Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Najnowsze dowcipy



Młody baca wraca późną jesienią z owcami z hal strasznie zdenerwowany. Złości się, przeklina. Pyta go się więc gaździna:
- Co się stało Baco?
- A kożuszek żem zgubił.
Zaczynają razem poszukiwania, a kożucha jak nie ma, tak nie ma.
Minęła zima i czas znów iść z owcami na hale. Młody baca cieszy się bo będzie miał okazję wykąpać się po drodze w pobliskim potoku. Gaździna wyprowiantowała go, pożegnała i baca wyruszył na hale. Nie minęło jednak 10 minut jak młody baca wraca do domu z promiennym uśmiechem na ustach. Gaździna zdziwiona pyta:
- A coś taki szczęśliwy? Kupałeś się?
- Ni?
- A dlaczego?
- Bo chciałem powiedzieć, ze kozusek zem znalozł.
- A gdzie był?
- A pod kosulom.
912

Dowcip #8837. Młody baca wraca późną jesienią z owcami z hal strasznie zdenerwowany. w kategorii: Kawały o Bacy, Śmieszny humor o ubiorze.

Człowiek w stanie nadmiernego upojenia alkoholowego na jarmarku Bożonarodzeniowym podchodzi do budki ze strzelaniem do celu. Właściciel początkowo nie chce dać broni pijanemu, z obawy, że zrobi komuś krzywdę. Jednak pijak nie daje za wygraną, chce strzelać więc właściciel w końcu się zgadza. Pijak wymierza do celu i oddaje trzy strzały. Właściciel z dumą stwierdza, że trafił 3 razy w dziesiątkę. Nagrodą główną jest zestaw szkieł, ale właściciel postanawia dać mu małego, żywego żółwia. Pijak odchodzi, jednak po kilku minutach wraca. Sytuacja powtarza się. Mężczyzna 3 razy trafia w dziesiątkę i wygrywa małego żółwia. Kiedy trzeci raz przychodzi i trafia dziesiątkę właściciel pełen podziwu wręcza mu główną nagrodę:
- Zasługujesz na główną nagrodę. Oto dla Ciebie zestaw szkieł.
- Nie chcę żadnych szkieł. - bełkocze facet - Daj mi lepiej te małe, chrupiące, mięsne placuszki.
89

Dowcip #31353. Człowiek w stanie nadmiernego upojenia alkoholowego na jarmarku w kategorii: Śmieszny humor o pijakach, Śmieszny humor o żółwiu, Śmieszne kawały o nagrodzie, Kawały o grach i zabawach.

Dlaczego jeśli my mówimy do Boga to nazywa się to modlitwą, a jeśli Bóg do nas schizofrenią?
49

Dowcip #30444. Dlaczego jeśli my mówimy do Boga to nazywa się to modlitwą w kategorii: Śmieszne żarty zagadki, Śmieszne kawały o chorobach, Żarty o Bogu, Śmieszne dowcipy o modlitwie.

Raport:
Zwłoki wisiały dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framugę drzwi.
1112

Dowcip #29236. Raport w kategorii: Czarny humor śmieszne żarty.

Jest konkurs w getcie, Hans mówi do żydów:
- Kto pierwszy wdrapie się na trzymetrowy piec ten będzie wolny i zostanie honorowym obywatelem Niemiec.
Wszyscy żydzi próbują wspiąć się, lecz nie mogą. Matka żydówka mówi do syna żyda:
- Ja Cię podsadzę, a Ty potem podasz mi dłoń i wciągniesz mnie na górę.
Matka podsadziła syna, syn wszedł na piec i matka wyciągając dłoń mówi:
- Dalej, wciągaj mnie na górę.
A syn na to:
- Spadaj żydówko!
2539

Dowcip #28655. Jest konkurs w getcie, Hans mówi do żydów w kategorii: Śmieszny humor o Niemcach, Żarty o Żydach, Dowcipy o synu, Śmieszne żarty o mamie.

Osiemnasty wiek. Dwóch przyjaciół, byłych piratów, jeden z drewnianą nogą, dla oszczędności utrzymywało wspólnie jedną kochankę. Po pewnym czasie okazało się, że kobiecina jest w ciąży. Testów na ojcostwo nie było, ale przecież wypadałoby, żeby tylko jeden łożył na dziecko. Usiedli przy flaszce rumu, by rzecz przedyskutować. Kiedy już przedyskutowali trzecią flaszkę, kulawego olśniło:
- Słuchaj, John, sprawa prosta! Poczekajmy, aż się dziecko urodzi. Jak będzie miało drewnianą nogę, to moje!
1721

Dowcip #28188. Osiemnasty wiek. w kategorii: Żarty o dzieciach, Śmieszne dowcipy o kochankach, Śmieszne żarty o ciąży, Humor o piratach.

Spadochroniarz wyskoczył z samolotu. Gdy był na wysokości pięciuset metrów wyciągnął krótkofalówkę i pyta:
- Otworzyć spadochron?
Instruktor w samolocie:
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości dwieście metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości pięćdziesiąt metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości dwóch metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Coś ty?! Z dwóch metrów boisz się skoczyć?
1618

Dowcip #20793. Spadochroniarz wyskoczył z samolotu. w kategorii: Kawały o spadochroniarzach.

Pewnego dnia spotyka się trzech pijaczków pod sklepem. Piją i piją. Wódka się skończyła, wracają do domu ledwo żywi. Na drugi dzień znowu się spotykają na ławce przed sklepem. Każdy z nich ma kaca, cali się trzęsą z powodu delirki. W końcu jeden mówi:
- Przez ten alkohol same straty.
- Masz rację, tak się trzęsę, że dzisiaj jak robiłem herbatę, zanim doniosłem ją do stołu nic nie było w szklance.
- Eee tam, co tam herbata, tak mi się łapy trzęsą, że jak dzisiaj jadłem zupę to cała znalazła się na twarzy mojej żony.
Trzeci siedzi taki jakiś ponury i mówi:
- Ale macie problemy ... Ja jak idę do kibla to zanim się wysikam to trzy razy się spuszczam.
1920

Dowcip #26033. Pewnego dnia spotyka się trzech pijaczków pod sklepem. Piją i piją. w kategorii: Śmieszny humor o alkoholu, Kawały o pijakach.

Moja kuzynka jako dziecko była istotą zjawiskowej wręcz urody. Ciemna karnacja, czarne włosy, czarne oczy. No w ogóle śliczna. Kiedyś siedziała w kuchni i przyglądała się swojemu odbiciu w lusterku, w pewnym momencie pyta swoją mamusie:
- Mamusiu, ładna ja jestem?
- Tak kochanie.
I znów ogląda się w lusterku. Po dłuższej chwili:
- Mamusiu ale powiedz mi prawdę, ładna ja jestem?
- Tak córeczko, jesteś bardzo ładna.
Po kolejnej chwili spędzonej na kontemplacji swojego wizerunku w zwierciadle znów pyta:
- Mamuniu, ale powiedz mi tak szczerze, ładna ja jestem czy nie?
- Śliczna jesteś kochanie. A dlaczego pytasz?
- No bo wszyscy mówią, że jestem do ciebie podobna.
411

Dowcip #24644. Moja kuzynka jako dziecko była istotą zjawiskowej wręcz urody. w kategorii: Śmieszne kawały o córkach, Śmieszne kawały o matce.

Wyjeżdżając na krucjatę, Artur postanowił sprawić swej żonie pas cnoty. Poszedł tedy do kowala, a ten zaoferował mu najnowszy krzyk mody - pas z gilotynką! Kupił więc go Artur, żonie założył, kluczyk zabrał i pojechał na krucjatę. Wrócił po kilku latach, no i oczywiście zechciał sprawdzić, czy aby jego wierni rycerze nie okazali się wiarołomcami i nie próbowali uwieść jego pięknej Ginewry. Ustawił ich w rzędzie i kazał spuścić spodnie. Król doznał szoku: Jedenastu rycerzy miało równiutko przycięte ptaszki. Z jednym wyjątkiem
- Lancelot z dumą prezentował nienaruszone przyrodzenie.
- Moi wspaniali rycerze okazali się bandą hołoty! Na nikogo nie można liczyć, nikomu nie można zaufać! Jeno Ty, wierny Lancelocie, mi się ostałeś ... - biada Artur i spogląda wyczekująco na Lancelota, by ten coś powiedział.
Ale Lancelot milczał.
1718

Dowcip #12534. Wyjeżdżając na krucjatę w kategorii: Śmieszne kawały erotyczne, Śmieszne żarty o mężu i żonie, Śmieszne żarty o rycerzach.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży nieruchomości» Używane motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Zagadki dla dzieci do druku» Słownik rymów przymiotniki» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Stopniowanie przysłówków i przymiotników» Zmiana czasu na czas letni» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Alfabet Morse'a» Wyliczanki dla starszych dzieci» Praca na cały etat dla opiekunki» Definicje krzyżówkowe» Odmiana wyrazów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost