Dowcipy o zwierzętach
Jeżyk wybrał się z Krecikiem na włam. Wleźli do domku myśliwego no i po ciemku macają co warto skroić. Krecik ma większego czuja i znajduje sporo fantów, ale Jeżyk też daje radę. W pewnym momencie Krecik wymacał lufę od fuzji i włożył do środka głowę. Traf chciał, że w tym samym czasie Jeżyk wymacał kolbę. Nie trzeba długo tłumaczyć, że Jeżyk nacisnął spust ... Huk, wystrzał ... Krecik leży bez głowy na podłodze i trzęsie się w konwulsjach. Podsuwa się Jeżyk, wymacał trzęsące się ciało Krecika i mówi:
- Ty nie śmiej się, bo ja chyba ogłuchłem!
- Ty nie śmiej się, bo ja chyba ogłuchłem!
3046
Dowcip #26321. Jeżyk wybrał się z Krecikiem na włam. w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Zwierzęta mają zebranie. Lew zdecydował, że zwierzęta podzielą się na dwie grupy - ładne i mądre. Zwierzaki dzieliły się, a po środku stanęła żaba.
- Czemu tu stoisz żabo? - pyta lew.
- Bo ja nie mogę się rozdwoić.
- Czemu tu stoisz żabo? - pyta lew.
- Bo ja nie mogę się rozdwoić.
1158
Dowcip #28220. Zwierzęta mają zebranie. w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
- Szczerze, Wysoki Sądzie, nie miałem pojęcia ile ona ma lat. Ten czarny makijaż dookoła oczu był mylący.
- Nie to jest przedmiotem sprawy. Proszą pamiętać, że nie jest pan oskarżony o seks z nieletnią, tylko o seks z pandą.
- Nie to jest przedmiotem sprawy. Proszą pamiętać, że nie jest pan oskarżony o seks z nieletnią, tylko o seks z pandą.
827
Dowcip #16957. - Szczerze, Wysoki Sądzie, nie miałem pojęcia ile ona ma lat. w kategorii: „Żarty o zwierzętach”.
Idą sobie turyści w górach i zobaczyli górala z psem . Pytają się go, za ile sprzedaje, a on mówi, że za sto tysięcy zł. Nikt panu tego nie kupi. przychodzą na następny dzień i widzą górala z dwoma kotami . Pytają się czy pan sprzedał tego psa.
- Sprzedałem.
- A za ile.
- Za dwa koty po pięćdziesiąt tysięcy
- Sprzedałem.
- A za ile.
- Za dwa koty po pięćdziesiąt tysięcy
921
Dowcip #12903. Idą sobie turyści w górach i zobaczyli górala z psem . w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
Do lekarza wpada kangur z zakrwawionym brzuchem.
- Co się stało? - pyta lekarz.
- Torbę mi w autobusie wyrwali.
- Co się stało? - pyta lekarz.
- Torbę mi w autobusie wyrwali.
418
Dowcip #12865. Do lekarza wpada kangur z zakrwawionym brzuchem. w kategorii: „Humor o zwierzętach”.
Pani pyta na lekcji dzieci:
- Jak robi kotek?
Zgłasza się Małgosia i mówi:
- Miau, miau proszę pani.
- Dobrze Małgosiu, a teraz mi powiedzcie jak robi krówka?
Zgłasza się Zuzia i mówi:
- Muu, muu proszę pani.
- Dobrze Zuziu, a teraz powiedzcie mi jak robi piesek?
Zgłasza się Jasio i mówi:
- Na ziemie i ręce na głowę.
- Jak robi kotek?
Zgłasza się Małgosia i mówi:
- Miau, miau proszę pani.
- Dobrze Małgosiu, a teraz mi powiedzcie jak robi krówka?
Zgłasza się Zuzia i mówi:
- Muu, muu proszę pani.
- Dobrze Zuziu, a teraz powiedzcie mi jak robi piesek?
Zgłasza się Jasio i mówi:
- Na ziemie i ręce na głowę.
320
Dowcip #27735. Pani pyta na lekcji dzieci w kategorii: „Kawały o zwierzętach”.
Mały smok pyta swoją mamę:
- Mamo, czy ja na pewno jestem smokiem?
- Ależ oczywiście synku. Masz ciało pokryte łuskami jak ja. Masz ostre kły i pazury jak ja i zioniesz ogniem. Dlaczego pytasz?
- Bo właśnie poczułem wilczy apetyt ...
- Mamo, czy ja na pewno jestem smokiem?
- Ależ oczywiście synku. Masz ciało pokryte łuskami jak ja. Masz ostre kły i pazury jak ja i zioniesz ogniem. Dlaczego pytasz?
- Bo właśnie poczułem wilczy apetyt ...
1015
Dowcip #25510. Mały smok pyta swoją mamę w kategorii: „Humor o zwierzętach”.
Po bazarze włóczy się facet z niedźwiedziem na łańcuchu. Po jakimś czasie spotyka kolegę:
- Co tak chodzisz w kółko z tym niedźwiedziem?
- Szukam tego ruska, co mi go sprzedał rok temu jako chomika syberyjskiego.
- Co tak chodzisz w kółko z tym niedźwiedziem?
- Szukam tego ruska, co mi go sprzedał rok temu jako chomika syberyjskiego.
228
Dowcip #22638. Po bazarze włóczy się facet z niedźwiedziem na łańcuchu. w kategorii: „Śmieszny humor o zwierzętach”.
Kogut zniósł jajko na granicy polsko - niemieckiej. Do kogo będzie należało jajko?
- Do nikogo bo przecież kogut nie znosi jaj.
- Do nikogo bo przecież kogut nie znosi jaj.
813
Dowcip #19010. Kogut zniósł jajko na granicy polsko - niemieckiej. w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Lew - król zwierząt, wydał rozporządzenie, że wszystkie zwierzęta muszą się zważyć, a potem przyjść do niego i powiedzieć ile ważą.
Przychodzi sarenka.
- Ile ważysz? - pyta lew.
- Pięćdziesiąt kilogramów.
- W porządku.
Przychodzi wiewiórka i mówi:
- Ważę dwa kilo.
- Dobrze, zanotowałem - mówi lew.
Gdy już wszystkie zwierzęta podały swoją wagę, na końcu przyszedł zając.
- Ile ważysz, zajączku? - pyta lew.
- Sześćdziesiąt kilo.
- Bez żartów, zajączku!
- Sześćdziesiąt kilo.
- Zajączku, bez jaj! Ile ważysz?
- Aaa... Jak bez jaj, to dwa kilo.
Przychodzi sarenka.
- Ile ważysz? - pyta lew.
- Pięćdziesiąt kilogramów.
- W porządku.
Przychodzi wiewiórka i mówi:
- Ważę dwa kilo.
- Dobrze, zanotowałem - mówi lew.
Gdy już wszystkie zwierzęta podały swoją wagę, na końcu przyszedł zając.
- Ile ważysz, zajączku? - pyta lew.
- Sześćdziesiąt kilo.
- Bez żartów, zajączku!
- Sześćdziesiąt kilo.
- Zajączku, bez jaj! Ile ważysz?
- Aaa... Jak bez jaj, to dwa kilo.
418