Czarny humor
Szkoda ludzi bez rąk i nóg. Bo zwykli ludzie mogą robić aniołka w śniegu. A ludzie bez rąk i nóg tylko fasolkę.
964
Dowcip #28952. Szkoda ludzi bez rąk i nóg. w kategorii: „Czarny humor”.
W klinice aborcyjnej siedzą dwie kobiety, z których jedna robi coś na drutach. Druga odzywa się:
- No wie pani?! W takim miejscu robić buciki dla maleństwa?
- To nie buciki, tylko torba na ciało.
- No wie pani?! W takim miejscu robić buciki dla maleństwa?
- To nie buciki, tylko torba na ciało.
159
Dowcip #28980. W klinice aborcyjnej siedzą dwie kobiety w kategorii: „Czarny humor śmieszne kawały”.
Znalazłem odpowiedź na odwieczne pytanie nurtujące wszystkich filozofów. Wiem, gdzie raki zimują. Na onkologii.
427
Dowcip #29047. Znalazłem odpowiedź na odwieczne pytanie nurtujące wszystkich w kategorii: „Czarny humor kawały”.
Rzecz dzieje się w Izraelu. Fabryka najnowocześniejszych samolotów bojowych. Rozpoczynają się testy najnowszego osiągnięcia. Pierwszy oblatywacz wsiada, startuje i sprawdza osiągi. Przy drugim machu oderwały się skrzydła i niestety zginął... Konstruktorzy przejrzeli raz jeszcze dokumentację, zapis czarnej skrzynki i w miejscu, gdzie skrzydła odpadły dali ekstra wzmocnienia, wymienili materiały na jeszcze lepsze etc... Niestety przy drugiej próbie sytuacja się powtórzyła, skrzydła odpadły, samolot się rozbił. I znów przeglądy, dyskusje wzmocnienia... Niestety za każdym razem sytuacja się powtarza... Poszli więc do rabina po radę.
Rabin wysłuchał problemu i kazał wrócić następnego dnia. Rano przekazuje im swoje rozwiązanie.
- W miejscu gdzie skrzydła odpadają nawierćcie otwory...
- Ale jak to? Przecież to jeszcze bardziej osłabi konstrukcję...
- Róbcie jak mówię, będzie dobrze...
Tak więc nawiercili otwory, wybrali pilota, którego najmniej będzie szkoda i start...
Pilot pełen strachu przyspiesza, jeden mach, dwa machy, trzy machy... I nic. Radosny i zdrowy wrócił na ziemię, a konstruktorzy biegną do rabina i pytają.
- Jak to możliwe?
A rabin na to.
- Wiecie, wczoraj po waszym wyjściu poszedłem do toalety zrobić jak co wieczór kupę... I wiecie na co wpadłem? Papier toaletowy jakoś nigdy nie obrywa się na perforacjach.
Rabin wysłuchał problemu i kazał wrócić następnego dnia. Rano przekazuje im swoje rozwiązanie.
- W miejscu gdzie skrzydła odpadają nawierćcie otwory...
- Ale jak to? Przecież to jeszcze bardziej osłabi konstrukcję...
- Róbcie jak mówię, będzie dobrze...
Tak więc nawiercili otwory, wybrali pilota, którego najmniej będzie szkoda i start...
Pilot pełen strachu przyspiesza, jeden mach, dwa machy, trzy machy... I nic. Radosny i zdrowy wrócił na ziemię, a konstruktorzy biegną do rabina i pytają.
- Jak to możliwe?
A rabin na to.
- Wiecie, wczoraj po waszym wyjściu poszedłem do toalety zrobić jak co wieczór kupę... I wiecie na co wpadłem? Papier toaletowy jakoś nigdy nie obrywa się na perforacjach.
1531
Dowcip #29453. Rzecz dzieje się w Izraelu. w kategorii: „Czarny humor”.
Święty Mikołaj przyjeżdża do Etiopii, a tam same chude i wygłodzone dzieci ... Zaciekawiony podchodzi do nich i pyta:
- Dzieci, czemu wy jesteście takie chude?
- Bo myśmy od miesiąca nic nie jadły.
- Co? Nie jadły? To nie będzie prezentów!
- Dzieci, czemu wy jesteście takie chude?
- Bo myśmy od miesiąca nic nie jadły.
- Co? Nie jadły? To nie będzie prezentów!
1127
Dowcip #30200. Święty Mikołaj przyjeżdża do Etiopii w kategorii: „Śmieszny czarny humor”.
Idą dzieci przez pole minowe i machają rączkami w promieniu dwóch kilometrów.
627
Dowcip #24540. Idą dzieci przez pole minowe i machają rączkami w promieniu dwóch w kategorii: „Śmieszny czarny humor”.
Siedzą razem baba i chłop żeby uchronić się przed mroźnym łotewskim zimnem. Kobita pyta:
- Kochasz bardziej mnie, czy ziemniaka?
- Ciebie.
Kobita nie wierzy i pyta dlaczego.
- Bo ziemniak to tylko marzenie, a ty jesteś tutaj naprawdę.
- Ale chłopa nie ma. Jest tylko halucynacja z niedożywienia. I śmierć. Takie jest życie.
- Kochasz bardziej mnie, czy ziemniaka?
- Ciebie.
Kobita nie wierzy i pyta dlaczego.
- Bo ziemniak to tylko marzenie, a ty jesteś tutaj naprawdę.
- Ale chłopa nie ma. Jest tylko halucynacja z niedożywienia. I śmierć. Takie jest życie.
25127
Dowcip #24772. Siedzą razem baba i chłop żeby uchronić się przed mroźnym łotewskim w kategorii: „Śmieszny czarny humor”.
To był wielki dzień w życiu mojej córki i dało się wyczuć spiętą atmosferę. Postanowiłem rozładować napięcie niewinnym dowcipem:
- Wcale nie czuję się, jakbym tracił córkę. - powiedziałem do jej narzeczonego - Ale raczej zyskuję wolny pokój.
Nikt się nie śmiał. Prawdopodobnie ze względu na kijową akustykę w krematorium.
- Wcale nie czuję się, jakbym tracił córkę. - powiedziałem do jej narzeczonego - Ale raczej zyskuję wolny pokój.
Nikt się nie śmiał. Prawdopodobnie ze względu na kijową akustykę w krematorium.
812
Dowcip #24807. To był wielki dzień w życiu mojej córki i dało się wyczuć spiętą w kategorii: „Czarny humor”.
Wchodzi Łotysz na swoją ulubioną stronę z dowcipami i zajada ziemniaki, ale nie ma strony i ziemniaków, jest tylko halucynacja z niedożywienia i śmierć.
2960
Dowcip #24835. Wchodzi Łotysz na swoją ulubioną stronę z dowcipami i zajada w kategorii: „Czarny humor śmieszne dowcipy”.
Idzie facet nocą po ulicy. Nie dość, że jest noc to jeszcze pada i jest zimno. Nagle zauważa dziewczynkę. Jest brudna, poobdzierana i pociąga noskiem. Mężczyzna się lituje, wyciąga drobne z kieszeni podaje je dziewczynce i mówi:
- Chcesz na pączka?
Na to dziewczynka unosi głowę i pyta:
- A jak to jest na pączka?
- Chcesz na pączka?
Na to dziewczynka unosi głowę i pyta:
- A jak to jest na pączka?
418