Dowcipy o Żydach
Biedny Żyd wkrada się bez biletu do pociągu ekspresowego jadącego do Karlsbadu. Natychmiast zostaje przyłapany i na każdej stacji próbują go wyrzucić, za każdym razem coraz bardziej brutalnie. W pewnej chwili spotyka znajomego, który pyta go o cel podróży. Odpowiedź brzmi:
- Karlsbad, jeśli zdrowie mi na to pozwoli...
- Karlsbad, jeśli zdrowie mi na to pozwoli...
414
Dowcip #32615. Biedny Żyd wkrada się bez biletu do pociągu ekspresowego jadącego do w kategorii: „Żarty o Żydach”.
Dialog między chasydem, a Żydem wolnomyślnym, niewierzącym w moc nadprzyrodzoną rabinów - cudotwórców.
- Jak śmiesz wyśmiewać się z naszego cadyka, któremu Bóg objawia się w każdy piątkowy wieczór?
- Skąd Ty to wiesz?
- Skąd ja wiem? Sam mi o tym opowiadał!
- A czy on aby nie kłamie?
- Czyś oszalał? Posądzasz człowieka, któremu Bóg się objawia, o kłamstwo?
- Jak śmiesz wyśmiewać się z naszego cadyka, któremu Bóg objawia się w każdy piątkowy wieczór?
- Skąd Ty to wiesz?
- Skąd ja wiem? Sam mi o tym opowiadał!
- A czy on aby nie kłamie?
- Czyś oszalał? Posądzasz człowieka, któremu Bóg się objawia, o kłamstwo?
516
Dowcip #32604. Dialog między chasydem, a Żydem wolnomyślnym w kategorii: „Śmieszny humor o Żydach”.
Dzień piątkowy. Wokół handlarki Gitli zebrało się sporo kupujących. Tuż przy balii kręci się jakiś Żyd w chałacie. Co chwila schyla się, ogląda ryby i pyta o cenę. Wreszcie spokojnie oddala się w kierunku rynku. Gitla biegnie za nim, chwyta go za rękaw i woła:
- Ej, wy! Albo załóżcie dłuższy chałat, albo kradnijcie krótszą rybę.
- Ej, wy! Albo załóżcie dłuższy chałat, albo kradnijcie krótszą rybę.
317
Dowcip #32607. Dzień piątkowy. Wokół handlarki Gitli zebrało się sporo kupujących. w kategorii: „Humor o Żydach”.
Żyda poczęstowano w kuchni kawałkiem świątecznej babki. Żyd wraca do domu i opowiada żonie o smakołykach, jakie spożywają bogacze.
- Idź, poproś kucharkę o przepis, a upiekę Ci taką samą. - namawia go żona.
Żyd wraca i cytuje z pamięci:
- Bierze się dziesięć jaj.
- Na to nas nie stać wystarczą dwa - mówi żona.
- Funt masła...
- Masło jest drogie. Niech będzie bez masła. Dalej...
- Ćwierć kilo rodzynek...
- Aj, Ty masz rozum? A bez rodzynek, to Ty myślisz, ciasta nie będzie?
- Funt białej mąki pszennej.
- My mamy tylko czarną.
- Niech będzie czarna... To wszystko wkłada się do formy i piecze w piekarniku.
- Nie mamy ani formy, ani piekarnika. Ale upiekę babkę na gorącym popiele.
Po pewnym czasie żona kosztuje świeżo upieczoną babkę, spluwa i powiada:
- No, że ci bogacze jedzą takie paskudztwo!
- Idź, poproś kucharkę o przepis, a upiekę Ci taką samą. - namawia go żona.
Żyd wraca i cytuje z pamięci:
- Bierze się dziesięć jaj.
- Na to nas nie stać wystarczą dwa - mówi żona.
- Funt masła...
- Masło jest drogie. Niech będzie bez masła. Dalej...
- Ćwierć kilo rodzynek...
- Aj, Ty masz rozum? A bez rodzynek, to Ty myślisz, ciasta nie będzie?
- Funt białej mąki pszennej.
- My mamy tylko czarną.
- Niech będzie czarna... To wszystko wkłada się do formy i piecze w piekarniku.
- Nie mamy ani formy, ani piekarnika. Ale upiekę babkę na gorącym popiele.
Po pewnym czasie żona kosztuje świeżo upieczoną babkę, spluwa i powiada:
- No, że ci bogacze jedzą takie paskudztwo!
321
Dowcip #32546. Żyda poczęstowano w kuchni kawałkiem świątecznej babki. w kategorii: „Żarty o Żydach”.
Mówi stary Żyd do młodego:
- Czas na ożenek, znam taką damę, ma dwa domy, trzy auta, dużo posiadłości i dziurkę jak pięćdziesiąt groszy.
Młody przemyślał.
- Ze względu na te pięćdziesiąt groszy ożenię się.
Za pewien czas przychodzi do starego i skarży
- To nie pięćdziesiąt groszy, to stare pięć złotych.
Na to stary:
- Dwa domy dostał, trzy auta dostał, dużo posiadłości dostał i o cztery pięćdziesiąt się kłóci.
- Czas na ożenek, znam taką damę, ma dwa domy, trzy auta, dużo posiadłości i dziurkę jak pięćdziesiąt groszy.
Młody przemyślał.
- Ze względu na te pięćdziesiąt groszy ożenię się.
Za pewien czas przychodzi do starego i skarży
- To nie pięćdziesiąt groszy, to stare pięć złotych.
Na to stary:
- Dwa domy dostał, trzy auta dostał, dużo posiadłości dostał i o cztery pięćdziesiąt się kłóci.
422
Dowcip #32374. Mówi stary Żyd do młodego w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Żydach”.
Rozmowa dwóch Żydów:
- Słyszałem, że Twoja żona niebezpiecznie zachorowała.
- Niebezpiecznie? Przesada! Niebezpieczna jest ona jedynie wtedy, gdy cieszy się dobrym zdrowiem.
- Słyszałem, że Twoja żona niebezpiecznie zachorowała.
- Niebezpiecznie? Przesada! Niebezpieczna jest ona jedynie wtedy, gdy cieszy się dobrym zdrowiem.
117
Dowcip #32316. Rozmowa dwóch Żydów w kategorii: „Humor o Żydach”.
- Icek, co tutaj właściwie u ciebie tak śmierdzi? - pyta Rabin swego przyjaciela.
- Cicho! - Macha rękoma Icek, wskazując na otwarte drzwi sąsiedniego pokoju.
- To Róża ...
- Nie rozumiem, róże tak śmierdzą? - irytuje się Rabin i rozgląda z niedowierzaniem po mieszkaniu.
- Cicho, mówiłem przecież.
Icek przymyka drzwi i dopiero teraz oddycha z ulgą.
- Przecież ci mówiłem powtarza, że się moja Róża w sąsiednim pokoju przebiera.
- Cicho! - Macha rękoma Icek, wskazując na otwarte drzwi sąsiedniego pokoju.
- To Róża ...
- Nie rozumiem, róże tak śmierdzą? - irytuje się Rabin i rozgląda z niedowierzaniem po mieszkaniu.
- Cicho, mówiłem przecież.
Icek przymyka drzwi i dopiero teraz oddycha z ulgą.
- Przecież ci mówiłem powtarza, że się moja Róża w sąsiednim pokoju przebiera.
313
Dowcip #21120. - Icek, co tutaj właściwie u ciebie tak śmierdzi? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Żydach”.
Co robi Żyd z puszką fasolki?
- Otwiera restauracje.
- Otwiera restauracje.
222
Dowcip #32142. Co robi Żyd z puszką fasolki? w kategorii: „Śmieszne żarty o Żydach”.
Dlaczego nie ma czarnych żydów?
- No bez przesady.
- No bez przesady.
454
Dowcip #32143. Dlaczego nie ma czarnych żydów? w kategorii: „Śmieszne żarty o Żydach”.
Pewien Żyd z Gródka miał syna i bardzo martwił się kim ten syn zostanie. Poszedł do rabina po poradę i rabin powiedział:
- Posadź go i postaw przed nim kieliszek, pieniądze i Torę, powiedz co weźmie i w jakiej kolejności.
Żyd z Gródka tak zrobił i następnego dnia przychodzi:
- Rabi, nie wiem co o tym myśleć, wziął wszystko na raz!
- Oj, niedobrze, to chyba ksiądz katolicki będzie.
- Posadź go i postaw przed nim kieliszek, pieniądze i Torę, powiedz co weźmie i w jakiej kolejności.
Żyd z Gródka tak zrobił i następnego dnia przychodzi:
- Rabi, nie wiem co o tym myśleć, wziął wszystko na raz!
- Oj, niedobrze, to chyba ksiądz katolicki będzie.
613