Dowcipy o nauczycielce
Na lekcji Małgosia nie uważała, a pani przez ten czas pyta dzieci:
- Krzysiu, kto to był Mickiewicz?
Krzysiu opowiada:
- Pisarzem.
Pani pyta Jasia:
- Prus, Jasiu?
No to Jasiu odpowiada:
- Też był pisarzem.
W końcu zapytała Małgosię.
- Mościcki?
A Małgosia odpowiada:
- Mom, tylko jeszcze małe.
- Krzysiu, kto to był Mickiewicz?
Krzysiu opowiada:
- Pisarzem.
Pani pyta Jasia:
- Prus, Jasiu?
No to Jasiu odpowiada:
- Też był pisarzem.
W końcu zapytała Małgosię.
- Mościcki?
A Małgosia odpowiada:
- Mom, tylko jeszcze małe.
1453
Dowcip #333. Na lekcji Małgosia nie uważała, a pani przez ten czas pyta dzieci w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Ostatni dzień roku szkolnego. Pani zadaje pytanie:
- Kto powie zdanie ze zwrotem ”jakby co”?
Zgłasza się Jaś.
- Proszę, Jasiu.
Chłopak nic nie mówi tylko otwiera rozporek, wyciąga całkiem sporego, jak na trzynastolatka, penisa i kładzie na ławkę.
- Won z klasy! - krzyczy zszokowana nauczycielka.
Jaś wychodząc mruczy:
- A propos tematu ... Jakby co, mój adres ma pani w dzienniku.
- Kto powie zdanie ze zwrotem ”jakby co”?
Zgłasza się Jaś.
- Proszę, Jasiu.
Chłopak nic nie mówi tylko otwiera rozporek, wyciąga całkiem sporego, jak na trzynastolatka, penisa i kładzie na ławkę.
- Won z klasy! - krzyczy zszokowana nauczycielka.
Jaś wychodząc mruczy:
- A propos tematu ... Jakby co, mój adres ma pani w dzienniku.
521
Dowcip #740. Ostatni dzień roku szkolnego. w kategorii: „Żarty o nauczycielce”.
Nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu, wytłumacz mi dlaczego twój ojciec na mnie leci?
- Bo jest pani blondynką.
- Ja? Blondynką?! - zapytała oburzona nauczycielka.
- Tak. Tata powiedział, że pod tą peruką kryje się nie tylko mózg, ale i także zmysł na facetów.
- Jasiu, wytłumacz mi dlaczego twój ojciec na mnie leci?
- Bo jest pani blondynką.
- Ja? Blondynką?! - zapytała oburzona nauczycielka.
- Tak. Tata powiedział, że pod tą peruką kryje się nie tylko mózg, ale i także zmysł na facetów.
4554
Dowcip #1059. Nauczycielka pyta Jasia w kategorii: „Humor o nauczycielce”.
Pani wychowawczyni zaprosiła żołnierza, który właśnie wrócił z frontu do przedszkola aby ten opowiedział dzieciom jakieś ciekawe anegdoty z życia wojaka.
- Siedzimy w okopie, jak tu na raz bomba ni pieprznie.
- Panie żołnierzu można użyć innego słowa.
- No dobra, siedzimy w okopie jak tu na raz nie jeb*ie.
- Panie żołnierzu ... - upomina nauczycielka.
- Siedzimy w okopie jak tu na raz nie ...
- Wybuchnie bomba! - podpowiada pani nauczycielka.
- Wybuchnie, wybuchnie, żebyście tylko widzieli jak bunkier rozpieprzyło.
- Siedzimy w okopie, jak tu na raz bomba ni pieprznie.
- Panie żołnierzu można użyć innego słowa.
- No dobra, siedzimy w okopie jak tu na raz nie jeb*ie.
- Panie żołnierzu ... - upomina nauczycielka.
- Siedzimy w okopie jak tu na raz nie ...
- Wybuchnie bomba! - podpowiada pani nauczycielka.
- Wybuchnie, wybuchnie, żebyście tylko widzieli jak bunkier rozpieprzyło.
19
Dowcip #16335. Pani wychowawczyni zaprosiła żołnierza w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
Nauczycielka sprawdza, czy wszystkie dzieci dobrze opanowały ostatnią lekcję o zwierzętach hodowlanych więc pyta:
- Co mamy od owiec?
- Od owiec mamy wełnę.
- Bardzo dobrze. A co daje nam kura?
- Kura daje jajka.
- Świetnie. A co mamy od krowy?
- Prace domowe.
- Co mamy od owiec?
- Od owiec mamy wełnę.
- Bardzo dobrze. A co daje nam kura?
- Kura daje jajka.
- Świetnie. A co mamy od krowy?
- Prace domowe.
15
Dowcip #16397. Nauczycielka sprawdza w kategorii: „Humor o nauczycielce”.
Pani w szkole kazała narysować dzieciom coś, co kojarzy im się z jakimś utworem Beethovena. Ania narysowała księżyc.
- A z czym Ci się kojarzy ten księżyc? - Pyta nauczycielka.
- Z Sonatą Księżycową proszę Pani. - Odpowiada Ania.
Kasia narysowała kwiatki i słoneczko.
- A to z czym Ci się kojarzy Kasiu?
- Z Sonatą Wiosenną proszę Pani.
- Bardzo dobrze Kasiu, mówi Pani nauczycielka. A Ty Jasiu, pokaż co narysowałeś.
Pani patrzy na kartkę Jasia, a tam narysowany wielki penis.
- Co to ma być? - Pyta oburzona nauczycielka. - To Ci się kojarzy z utworem Beethovena?
- Tak. Odpowiada zadowolony Jaś.
- Niby z jakim? - Pyta nauczycielka.
- Dla Elizy proszę Pani. Dla Elizy.
- A z czym Ci się kojarzy ten księżyc? - Pyta nauczycielka.
- Z Sonatą Księżycową proszę Pani. - Odpowiada Ania.
Kasia narysowała kwiatki i słoneczko.
- A to z czym Ci się kojarzy Kasiu?
- Z Sonatą Wiosenną proszę Pani.
- Bardzo dobrze Kasiu, mówi Pani nauczycielka. A Ty Jasiu, pokaż co narysowałeś.
Pani patrzy na kartkę Jasia, a tam narysowany wielki penis.
- Co to ma być? - Pyta oburzona nauczycielka. - To Ci się kojarzy z utworem Beethovena?
- Tak. Odpowiada zadowolony Jaś.
- Niby z jakim? - Pyta nauczycielka.
- Dla Elizy proszę Pani. Dla Elizy.
05
Dowcip #16878. Pani w szkole kazała narysować dzieciom coś w kategorii: „Dowcipy o nauczycielce”.
- Jak Ci się udało zachęcić uczniów, żeby nauczyli się na pamięć tego wiersza Mickiewicza? - pyta nauczycielkę koleżanka po fachu.
- Powiedziałam im, że jest to utwór disco polo.
- Powiedziałam im, że jest to utwór disco polo.
24
Dowcip #14351. - Jak Ci się udało zachęcić uczniów w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
Działo się to w czasach, kiedy władza radziecka zaciekle zwalczała religię jako opium dla ludu i zabobon. Nauczycielka na lekcji oznajmiła dzieciom, że Bóg nie istnieje, więc nie muszą sobie nim zawracać głowy. Jako praktyczny dowód zaproponowała:
- Wszystkie dzieci robią figę i unoszą rączki do góry. Zobaczycie, że się nic nie stanie, bo nie ma Boga!
Wszystkie dzieci z wyjątkiem jednego posłusznie podniosły rączki.
- A ty czemu, Abramku, nie zrobiłeś figi?
- Bo to jest tak, proszę pani. Jeśli Boga nie ma, to komu ja tę figę pokazuję? A jeśli jest - to po co sobie psuć stosunki?
- Wszystkie dzieci robią figę i unoszą rączki do góry. Zobaczycie, że się nic nie stanie, bo nie ma Boga!
Wszystkie dzieci z wyjątkiem jednego posłusznie podniosły rączki.
- A ty czemu, Abramku, nie zrobiłeś figi?
- Bo to jest tak, proszę pani. Jeśli Boga nie ma, to komu ja tę figę pokazuję? A jeśli jest - to po co sobie psuć stosunki?
111
Dowcip #7047. Działo się to w czasach w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.
Pani wychowawczyni zauważyła, że jeden z jej uczniów imieniem Jaś wszystko rysuje w czarnych kolorach. Obawiając się, że jest to początek depresji wysłała chłopca do psychologa.
- Powiedz Jasiu, dlaczego Ty wszystko rysujesz na czarno? - Pyta się psycholog.
- Bo ja mam tylko czarną kredkę.
- Powiedz Jasiu, dlaczego Ty wszystko rysujesz na czarno? - Pyta się psycholog.
- Bo ja mam tylko czarną kredkę.
112
Dowcip #9945. Pani wychowawczyni zauważyła w kategorii: „Humor o nauczycielce”.
Początek roku szkolnego, a tu remont szkoły jak zwykle opóźniony, robotnicy tynkują ściany. Przez otwarte okno słychać:
- Wacek pier*olnij tu wapnem.
Zdenerwowana nauczycielka wychyla się przez okno:
- Panowie, proszę wyrażać się delikatnie, tu są dzieci.
Za chwile słychać:
- Wacek pier*olnij tu wapienkiem.
- Wacek pier*olnij tu wapnem.
Zdenerwowana nauczycielka wychyla się przez okno:
- Panowie, proszę wyrażać się delikatnie, tu są dzieci.
Za chwile słychać:
- Wacek pier*olnij tu wapienkiem.
29