Dowcipy o nauczycielce
Na lekcji języka polskiego:
- Jasiu, odmień przez osoby czasownik ”iść”.
- Ja idę, ty idziesz, on idzie ...
- Szybciej!
- Ja biegnę, ty biegniesz, on biegnie...!
- Jasiu, odmień przez osoby czasownik ”iść”.
- Ja idę, ty idziesz, on idzie ...
- Szybciej!
- Ja biegnę, ty biegniesz, on biegnie...!
114
Dowcip #3717. Na lekcji języka polskiego w kategorii: „Dowcipy o nauczycielce”.
W szkole pani na matematyce:
- Johann, podaj definicje trojkata.
Wstaje Jasio i mowi:
- Dyrektywa UE/12345678/2002/Mat.
- Pala! UE/12345677/2002/Mat!
- UE/12345678/2002/Mat to kwadrat!
- Johann, podaj definicje trojkata.
Wstaje Jasio i mowi:
- Dyrektywa UE/12345678/2002/Mat.
- Pala! UE/12345677/2002/Mat!
- UE/12345678/2002/Mat to kwadrat!
613
Dowcip #4111. W szkole pani na matematyce w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:
- W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
- W Związku Radzieckim! - odpowiadają chórem dzieci.
- A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
- W Związku Radzieckim! - znów odpowiadają dzieci.
- A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
- W Związku Radzieckim! - jeszcze raz odpowiadają dzieci.
Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
- Wowa, dlaczego płaczesz?
- Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim!
- W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
- W Związku Radzieckim! - odpowiadają chórem dzieci.
- A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
- W Związku Radzieckim! - znów odpowiadają dzieci.
- A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
- W Związku Radzieckim! - jeszcze raz odpowiadają dzieci.
Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
- Wowa, dlaczego płaczesz?
- Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim!
321
Dowcip #4410. W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci w kategorii: „Śmieszne żarty o nauczycielce”.
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, porażka. Stara zostaje w chacie.
Kochanka - nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek - prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy.
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, porażka. Stara zostaje w chacie.
Kochanka - nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek - prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy.
15100
Dowcip #115. Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę w kategorii: „Kawały o nauczycielce”.
W szkole na matematyce pani pyta Jasia:
- Jasiu co to jest kąt?
Jasiu na to:
- Kąt to najbrudniejsza część mojego pokoju.
- Jasiu co to jest kąt?
Jasiu na to:
- Kąt to najbrudniejsza część mojego pokoju.
31115
Dowcip #139. W szkole na matematyce pani pyta Jasia w kategorii: „Żarty o nauczycielce”.
Nauczycielka pyta Zdzisia:
- Odrobiłeś zadanie domowe?
- Nie, bo mamusia zachorowała i musiałem sam wszystko w domu robić.
- Siadaj jedynka! A ty Krzysiu, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem pomagać ojcu w polu!
- Siadaj jedynka! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać.
- Ty mnie tutaj bratem nie strasz! Siadaj, czwóra.
- Odrobiłeś zadanie domowe?
- Nie, bo mamusia zachorowała i musiałem sam wszystko w domu robić.
- Siadaj jedynka! A ty Krzysiu, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem pomagać ojcu w polu!
- Siadaj jedynka! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać.
- Ty mnie tutaj bratem nie strasz! Siadaj, czwóra.
678
Dowcip #151. Nauczycielka pyta Zdzisia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Spadaj Ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko. - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe cholery!
- Czołem, łysy!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy.
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Spadaj Ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko. - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe cholery!
- Czołem, łysy!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy.
3286
Dowcip #156. Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi w kategorii: „Kawały o nauczycielce”.
Przyszła nauczycielka do domu Jasia i skarży się jego ojcu:
- Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie powiedział, że mnie przeleci.
- Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego okna.
- Jasiu! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką?
- No zdarzyło się.
- I obiecałeś, że ją przelecisz?
- No tak.
- To co się szwendasz po ulicy? Chodź do domu! Ona już przyszła.
- Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie powiedział, że mnie przeleci.
- Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego okna.
- Jasiu! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką?
- No zdarzyło się.
- I obiecałeś, że ją przelecisz?
- No tak.
- To co się szwendasz po ulicy? Chodź do domu! Ona już przyszła.
1367
Dowcip #159. Przyszła nauczycielka do domu Jasia i skarży się jego ojcu w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
Jasio opowiada pani, że ich kotka urodziła sześć kociaków i wszystkie należą do PiSu.
Po trzech tygodniach pani pyta Jasia jak tam kotki,czy dalej należą do PiSu, Jasio mówi, że już nie, bo otworzyły im się oczy.
Po trzech tygodniach pani pyta Jasia jak tam kotki,czy dalej należą do PiSu, Jasio mówi, że już nie, bo otworzyły im się oczy.
40257
Dowcip #206. Jasio opowiada pani w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
Przychodzi mama po synka, a synek płacze. Mama pyta się:
- Jasiu czemu płaczesz?
- Bo pani powiedziała, że jak ktoś nie zrobi grzecznie kupki to nie pójdzie na spacer.
Mama pyta się:
- I co zrobiłeś?
- Tak, ale Marek mi ukradł.
- Jasiu czemu płaczesz?
- Bo pani powiedziała, że jak ktoś nie zrobi grzecznie kupki to nie pójdzie na spacer.
Mama pyta się:
- I co zrobiłeś?
- Tak, ale Marek mi ukradł.
645