Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Pewna firma dała ogłoszenie do gazety

Pewna firma dała ogłoszenie do gazety:
”Zatrudnimy pracownika od zaraz. Musi dobrze posługiwać się komputerem, kserokopiarką i znać przynajmniej dwa języki. WSZYSTKIM DAJEMY RÓWNE SZANSE!”
No i jako pierwszy na rozmowę wszedł pies z gazetą w pysku. Podszedł do kolesia przeprowadzającego wywiad, pomerdał ogonem i wypluł na biurko ową gazetę z zaznaczonym ogłoszeniem. Koleś w pierwszej chwili zdębiał, ale potem powiedział:
- Bardzo chętnie byśmy Pana... To znaczy Ciebie zatrudnili, ale od kandydatów wymagamy obsługi komputera...
Na to pies wskoczył na fotel, chwycił w pysk myszkę i napisał łapkami bezbłędnie kilka wersów z ”Pana Tadeusza” w Wordzie. Po czym zadowolony zeskoczył na podłogę, zaszczekał i znowu zamerdał ogonem. Na to koleś trochę zbladł, ale dalej mówi:
- No tak... Rozumiem... Ale wymagamy także obsługi kserokopiarki...
Pies głową podsunął sobie krzesełko do kserokopiarki, wskoczył na nie i perfekcyjnie skopiował kilka dokumentów mrucząc coś sobie wesoło. A gdy skończył zaszczekał i zeskoczył na podłogę. Tym razem koleś trochę się rozjaśnił na twarzy i powiedział:
- No dobrze. Ale my wymagamy także znajomości co najmniej dwóch języków. Pies przekrzywił głowę, spojrzał na faceta i z jakby lekkim uśmieszkiem na twarzy powiedział:
- Miauu.
012

Dowcip #33238. Pewna firma dała ogłoszenie do gazety w kategorii: Śmieszne dowcipy o rozmowie kwalifikacyjnej, Kawały o psach, Dowcipy o ogłoszeniach.

Jaki jest szczyt pragnienia?
- Umrzeć na pustyni z pragnienia, a mieć wodę w kolanach.
38

Dowcip #33239. Jaki jest szczyt pragnienia? w kategorii: Szczyty dowcipy, Śmieszne żarty zagadki.

Multimilioner przychodzi do biura swojego adwokata:
- Prosił mnie pan o spotkanie, o co chodzi?
- Cóż, mam dwie wieści: bardzo złą i straszną. Którą chce pan usłyszeć jako pierwszą?
- Najpierw tą bardzo złą.
- Pańska żona znalazła zdjęcie warte milion dolarów.
- I to ma być ”bardzo zła” wiadomość? Nie mogę się doczekać aż usłyszę tą ”straszną”.
- Straszna wiadomość to taka, że jest to zdjęcie pana i pańskiej sekretarki...
010

Dowcip #33240. Multimilioner przychodzi do biura swojego adwokata w kategorii: Żarty o adwokatach, Dowcipy o żonie, Śmieszne kawały o zdjęciach, Kawały o milionerach.

Facet wraca do domu, siada za stołem w oczekiwaniu na obiad, małżonka zaś podaje mu tylko wodnistą zupę. W tym samym momencie od sąsiada z góry dobiegają odgłosy stukania. Zrezygnowany mąż myśli sobie:
- Taki to ma dobrze, pewnie będzie schaboszczaka jadł.
Następnego dnia sytuacja się powtarza, czyli wodnista zupa, stukanie z góry. Kiedy kolejnego dnia żona podaje lichą zupę, facet nie wytrzymuje, wstaje od stołu i woła do żony:
- Co Ty z tym zupami, a gdzie drugie? Sąsiad od paru dni zajada schabowe, a ja mam głodować?
Widząc jednak zaskoczenie w oczach żony dorzuca:
- Idę do niego, może zrozumie biednego i się podzieli.
Wali więc piętro wyżej, a kiedy sąsiadka otwiera mu drzwi bez zastanowienia pakuje się do pokoju, gdzie, jak sądził sąsiad zajada obiad. Ten tymczasem siedzi za pustym stołem i waląc pięścią w stół mówi:
- Żeby ku*wa chociaż zupa była!!!
08

Dowcip #33241. Facet wraca do domu, siada za stołem w oczekiwaniu na obiad w kategorii: Żarty o jedzeniu, Śmieszny humor o mężu i żonie, Śmieszne żarty o mężu, Dowcipy o sąsiadach, Humor o żonie.

Starszy pan zdał sobie sprawę, że dłużej oszukiwać czasu się nie da i że pora nabyć sobie aparat wspomagający słuch. Udał się zatem do stosownego sklepu. Na pytanie o ceny sprzedawca odpowiada:
- Ooo... Różnie. Od dziesięciu do dziesięciu tysięcy złotych.
- To niech pan pokaże ten model za dziesięć złotych.
Sprzedawca demonstruje:
- Ten guziczek wkłada pan w ucho, a końcówkę tego kabelka do kieszeni.
- Mhm. A jak to działa?
- Za dziesięć wcale nie działa! Ale jak ludzie pana z tym widzą, to mówią głośniej.
211

Dowcip #33242. Starszy pan zdał sobie sprawę w kategorii: Dowcipy o staruszkach, Śmieszne kawały o aparatach słuchowych.

Dwoje małżonków z dłuższym stażem leżąc w łóżku:
- Zocha, dasz mi dzisiaj?
- Nie!
- Zocha, ale daj proszę.
- Roman, nie dam Ci, nie ma mowy.
- Ale proszę, zrób dzisiaj wyjątek i daj mi.
- Nie ma mowy, zapomnij.
- Zocha, będę tak długo Cię męczył aż mi dasz.
- Nie.
- Zocha, błagam...
- No dobra, masz już ku*wa tego pilota...
218

Dowcip #33243. Dwoje małżonków z dłuższym stażem leżąc w łóżku w kategorii: Humor erotyczny, Śmieszne żarty o mężu i żonie, Dowcipy o mężu, Humor o telewizorze, Śmieszne żarty o małżeństwie.

Sąsiedzi, Jaś i Małgosia, odrabiają lekcje.
- Jasiu, a Tobie staje na mój widok? - pyta dziewczę.
Jaś, lat piętnaści, okularki na nosie, klasowy inteligencik:
- Malwina, ja przeżywam obecnie szczyt hiperseksualności. Znaczy to, że staje mi już na widok linoleum.
26

Dowcip #33244. Sąsiedzi, Jaś i Małgosia, odrabiają lekcje. w kategorii: Dowcipy erotyczne, Dowcipy o Jasiu, Śmieszne kawały o Małgosi.

Jaki jest szczyt głupoty?
- Jeśli na papierze toaletowym jest instrukcja użycia.
A co jest głupsze od tego?
- Jeśli ją przeczytasz.
A co jest jeszcze głupsze?
- Jeśli ją przeczytasz i czegoś się z niej dowiesz.
A co jest najgłupsze?
- Jeśli ją przeczytasz i musisz skorygować coś, co dotąd robiłeś nieprawidłowo.
1116

Dowcip #33245. Jaki jest szczyt głupoty? w kategorii: Szczyty dowcipów, Śmieszne dowcipy zagadki, Humor o papierze toaletowym.

Pewna wycieczka szkolna przybyła by zwiedzić masarnię. Oprowadzający tłumaczy dzieciom jak działa cała linia produkcyjna mówiąc:
- Zobaczcie, tu na początku tej linii jest sobie jeszcze żywa świnka, a tam na końcu wychodzą gotowe kiełbaski.
Na to Jaś zapytał:
- A czy nie dało by się odwrotnie?
- Odwrotnie to zrobili Twoi rodzice...
814

Dowcip #33246. Pewna wycieczka szkolna przybyła by zwiedzić masarnię. w kategorii: Dowcipy o Jasiu, Śmieszne kawały o wycieczce, Kawały o masarni.

Impreza w ruskim garnizonie. Muzyka gra, wódka na stołach, są żołnierze, są i dziewczyny. Ale dziewczyny siedzą w jednym końcu sali, a żołnierze w drugim i nie przejawiają ochoty aby do panien uderzyć. W końcu jedna nie wytrzymuje, podchodzi i proponuje:
- Ej rebiata, zatańczyliby wy?
Z mięsistych żołnierskich ust pada odpowiedź:
- My nie tańcjory. My jebcy.
610

Dowcip #33247. Impreza w ruskim garnizonie. w kategorii: Dowcipy o Rosjanach, Humor o imprezie, Śmieszne żarty o tańczeniu.




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości» Nowe motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Zmiana czasu na czas letni» Słownik rymów do rzeczowników» Wyszukiwarka haseł krzyżówkowych» Antonimy» Oferty pracy dla opiekunek do dzieci» Zagadki edukacyjne dla dzieci z odpowiedziami do druku» Wyliczanki do klaskania» Deklinacja przymiotników» Alfabet Morse'a OnLine» Stopniowanie» Synonimy
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost