Dowcipy o zakupach
W supermarketach człowiek kupuje mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. Na przykład podczas ostatnich upałów spędziłam w sklepie kilka godzin i kupiłam, między innymi, dziesięć puszek psiego żarcia. Gdy tylko wróciłam do samochodu okazało się, że już nie będą mi one potrzebne.
19
Dowcip #28990. W supermarketach człowiek kupuje mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. w kategorii: „Dowcipy o zakupach”.
Do sklepu z częściami samochodowymi przychodzi blondynka i pyta:
- Ile kosztuje rura wydechowa do golfa?
- Sto pięćdziesiąt złotych.
- A zderzak?
- Trzysta.
- A kierunkowskazy?
- Trzysta pięćdziesiąt.
- Wezmę tylko kierunkowskazy. Gdybym chciała kupić wszystko co mi mąż kazał, nie zostałoby mi nic na kosmetyki.
- Ile kosztuje rura wydechowa do golfa?
- Sto pięćdziesiąt złotych.
- A zderzak?
- Trzysta.
- A kierunkowskazy?
- Trzysta pięćdziesiąt.
- Wezmę tylko kierunkowskazy. Gdybym chciała kupić wszystko co mi mąż kazał, nie zostałoby mi nic na kosmetyki.
63
Dowcip #29122. Do sklepu z częściami samochodowymi przychodzi blondynka i pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o zakupach”.
Żona wysyła męża - programistę do sklepu:
- Kup parówki, jak będą jajka, to też kup.
Mąż w sklepie:
- Są jajka?
- Tak.
- To poproszę parówki.
- Kup parówki, jak będą jajka, to też kup.
Mąż w sklepie:
- Są jajka?
- Tak.
- To poproszę parówki.
76
Dowcip #30293. Żona wysyła męża - programistę do sklepu w kategorii: „Humor o zakupach”.
Wchodzi MacGyver do sklepu i mówi:
- Poproszę sto metrów stalowej liny, zestaw narzędzi, szlifierkę kątową i pół kilo gwoździ.
Sprzedawca:
- Niestety, nie ma.
- A co jest?
- Pomidory w puszkach.
- Może być.
- Poproszę sto metrów stalowej liny, zestaw narzędzi, szlifierkę kątową i pół kilo gwoździ.
Sprzedawca:
- Niestety, nie ma.
- A co jest?
- Pomidory w puszkach.
- Może być.
312
Dowcip #24275. Wchodzi MacGyver do sklepu i mówi w kategorii: „Dowcipy o zakupach”.
Przychodzi Trynkiewicz do sklepu spożywczego. Sprzedawczyni pyta:
- Co podać?
- Małego Kubusia! - odpowiada Trynkiewicz, po czym dodaje: - I jeszcze Pawełka poproszę!
- Co podać?
- Małego Kubusia! - odpowiada Trynkiewicz, po czym dodaje: - I jeszcze Pawełka poproszę!
1454
Dowcip #25188. Przychodzi Trynkiewicz do sklepu spożywczego. w kategorii: „Żarty o zakupach”.
Dwóch polaków kłóci się przed monopolowym:
- Wezmę dwie, damy rade ...
- Nie no co Ty, nie damy rady wypić dwóch ...
- Nie no wezmę dwie, damy rade.
Wchodzi do monopolowego i mówi:
- Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady.
- Wezmę dwie, damy rade ...
- Nie no co Ty, nie damy rady wypić dwóch ...
- Nie no wezmę dwie, damy rade.
Wchodzi do monopolowego i mówi:
- Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady.
17
Dowcip #26076. Dwóch polaków kłóci się przed monopolowym w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zakupach”.
Wchodzi Baca do sklepu i pcha się bez kolejki, na co jedna z kobiet:
- E, Baco stańcie se na końcu!
- Jak z was taka akrobatka, to se stańcie na cyckach!
- E, Baco stańcie se na końcu!
- Jak z was taka akrobatka, to se stańcie na cyckach!
510
Dowcip #18704. Wchodzi Baca do sklepu i pcha się bez kolejki, na co jedna z kobiet w kategorii: „Śmieszny humor o zakupach”.
Wchodzi facet do warzywniaka i pyta:
- Jest Piorek?
Ekspedientka chce poprawić gościa i mówi:
- Chyba szczypiorek.
Na to facet:
- Jak szczy to poczekam.
- Jest Piorek?
Ekspedientka chce poprawić gościa i mówi:
- Chyba szczypiorek.
Na to facet:
- Jak szczy to poczekam.
610
Dowcip #20787. Wchodzi facet do warzywniaka i pyta w kategorii: „Humor o zakupach”.
Przychodzi facet na pocztę:
- Poproszę znaczek za złoty trzydzieści.
- Proszę bardzo.
- Ile płacę?
- Poproszę znaczek za złoty trzydzieści.
- Proszę bardzo.
- Ile płacę?
23
Dowcip #15193. Przychodzi facet na pocztę w kategorii: „Dowcipy o zakupach”.
Przychodzi zajączek do sklepu i mówi:
- Dzień dobry, przepraszam pana bardzo po ile jest makowiec?
- Po cztery złote za kilogram, zajączku?
- Hmm, drogo, a po ile są okruszki?
- Okruszki są za darmo.
Na to zajączek uradowany:
- To poproszę dwa kilo okruszków.
- Dzień dobry, przepraszam pana bardzo po ile jest makowiec?
- Po cztery złote za kilogram, zajączku?
- Hmm, drogo, a po ile są okruszki?
- Okruszki są za darmo.
Na to zajączek uradowany:
- To poproszę dwa kilo okruszków.
05