
Najnowsze dowcipy
Spotykają się dwaj jaskiniowcy.
- Oglądałeś wczoraj film ”Między nami jaskiniowcami”?
- Tak, ale miałem pecha. Na dziesięć minut przed zakończeniem było zwarcie i wysiadł prąd w mojej jaskini.
- Oglądałeś wczoraj film ”Między nami jaskiniowcami”?
- Tak, ale miałem pecha. Na dziesięć minut przed zakończeniem było zwarcie i wysiadł prąd w mojej jaskini.
2211
Dowcip #29495. Spotykają się dwaj jaskiniowcy. w kategorii: Śmieszne dowcipy abstrakcyjne, Żarty o jaskiniowcach, Humor o filmach, Żarty o telewizorze.
Super czadowa babeczka na dyskotece, oparta o bar, znudzona sączy drinka. W pewnym momencie patrzy, a na parkiecie pomyka sobie całkiem niezły koleś. Myśli sobie ”jaki zajebisty typ, muszę go trafić”. Dopija swoje i rusza na łowy. Odtańcowuje do gościa, ociera się o niego i rozpoczyna podstawowa gadkę uwodzenia:
- Ale pan ładnie tańczy.
Na co koleś gasi ja szybko:
- No i dobrze.
Panienka w szoku ofiary gwałtu odchodzi z powrotem do baru. Zamawia sobie drinka ale typ jest tak nieprzeciętny, że stwierdziła, iż musi go mieć. Wali wódę szybko i znów podbija do pięknisia z hasełkiem:
- Ale pan ładnie tańczy.
- No i dobrze.
Wraca jak niepyszna do baru, kupuje kolejnego drinka i już wie że tym razem jej się uda. Kończy pić i już całkiem nieźle ubzdryngolona próbuje po raz trzeci szczęścia. Podchodzi pewna do kolesia i prawie krzyczy mu w twarz:
- Ładnie pan tańczy.
- No i dobrze.
- Ale pan jest wulgarny.
- No i dobrze, ale za to ładnie tańczę.
- Ale pan ładnie tańczy.
Na co koleś gasi ja szybko:
- No i dobrze.
Panienka w szoku ofiary gwałtu odchodzi z powrotem do baru. Zamawia sobie drinka ale typ jest tak nieprzeciętny, że stwierdziła, iż musi go mieć. Wali wódę szybko i znów podbija do pięknisia z hasełkiem:
- Ale pan ładnie tańczy.
- No i dobrze.
Wraca jak niepyszna do baru, kupuje kolejnego drinka i już wie że tym razem jej się uda. Kończy pić i już całkiem nieźle ubzdryngolona próbuje po raz trzeci szczęścia. Podchodzi pewna do kolesia i prawie krzyczy mu w twarz:
- Ładnie pan tańczy.
- No i dobrze.
- Ale pan jest wulgarny.
- No i dobrze, ale za to ładnie tańczę.
2112
Dowcip #14147. Super czadowa babeczka na dyskotece, oparta o bar w kategorii: Kawały o mężczyznach, Śmieszny humor o imprezie, Dowcipy o tańczeniu.
- Pożyczyłam książkę od koleżanki, która była bardzo zniszczona.
1013
Dowcip #21915. - Pożyczyłam książkę od koleżanki, która była bardzo zniszczona. w kategorii: Dowcipy o książkach.
Zdarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung - Fu przeszedł z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby. Rzekł mu tedy Mistrz:
- Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie.
Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie uląkł się jednak i gołą dłonią uderzył w nią tak mocno, że pękła i dwie połówki spadły na ziemię.
- Dobrześ wykonał zadanie. - rzekł Mistrz - Teraz czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście.
Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących niewinnego kupca.
- Czyń co trzeba. - rozkazał Mistrz.
Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z podbitym okiem i bez zębów. Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole rodzinie rzekł:
- To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale zawaliłem na mieście.
- Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie.
Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie uląkł się jednak i gołą dłonią uderzył w nią tak mocno, że pękła i dwie połówki spadły na ziemię.
- Dobrześ wykonał zadanie. - rzekł Mistrz - Teraz czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście.
Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących niewinnego kupca.
- Czyń co trzeba. - rozkazał Mistrz.
Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z podbitym okiem i bez zębów. Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole rodzinie rzekł:
- To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale zawaliłem na mieście.
812
Dowcip #30251. Zdarzyło się pewnego razu w kategorii: Śmieszny humor o chłopcach, Śmieszne kawały o uczniach, Śmieszne dowcipy o bójkach.

Odbywa się ostateczny egzamin na agenta CIA. W pomieszczeniu znajduje się pięciu zdających i egzaminator. Podchodzi do niego pierwszy kandydat, a ten daje mu pistolet i mówi:
- W magazynku jest pięć nabojów. W pokoju za drzwiami jest pańska żona. Ma pan trzydzieści sekund, aby tam wejść i ją zastrzelić. Jeśli pan to zrobi, to pan zdał.
Gość wchodzi. Cisza. Po trzydziestu sekundach wychodzi zrezygnowany, oddaje broń egzaminatorowi i mówi:
- Nie nadaję się. Nie jestem w stanie tego zrobić.
Podchodzi następny. Scenariusz się powtarza. Dostaje broń, wchodzi do pokoju, cisza, wychodzi. Znowu oddaje broń i stwierdza, że się nie nadaje. Sytuacja powtarza się jeszcze dwa razy. Podchodzi wreszcie ostatni zdający. Dostaje od egzaminatora broń i wchodzi do pokoju. Słychać szybko pięć kolejnych strzałów. Potem jakieś dziesięć sekund ciszy i jakieś dziwne łomoty. W końcu po dwóch minutach zdyszany wychodzi, oddaje broń i mówi:
- Jakiś sukinsyn załadował mi ślepe naboje, więc musiałem sukę taboretem zatłuc!
- W magazynku jest pięć nabojów. W pokoju za drzwiami jest pańska żona. Ma pan trzydzieści sekund, aby tam wejść i ją zastrzelić. Jeśli pan to zrobi, to pan zdał.
Gość wchodzi. Cisza. Po trzydziestu sekundach wychodzi zrezygnowany, oddaje broń egzaminatorowi i mówi:
- Nie nadaję się. Nie jestem w stanie tego zrobić.
Podchodzi następny. Scenariusz się powtarza. Dostaje broń, wchodzi do pokoju, cisza, wychodzi. Znowu oddaje broń i stwierdza, że się nie nadaje. Sytuacja powtarza się jeszcze dwa razy. Podchodzi wreszcie ostatni zdający. Dostaje od egzaminatora broń i wchodzi do pokoju. Słychać szybko pięć kolejnych strzałów. Potem jakieś dziesięć sekund ciszy i jakieś dziwne łomoty. W końcu po dwóch minutach zdyszany wychodzi, oddaje broń i mówi:
- Jakiś sukinsyn załadował mi ślepe naboje, więc musiałem sukę taboretem zatłuc!
1015
Dowcip #28790. Odbywa się ostateczny egzamin na agenta CIA. w kategorii: Kawały o mężu, Śmieszne dowcipy o żonie, Śmieszne żarty o egzaminach, Śmieszne żarty o strzelaniu.
Toasty gruzińskie:
Każdy wypity kieliszek, to gwóźdź do naszej trumny. Pijmy więc tak, by trumna się nie rozpadła!
Każdy wypity kieliszek, to gwóźdź do naszej trumny. Pijmy więc tak, by trumna się nie rozpadła!
610
Dowcip #14720. Toasty gruzińskie w kategorii: Śmieszne dowcipy o alkoholu, Śmieszne żarty o trumnie.

Pani na lekcji pyta dzieci:
- Jak sobie wyobrażacie św. Mikołaja?
Dzieci odpowiadają, że jako starszego, grubszego pana.
Pani pyta o to samo Jasia.
Jasio odpowiada:
- Ja wyobrażam sobie Mikołaja jako starszego, grubszego pana z dużą Dupą.
- A dlaczego?
- Bo mój tata powiedział, że gówno pod choinkę dostanę!
- Jak sobie wyobrażacie św. Mikołaja?
Dzieci odpowiadają, że jako starszego, grubszego pana.
Pani pyta o to samo Jasia.
Jasio odpowiada:
- Ja wyobrażam sobie Mikołaja jako starszego, grubszego pana z dużą Dupą.
- A dlaczego?
- Bo mój tata powiedział, że gówno pod choinkę dostanę!
1020
Dowcip #8065. Pani na lekcji pyta dzieci w kategorii: Dowcipy o Jasiu, Humor o Świętym Mikołaju, Kawały o świętach, Śmieszne żarty szkolne.
Do udowodnienia: Czas to pan Józef.
Założenie: dozorca ma na imię Józef. Czas to pieniądz, pieniądz to forsa, forsa to grunt, grunt to ziemia, ziemia to matka, matka to anioł, anioł to stróż,
stróż to dozorca - z założenia - Józef, tak więc czas to pan Józef.
Założenie: dozorca ma na imię Józef. Czas to pieniądz, pieniądz to forsa, forsa to grunt, grunt to ziemia, ziemia to matka, matka to anioł, anioł to stróż,
stróż to dozorca - z założenia - Józef, tak więc czas to pan Józef.
1815
Dowcip #27039. Do udowodnienia: Czas to pan Józef. w kategorii: Żarty matematyczne.

- Mamo, mamo, u babci w pokoju jest małż!
- Bredzisz, Jasiu, nie ma żadnego małża.
- Jest, jest, choć i sama zobacz.
Mama wchodzi do pokoju, a tam babcia rozłożona w koszuli nocnej na łóżku, nogi rozwarte, nie ma bielizny i wszystko jej widać.
- Jasiu, to nie małż, tylko pochwa babci.
Na co Jasiu:
- Ale smakuje jak małż.
- Bredzisz, Jasiu, nie ma żadnego małża.
- Jest, jest, choć i sama zobacz.
Mama wchodzi do pokoju, a tam babcia rozłożona w koszuli nocnej na łóżku, nogi rozwarte, nie ma bielizny i wszystko jej widać.
- Jasiu, to nie małż, tylko pochwa babci.
Na co Jasiu:
- Ale smakuje jak małż.
5331
Dowcip #27611. - Mamo, mamo, u babci w pokoju jest małż! w kategorii: Kawały o Jasiu, Dowcipy o babci, Dowcipy o matce.
Duży wpływ na rozwój kultury miał Cyryl i jego metody.
612
Dowcip #29158. Duży wpływ na rozwój kultury miał Cyryl i jego metody. w kategorii: Humor o duchownych.
