Dowcipy o rybach
Fąfara mówi do kolegi policjanta:
- Wczoraj męczyłem się co najmniej 15 minut zanim wyłowiłem rybę.
- Ja tez mam taki zły otwieracz do konserw.
- Wczoraj męczyłem się co najmniej 15 minut zanim wyłowiłem rybę.
- Ja tez mam taki zły otwieracz do konserw.
36
Dowcip #6036. Fąfara mówi do kolegi policjanta w kategorii: „Śmieszny humor o rybach”.
Przechodzień pyta wędkarza:
- Biorą?
- Biorą, biorą. Nawet plecak mi zabrali.
- Biorą?
- Biorą, biorą. Nawet plecak mi zabrali.
06
Dowcip #6349. Przechodzień pyta wędkarza w kategorii: „Kawały o rybach”.
Spotykają się dwie dżdżownice. Jedna z nich mówi:
- Dzień dobry pani, czy zastałam pani męża?
- Niestety nie, chłopcy wyciągnęli go rano na ryby.
- Dzień dobry pani, czy zastałam pani męża?
- Niestety nie, chłopcy wyciągnęli go rano na ryby.
318
Dowcip #6724. Spotykają się dwie dżdżownice. w kategorii: „Żarty o rybach”.
Rybacy z Władywostoku złowili wieloryba. Zmierzyli go i okazało się, że od ogona do głowy ma dwadzieścia pięć metrów, a od głowy do ogona trzydzieści metrów. Zwrócili się do instytutu w Moskwie z zapytaniem, dlaczego tak jest. Po pewnym czasie przyszła odpowiedź, że na razie nie wiadomo dlaczego, ale nauka radziecka zna podobne przypadki. Na przykład poniedziałek od piątku dzielą cztery dni, a piątek od poniedziałku tylko trzy.
28
Dowcip #7044. Rybacy z Władywostoku złowili wieloryba. w kategorii: „Śmieszne kawały o rybach”.
Brunetka i Blondynka łowią ryby. Brunetka złowiła rybę i mówi:
- Co z nią teraz zrobimy?
A blondynka mówi:
-Utopimy.
- Co z nią teraz zrobimy?
A blondynka mówi:
-Utopimy.
26
Dowcip #2461. Brunetka i Blondynka łowią ryby. w kategorii: „Kawały o rybach”.
Wędkarz wraca do domu i mówi do żony:
- A to pech! Ryba podpłynęła do przynęty, dotknęła nosem robaka, już miała otworzyć pyszczek i chwycić przynętę, ale robak był szybszy!
- Nie rozumiem.
- W mgnieniu oka pożarł ją, drań!
- A to pech! Ryba podpłynęła do przynęty, dotknęła nosem robaka, już miała otworzyć pyszczek i chwycić przynętę, ale robak był szybszy!
- Nie rozumiem.
- W mgnieniu oka pożarł ją, drań!
112
Dowcip #2771. Wędkarz wraca do domu i mówi do żony w kategorii: „Humor o rybach”.
Nad brzegiem rzeki siedzi facet i łowi ryby. Podchodzi do niego koleś i pyta;
- Biorą?
- Nie.
- A złapał Pan coś?
- Jednego.
- I co pan z nim zrobił?
- Wrzuciłem do wody.
- A duży był?
- Taki jak Pan i też mnie wkurzał.
- Biorą?
- Nie.
- A złapał Pan coś?
- Jednego.
- I co pan z nim zrobił?
- Wrzuciłem do wody.
- A duży był?
- Taki jak Pan i też mnie wkurzał.
428
Dowcip #631. Nad brzegiem rzeki siedzi facet i łowi ryby. w kategorii: „Śmieszne żarty o rybach”.
Starsza pani zatrzymuje się przy wędkarzu, który właśnie złowił rybę i zdejmuje ją z haczyka.
- Biedna rybka! - szepcze staruszka.
- Proszę pani! - mówi wędkarz - Nigdy by jej się to nie przytrafiło, gdyby niepotrzebnie nie otwierała pyska.
- Biedna rybka! - szepcze staruszka.
- Proszę pani! - mówi wędkarz - Nigdy by jej się to nie przytrafiło, gdyby niepotrzebnie nie otwierała pyska.
37
Dowcip #15990. Starsza pani zatrzymuje się przy wędkarzu w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rybach”.
W nadmorskiej miejscowości letniskowej facet wchodzi do restauracji, siada za stolikiem i zamawia rybę. Gdy kelner podaje rachunek, facet mówi:
- Przyjechałem tutaj przed dwoma tygodniami i teraz żałuję, że już wtedy nie odwiedziłem tego lokalu!
- Miło mi to słyszeć, drogi panie.
- Wówczas ryba, którą mi pan podał, musiała być jeszcze świeża.
- Przyjechałem tutaj przed dwoma tygodniami i teraz żałuję, że już wtedy nie odwiedziłem tego lokalu!
- Miło mi to słyszeć, drogi panie.
- Wówczas ryba, którą mi pan podał, musiała być jeszcze świeża.
16
Dowcip #13869. W nadmorskiej miejscowości letniskowej facet wchodzi do restauracji w kategorii: „Dowcipy o rybach”.
Fąfara przez godzinę obserwuje wędkarza, który bezskutecznie stoi z wędką nad brzegiem rzeki i czeka na branie.
- Przepraszam, - pyta wreszcie Fąfara - jakie pan łowi ryby?
- Łowi to za mocno powiedziane. Na razie je karmię.
- Przepraszam, - pyta wreszcie Fąfara - jakie pan łowi ryby?
- Łowi to za mocno powiedziane. Na razie je karmię.
411