych objawach uczuć.
- Spływają przy pierwszych objawach uczuć.
1421
Dowcip #15945. Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzęs? w kategorii: Śmieszne żarty o mężczyznach, Śmieszny humor zagadka.
Trzyletni Jasiu widząc, jak chmura przysłoniła słońce, krzyknął:
- Patrz, dziadku, słoneczko się zepsuło.
- Patrz, dziadku, słoneczko się zepsuło.
912
Dowcip #5626. Trzyletni Jasiu widząc, jak chmura przysłoniła słońce, krzyknął w kategorii: Śmieszny humor o Jasiu, Kawały o dziadku, Kawały o słońcu.
Ze szkolnego dzienniczka:
”Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.”
”Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.”
68
Dowcip #22328. Ze szkolnego dzienniczka w kategorii: Śmieszne dowcipy o uczniach.
Do sklepu meblowego telefonuje policjant.
- Dzień dobry, tu nadkomisarz Janusz P. z Komendy Miejskiej Policji w B. Ja zamawiałem w waszym sklepie białą szafę, a wy przywieźliście mi meble niebieską.
Po chwili rozmowy z kierownikiem sklepu policjant wyjaśnił zaistniałą sprzeczność i telefonuje do domu pouczając matkę:
- Mamo, z tej szafy należy zdjąć tą niebieską folię.
- Dzień dobry, tu nadkomisarz Janusz P. z Komendy Miejskiej Policji w B. Ja zamawiałem w waszym sklepie białą szafę, a wy przywieźliście mi meble niebieską.
Po chwili rozmowy z kierownikiem sklepu policjant wyjaśnił zaistniałą sprzeczność i telefonuje do domu pouczając matkę:
- Mamo, z tej szafy należy zdjąć tą niebieską folię.
2635