Dowcipy o rybach
W styczniu siedzą dwa niedźwiedzie w norze. Strasznie zachciało się im dupczyć, ale że nie było jak - bo niedźwiedzice się po lesie pochowały i śpią - to postanowili zabawić się we dwóch. Baraszkują, a tuż obok nory idzie zając i się na nich patrzy. Niedźwiedzie zaczęły gonić zająca, żeby nikomu w lesie nie powiedział. Gonią go po lasach i polach, aż w końcu zając wpadł do przerębla. Jeden niedźwiedź wsadza łapę do przerębla i wyłowił rybę.
Pyta się jej:
- Widziałaś zająca?
- Utopił się Ty pedale ...
Pyta się jej:
- Widziałaś zająca?
- Utopił się Ty pedale ...
15
Dowcip #28130. W styczniu siedzą dwa niedźwiedzie w norze. w kategorii: „Śmieszne kawały o rybach”.
Adam i Ewa spacerują po Raju. Nagle Ewa dostaje okres. Nie wiedziała, co ma począć. Najpierw podeszła do drzewa czereśniowego i zatkała otwór czereśnią, nie pomogło. Podeszła do bananowca, zatkała otwór bananem, znów nie pomogło. Więc wzięła do reki rybę i zrobiła to samo co z owocami. Morał z tej opowieści jest taki:
- Już wiemy, dlaczego czereśnie są czerwone, banany krzywe, ale jak pachniały dawniej ryby, tego nie wie nikt!
- Już wiemy, dlaczego czereśnie są czerwone, banany krzywe, ale jak pachniały dawniej ryby, tego nie wie nikt!
96
Dowcip #22740. Adam i Ewa spacerują po Raju. Nagle Ewa dostaje okres. w kategorii: „Śmieszny humor o rybach”.
Przychodzi wędkarz nad jezioro. Wycina przerębel i zarzuca wędkę. Mija godzinę i nic. Dupa mu zmarzła, wnet przychodzi drugi wędkarz, obok niego wycina przerębel i zarzuca wędkę. Po chwili: jedna rybka, druga, trzecia ...
Ten pierwszy wkurzony mówi:
- Ja już tu jestem godzinę, dupa mi zmarzła, nic nie złowiłem, a ty sobie tu przychodzisz i po chwili złowiłeś tyle ryb. Jak to robisz?!
- Łołałumłae młemłe!
- Co?!
- Łołałumłae młemłe!
- Cooo?!
Ten drugi wypluwa co ma w ustach i krzyczy:
- Robaki muszą być ciepłe!
Ten pierwszy wkurzony mówi:
- Ja już tu jestem godzinę, dupa mi zmarzła, nic nie złowiłem, a ty sobie tu przychodzisz i po chwili złowiłeś tyle ryb. Jak to robisz?!
- Łołałumłae młemłe!
- Co?!
- Łołałumłae młemłe!
- Cooo?!
Ten drugi wypluwa co ma w ustach i krzyczy:
- Robaki muszą być ciepłe!
27
Dowcip #19428. Przychodzi wędkarz nad jezioro. Wycina przerębel i zarzuca wędkę. w kategorii: „Śmieszny humor o rybach”.
Pływają dwie rybki w akwarium i o czymś dyskutują. Dyskusja jest coraz bardziej zażarta, w końcu dochodzi do kłótni i rybki obrażone na siebie nawzajem odpływają w przeciwległe kąty swojego akwarium. Mija jakiś czas, widać, że jedna z rybek mocno się zastanawia, po czym podpływa do drugiej i mówi:
- No dobrze, przyjmijmy, że nie ma Boga, w takim razie kto zmienia wodę w akwarium?
- No dobrze, przyjmijmy, że nie ma Boga, w takim razie kto zmienia wodę w akwarium?
37
Dowcip #13345. Pływają dwie rybki w akwarium i o czymś dyskutują. w kategorii: „Humor o rybach”.
Dwóch facetów wypłynęło na środek jeziora aby łowić ryby. Wyciągają piękne sztuki jedna za drugą, ale po pewnym czasie przyszedł wieczór i jeden z nich mówi:
- Słuchaj, musimy jutro wrócić w to miejsce, bo świetnie biorą ryby.
- Nie ma problemu. - mówi drugi, po czym bierze kredę i na dnie łódki rysuje kółko.
Na to jego kolega:
- Idioto, co ty robisz?! Skąd wiesz, że jutro przypłyniemy tą samą łódką?
- Słuchaj, musimy jutro wrócić w to miejsce, bo świetnie biorą ryby.
- Nie ma problemu. - mówi drugi, po czym bierze kredę i na dnie łódki rysuje kółko.
Na to jego kolega:
- Idioto, co ty robisz?! Skąd wiesz, że jutro przypłyniemy tą samą łódką?
48
Dowcip #14864. Dwóch facetów wypłynęło na środek jeziora aby łowić ryby. w kategorii: „Kawały o rybach”.
Na poligonie jezioro. Na pomoście wędkują pułkownik i parę metrów dalej sierżant. Major moczy kija bez rezultatów a sierżant ciągnie rybę za rybą. Major podchodzi i rozkazuje:
- Sierżancie, przesiądźcie się na moje miejsce. Sierżant wykonuje grzecznie rozkaz i po zmianie stanowisk dalej,,goli’’ ryby, a major znowu nic.
- Sierżancie, powiedzcie w czym tkwi tajemnica, że u was cała siatka a ja nie mam nawet brania?
- To taki nasz rodzinny sekret - mówi sierżant - zawsze na haczyk obok robaczka zakładam włos z damskiej piczki.
Nazajutrz leży major z majorową w łóżku. Z zamiarem udania się na ryby, przypomniał sobie o poradzie sierżanta. Ostrożnie podwinął kobicie koszulkę nocną, delikatnie uchwycił jeden włosek i zdecydowanie pociągnął!
Na to zaspana żona:
- Co sierżancie, znowu na ryby?
- Sierżancie, przesiądźcie się na moje miejsce. Sierżant wykonuje grzecznie rozkaz i po zmianie stanowisk dalej,,goli’’ ryby, a major znowu nic.
- Sierżancie, powiedzcie w czym tkwi tajemnica, że u was cała siatka a ja nie mam nawet brania?
- To taki nasz rodzinny sekret - mówi sierżant - zawsze na haczyk obok robaczka zakładam włos z damskiej piczki.
Nazajutrz leży major z majorową w łóżku. Z zamiarem udania się na ryby, przypomniał sobie o poradzie sierżanta. Ostrożnie podwinął kobicie koszulkę nocną, delikatnie uchwycił jeden włosek i zdecydowanie pociągnął!
Na to zaspana żona:
- Co sierżancie, znowu na ryby?
310
Dowcip #9020. Na poligonie jezioro. w kategorii: „Dowcipy o rybach”.
Pani od biologii wnosiła do klasy duże, szklane akwarium. Jasiu, znany gwizdacz, tak głośno gwizdnął, że pani się wystraszyła i upuściła akwarium, które rozprysnęło się na drobne kawałki. Zdenerwowana nauczycielka natychmiast wezwała matkę Jasia do szkoły. Po kilkunastu minutach do sekretariatu wchodzi wystraszona kobieta w chuście na głowie - mama Jasia.
- Proszę pani! - krzyczy nauczycielka - Czy pani wie, co zrobił pani syn?! - Wystraszona kobieta pokiwała przecząco głową.
- Kiedy wchodziłam do sali - kontynuuje pani od biologii - Jasiu tak głośno gwizdnął, że upuściłam akwarium, które akurat niosłam!
- Ufff... to jeszcze nic! - powiedziała mama Jasia - Raz, jak doiłam naszą Mućkę i Jasiu gwizdnął, to tylko mi cycki w rękach zostały.
- Proszę pani! - krzyczy nauczycielka - Czy pani wie, co zrobił pani syn?! - Wystraszona kobieta pokiwała przecząco głową.
- Kiedy wchodziłam do sali - kontynuuje pani od biologii - Jasiu tak głośno gwizdnął, że upuściłam akwarium, które akurat niosłam!
- Ufff... to jeszcze nic! - powiedziała mama Jasia - Raz, jak doiłam naszą Mućkę i Jasiu gwizdnął, to tylko mi cycki w rękach zostały.
212
Dowcip #11483. Pani od biologii wnosiła do klasy duże, szklane akwarium. w kategorii: „Kawały o rybach”.
Nad wiosennym stawem rozsiada się wędkarz i usiłuje coś złowić. Mija godzina, dwie, trzy, a tu nic! Naraz nad wodą staje dwunastolatek, zarzuca wędkę i wyciąga rybę za rybą. Wściekły coraz bardziej wędkarz nie wytrzymuje i woła:
- A lekcje, smarkaczu, już odrobiłeś?!
- A lekcje, smarkaczu, już odrobiłeś?!
15
Dowcip #7135. Nad wiosennym stawem rozsiada się wędkarz i usiłuje coś złowić. w kategorii: „Dowcipy o rybach”.
Pewien wędkarz poszedł łowić pod lód. Wywiercił przerębel, ustawił wędkę i czeka. Nagle słyszy głos:
- Tu nie ma ryb!
Wędkarz się rozgląda, nic nie widzi więc łowi dalej. Znowu słyszy głos.
- Tu nie ma ryb!
Wędkarz nic nie widzi więc łowi dalej. Znowu słyszy głos:
- Tu nie ma ryb!
W końcu się zdenerwował i zapytał:
- Kto to mówi?
- Kierownik lodowiska.
- Tu nie ma ryb!
Wędkarz się rozgląda, nic nie widzi więc łowi dalej. Znowu słyszy głos.
- Tu nie ma ryb!
Wędkarz nic nie widzi więc łowi dalej. Znowu słyszy głos:
- Tu nie ma ryb!
W końcu się zdenerwował i zapytał:
- Kto to mówi?
- Kierownik lodowiska.
030
Dowcip #710. Pewien wędkarz poszedł łowić pod lód. w kategorii: „Dowcipy o rybach”.
Facet wybrał się na ryby. Zarzuca wedkę, czeka, nagle spławik się rusza, więc gość wyciąga rybkę.
- Powiedz rybko, jesteś może ze złota?
- Nie. Z PIS.
- Eee, to ty pewnie nie spełniasz życzeń?
- Nie, ja tylko obiecuję.
- Powiedz rybko, jesteś może ze złota?
- Nie. Z PIS.
- Eee, to ty pewnie nie spełniasz życzeń?
- Nie, ja tylko obiecuję.
1486