
Dowcipy o pierdzeniu
Przychodzi facet do burdelu i prosi burdelmamę o najbardziej śmierdzącą panienkę w lokalu. Na to burdel mama mówi:
- Nie ma, przyjdź pan jutro może będzie.
Na następny dzień zjawia się klient i pyta:
- Jest mój towar?
Na to burdel mama:
- Po zapachu pan trafisz!
Wchodzi po schodach, śmierdzi strasznie wszedł na piętro wchodzi pod numer osiem, patrzy leży śmierdząca kobieta na łóżku! Rzucił się na nią, muchy latają, kobieta w stanie extasy złapała nogami klienta za głowę, ścisnęła mocno, a ten na to:
- Puść, puść bąka.
- Nie ma, przyjdź pan jutro może będzie.
Na następny dzień zjawia się klient i pyta:
- Jest mój towar?
Na to burdel mama:
- Po zapachu pan trafisz!
Wchodzi po schodach, śmierdzi strasznie wszedł na piętro wchodzi pod numer osiem, patrzy leży śmierdząca kobieta na łóżku! Rzucił się na nią, muchy latają, kobieta w stanie extasy złapała nogami klienta za głowę, ścisnęła mocno, a ten na to:
- Puść, puść bąka.
2510
Dowcip #30414. Przychodzi facet do burdelu i prosi burdelmamę o najbardziej w kategorii: „Dowcipy o pierdzeniu”.
W przedziale pociągowym siedziała matka z córką, a na przeciwko pewien facet. Podczas jazdy córka pierdnęła sobie, a że nie uczyniła tego po cichu, matka chcąc się wytłumaczyć mówi do faceta:
- Ale piorun gdzieś mocno uderzył.
Facet na to:
- To musiał chyba trafić w gówno, bo tak strasznie śmierdzi.
- Ale piorun gdzieś mocno uderzył.
Facet na to:
- To musiał chyba trafić w gówno, bo tak strasznie śmierdzi.
439
Dowcip #24827. W przedziale pociągowym siedziała matka z córką w kategorii: „Śmieszne żarty o pierdzeniu”.
Nauczycielka kazała na następną lekcje napisać referat o jakimś egzotycznym owocu.
- Małgosiu. Przeczytaj swój referat.
Małgosia czyta o Ananasie i dostaje piątkę.
- A teraz ty Jasiu.
Jasio czyta:
- Siedziałem z tatą przed telewizorem, przyszedł wujek, pierdnął bąka, a na nas leciał smród.
- Małgosiu. Przeczytaj swój referat.
Małgosia czyta o Ananasie i dostaje piątkę.
- A teraz ty Jasiu.
Jasio czyta:
- Siedziałem z tatą przed telewizorem, przyszedł wujek, pierdnął bąka, a na nas leciał smród.
2248
Dowcip #25591. Nauczycielka kazała na następną lekcje napisać referat o jakimś w kategorii: „Śmieszne żarty o pierdzeniu”.
Facet w restauracji zamówił obiad. Jadł i przy pierwszym daniu okropnie chlipał. Przy drugim strasznie bekał. Gdy nadszedł czas na rachunek kelner mówi:
- Złotówka za pierwsze danie plus pięćdziesiąt groszy za chlipanie, dwa złote za drugie danie plus pięćdziesiąt groszy za bekanie. Razem cztery.
Facet daje pięć złotych i mówi:
- Za resztę jeszcze sobie popierdzę.
- Złotówka za pierwsze danie plus pięćdziesiąt groszy za chlipanie, dwa złote za drugie danie plus pięćdziesiąt groszy za bekanie. Razem cztery.
Facet daje pięć złotych i mówi:
- Za resztę jeszcze sobie popierdzę.
324
Dowcip #25945. Facet w restauracji zamówił obiad. w kategorii: „Śmieszne kawały o pierdzeniu”.

Hrabia z hrabiną siedzą w salonie. Hrabia czyta gazetę, hrabina wyszywa. W pewnym momencie hrabina puściła bąka . Skonfundowana spojrzała na hrabiego i prosi:
- Hrabio, niech to zostanie między nami.
Hrabia spojrzawszy na hrabinę znad okularów i machając przed nosem gazetą rzecze:
- Wolałbym, żeby się rozeszło ...
- Hrabio, niech to zostanie między nami.
Hrabia spojrzawszy na hrabinę znad okularów i machając przed nosem gazetą rzecze:
- Wolałbym, żeby się rozeszło ...
518
Dowcip #27362. Hrabia z hrabiną siedzą w salonie. w kategorii: „Śmieszny humor o pierdzeniu”.
W pubie siedzą sobie Shaggy i Britney Spears. Śmieją się, rozmawiają mile. Aż tu nagle, niespodziewanie, rozlega się bardzo głośne ”prrrrrrrrrrrrrrrrrryk!”...
Shaggy mówi:
- It Wasn’t Me!
A zawstydzona Britney na to:
- Oops, I Did It Again.
Shaggy mówi:
- It Wasn’t Me!
A zawstydzona Britney na to:
- Oops, I Did It Again.
1113
Dowcip #20771. W pubie siedzą sobie Shaggy i Britney Spears. w kategorii: „Śmieszne kawały o pierdzeniu”.

Przychodzi koleś do szkoły muzycznej i prosi o formularz żeby się zapisać. Babka mu podała i przy odbiorze patrzy, a koleś wpisał w rubryce - praktyka muzyczna: ”pierdzenie muzyczne”. Babka go opieprzyła i chce go wyprosić, ale koleś upiera się, że on potrafi z nut wypierdzieć wszystko. Babka zdenerwowana zawołała dyrektora, który również opieprza gostka, a koleś prosi, żeby go wypróbowali. Dyrek dał mu jakieś pierwsze lepsze nuty i gościu wypierdział z nut idealnie. Dyrek w szoku daje mu jakieś nutki Chopina i koleś wypierdział idealnie. Dyrek się wkurzył i dał mu najtrudniejsze nuty, jakieś wariacje dla najlepszych wirtuozów, a koleś patrzy i patrzy w te nuty i mówi:
- Nie wypierdzę tego.
Dyrek zadowolony pyta się:
- A dlaczego?
Koleś na to:
- Bo tutaj są dwa miejsca, w których mógłbym się zesrać.
- Nie wypierdzę tego.
Dyrek zadowolony pyta się:
- A dlaczego?
Koleś na to:
- Bo tutaj są dwa miejsca, w których mógłbym się zesrać.
419
Dowcip #22668. Przychodzi koleś do szkoły muzycznej i prosi o formularz żeby się w kategorii: „Humor o pierdzeniu”.
Jedzie kobieta w przedziale wagonu wraz z innymi ludźmi. I puściła bąka. Wie, że to nie wypada, więc wstaje i mówi:
- Pójdę się przejść po korytarzu, bo mi noga ścierpła.
A współpasażer na to:
- No, no, aż ją czuję.
- Pójdę się przejść po korytarzu, bo mi noga ścierpła.
A współpasażer na to:
- No, no, aż ją czuję.
519
Dowcip #23150. Jedzie kobieta w przedziale wagonu wraz z innymi ludźmi. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pierdzeniu”.

Jasio najadł się zupy grochowej i w szkole na pierwszej lekcji zanieczyścił powietrze. Nauczyciel zezłościł się i wyrzucił go z klasy. Jasio stanął przy otwartym oknie na korytarzu.
- A ty, smyku, co tu robisz? - pyta przechodzący właśnie dyrektor.
- Tak sobie myślę.
- A o czym tak myślisz?
- Bo ja, panie dyrektorze, zepsułem w klasie powietrze. Teraz tak sobie myślę, że oni tam wszyscy się trują, a mnie na czyste wypuścili.
- A ty, smyku, co tu robisz? - pyta przechodzący właśnie dyrektor.
- Tak sobie myślę.
- A o czym tak myślisz?
- Bo ja, panie dyrektorze, zepsułem w klasie powietrze. Teraz tak sobie myślę, że oni tam wszyscy się trują, a mnie na czyste wypuścili.
428
Dowcip #17688. Jasio najadł się zupy grochowej i w szkole na pierwszej lekcji w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pierdzeniu”.
Hrabia kąpie się w wannie. Rozluźnił się i puścił bardzo głośnego bąka. Po chwili otwierają się drzwi łazienki i wpada lokaj z tacą, a na niej butelka whiskey i szklaneczka.
Zdumiony Hrabia mówi:
- Ależ Janie, nie prosiłem o drinka do kąpieli.
- Jaśnie Panie, przecież wyraźnie słyszałem ”Bring a bottle of bourbon”!
Zdumiony Hrabia mówi:
- Ależ Janie, nie prosiłem o drinka do kąpieli.
- Jaśnie Panie, przecież wyraźnie słyszałem ”Bring a bottle of bourbon”!
544
Dowcip #8767. Hrabia kąpie się w wannie. w kategorii: „Żarty o pierdzeniu”.
