Dowcipy o pierdzeniu
Gość pierze jeansy i mamrocze pod nosem:
- Nikomu nie można ufać, nikomu ...
I pierze jeansy, szoruje i mamrocze.
- Nikomu nie można ufać, nikomu nawet sobie, tylko pierdnąć chciałem.
- Nikomu nie można ufać, nikomu ...
I pierze jeansy, szoruje i mamrocze.
- Nikomu nie można ufać, nikomu nawet sobie, tylko pierdnąć chciałem.
2173
Dowcip #21261. Gość pierze jeansy i mamrocze pod nosem w kategorii: „Śmieszne kawały o pierdzeniu”.
Przychodzi dwóch chłopaków do dziewczyny. Drzwi otwiera im jej mama i mówi:
- Agi jeszcze nie ma ale wejdźcie, poczęstuje was pierogami i poczekacie na nią.
- .- No dobrze odpowiedzieli.
Pojedli i nawet nie wiedzieli kiedy zasnęli! W nocy obudził się jeden z nich i mówi do drugiego:
- Ej, chcesz jeszcze tych pierogów bo po nie idę!
- No przynieś!
Podczas gdy on poszedł Aga przyszła z dyskoteki . Umyła się i też poszła spać tam gdzie spali oni. Lecz położyła się im w nogach! Przyszedł drugi z pierogami i zaczął podsuwać do tego kolegi jednak był to zad dziewczyny . A dziewczynie zebrało się na pierdzenie i nagle to nastąpiło . Ona pierdła, a on na to nie wiedząc, że to ta dziewczyna:
- Nie dmuchaj bo zimne!
- Agi jeszcze nie ma ale wejdźcie, poczęstuje was pierogami i poczekacie na nią.
- .- No dobrze odpowiedzieli.
Pojedli i nawet nie wiedzieli kiedy zasnęli! W nocy obudził się jeden z nich i mówi do drugiego:
- Ej, chcesz jeszcze tych pierogów bo po nie idę!
- No przynieś!
Podczas gdy on poszedł Aga przyszła z dyskoteki . Umyła się i też poszła spać tam gdzie spali oni. Lecz położyła się im w nogach! Przyszedł drugi z pierogami i zaczął podsuwać do tego kolegi jednak był to zad dziewczyny . A dziewczynie zebrało się na pierdzenie i nagle to nastąpiło . Ona pierdła, a on na to nie wiedząc, że to ta dziewczyna:
- Nie dmuchaj bo zimne!
6037
Dowcip #20851. Przychodzi dwóch chłopaków do dziewczyny. w kategorii: „Dowcipy o pierdzeniu”.
Przy kominku Hrabina i Hrabia siedzą w wygodnych fotelach. Jest miły, spokojny wieczór. Spożywają szampana i kawior. W pewnym momencie Harbina puszcza bąka. Rumieni się bardzo i mówi do Hrabiego:
- Bardzo przepraszam. Myślę, że pozostanie to między nami!
- Wołałbym, aby się to rozniosło.
- Bardzo przepraszam. Myślę, że pozostanie to między nami!
- Wołałbym, aby się to rozniosło.
1958
Dowcip #27835. Przy kominku Hrabina i Hrabia siedzą w wygodnych fotelach. w kategorii: „Śmieszne żarty o pierdzeniu”.
Przychodzi blondynka do jubilera i ogląda pierścionki. Podczas schylania się, niechcący puszcza bąka. Ma cichą nadzieję, że sprzedawca tego nie usłyszał i pyta:
- Ile kosztuje ten pierścionek?
Sprzedawca na to:
- Jak pani puściła bąka na sam widok, to się pani zesra jak powiem cenę.
- Ile kosztuje ten pierścionek?
Sprzedawca na to:
- Jak pani puściła bąka na sam widok, to się pani zesra jak powiem cenę.
18127
Dowcip #33632. Przychodzi blondynka do jubilera i ogląda pierścionki. w kategorii: „Kawały o pierdzeniu”.
Dwóch afrykańskich lekarzy kłóci się na korytarzu.
- Mówię Ci to jest prooom.
Drugi odpowiada:
- Mylisz się kolego to z całą pewnością prąąąt.
Całą tą dyskusję słyszy młoda pielęgniarka, która dostrzegła szansę do wykazania się wiedzą:
- Przepraszam panów, chyba jestem w stanie pomóc. Szukają państwo słowa prątek. - mówi i odchodzi zadowolona z siebie.
Pierwszy doktor odwraca się do drugiego i mówi:
- Nie zwracaj na nią uwagi, nie wie o czym mówi. Jestem pewien, że nigdy nie słyszała hipopotama pierdzącego pod wodą.
- Mówię Ci to jest prooom.
Drugi odpowiada:
- Mylisz się kolego to z całą pewnością prąąąt.
Całą tą dyskusję słyszy młoda pielęgniarka, która dostrzegła szansę do wykazania się wiedzą:
- Przepraszam panów, chyba jestem w stanie pomóc. Szukają państwo słowa prątek. - mówi i odchodzi zadowolona z siebie.
Pierwszy doktor odwraca się do drugiego i mówi:
- Nie zwracaj na nią uwagi, nie wie o czym mówi. Jestem pewien, że nigdy nie słyszała hipopotama pierdzącego pod wodą.
1944
Dowcip #33491. Dwóch afrykańskich lekarzy kłóci się na korytarzu. w kategorii: „Dowcipy o pierdzeniu”.
Pewna stara dewotka, jak zwykle z samego rana pobiegła do kościoła. Klękając przed ołtarzem wyrwał jej się głośny pierd z gatunku złośliwych. Rozejrzała się szybko, ale na szczęście nie było jeszcze nikogo. Uspokojona, zaczęła myśleć o tym jak zawstydzi sąsiadki, które dzisiaj najwyraźniej zaspały, gdy po minucie spadł obok niej dużych rozmiarów zardzewiały gwóźdź. Spojrzała do góry i oniemiała. Pod sklepieniem, na wielkim umieszczonym tam krzyżu, Jezus jedną ręką zasłaniał sobie nos.
2735
Dowcip #33164. Pewna stara dewotka, jak zwykle z samego rana pobiegła do kościoła. w kategorii: „Kawały o pierdzeniu”.
Pan Hrabia zmarł. Po jakimś czasie pani Hrabina, przyzwyczajona do seksu oralnego, mówi do lokaja Jana:
- Janie, musisz mi zrobić minetkę.
Biedny Jan dla dobra sprawy zrobił Hrabinie minetkę, a Hrabina w chwili największej rozkoszy puściła bąka. Zażenowana próbuje się tłumaczyć z tej niemiłej sytuacji, a Jan na to:
- Tak, tak pani Hrabino, biednemu zawsze wiatr w oczy...
- Janie, musisz mi zrobić minetkę.
Biedny Jan dla dobra sprawy zrobił Hrabinie minetkę, a Hrabina w chwili największej rozkoszy puściła bąka. Zażenowana próbuje się tłumaczyć z tej niemiłej sytuacji, a Jan na to:
- Tak, tak pani Hrabino, biednemu zawsze wiatr w oczy...
634
Dowcip #32291. Pan Hrabia zmarł. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pierdzeniu”.
Fąfara i Kowalski wybrali się do salonu Mercedesa i oglądają najnowszy model. Kowalski nachylił się żeby dotknąć tapicerki i stało się. Z głośnym hukiem wypuścił wiatry. Rozgląda się dookoła ale miał pecha, sprzedawca stoi tuż za nim. Żeby jakoś zatrzeć złe wrażenie spytał ile kosztuje ten najnowszy model.
- Nie powiem panu! Ledwie pan dotknął tapicerki i od razu się pan spierdział to jak powiem jaka jest cena to mi się pan tutaj zesra!
- Nie powiem panu! Ledwie pan dotknął tapicerki i od razu się pan spierdział to jak powiem jaka jest cena to mi się pan tutaj zesra!
833
Dowcip #31568. Fąfara i Kowalski wybrali się do salonu Mercedesa i oglądają w kategorii: „Humor o pierdzeniu”.
Fąfara i Kowalski siedzieli razem w pokoju i nagle Kowalski wypuścił wiatry. Znany kawalarz Fąfara uśmiechnął się szeroko... Kowalski spojrzał na niego groźnie:
- Wolałbym, żeby to się nie rozeszło!
- A ja bym wolał, żeby jednak się rozeszło.
- Wolałbym, żeby to się nie rozeszło!
- A ja bym wolał, żeby jednak się rozeszło.
1026
Dowcip #31561. Fąfara i Kowalski siedzieli razem w pokoju i nagle Kowalski wypuścił w kategorii: „Dowcipy o pierdzeniu”.
Babcia do dziadka w Kościele:
- Wiesz co? Puściłam cichacza.
- Babka, zmień lepiej baterie w aparacie słuchowym.
- Wiesz co? Puściłam cichacza.
- Babka, zmień lepiej baterie w aparacie słuchowym.
764