Dowcipy o zajączku
Pewnego dnia do sklepu niedźwiedzia przychodzi zajączek:
- Czy jest może dwumetrowy chleb?
- Nie, nie ma.
Następnego dnia:
- Czy jest dwumetrowy chleb?
- Nie, nie ma.
W końcu niedźwiedź się zdenerwował i przez całą noc piekł mu ten chleb. Następnego dnia przychodzi do sklepu zajączek:
- Czy jest może dwumetrowy chleb?
- Tak, jest.
- To poproszę piętkę.
- Czy jest może dwumetrowy chleb?
- Nie, nie ma.
Następnego dnia:
- Czy jest dwumetrowy chleb?
- Nie, nie ma.
W końcu niedźwiedź się zdenerwował i przez całą noc piekł mu ten chleb. Następnego dnia przychodzi do sklepu zajączek:
- Czy jest może dwumetrowy chleb?
- Tak, jest.
- To poproszę piętkę.
614
Dowcip #27768. Pewnego dnia do sklepu niedźwiedzia przychodzi zajączek w kategorii: „Śmieszny humor o zajączku”.
Zajączek idzie przez las, a tam ćwiczył Bruce Lee. Zajączek mówi:
- Siema Bruce Lee.
- Spadaj.
W następny dzień:
- Siema Bruce Lee.
- Spadaj.
- Jak jutro będę szedł tędy z dziewczyną to wyrażaj się do mnie z szacunkiem.
- Ok.
Następnego dnia Zajączek idzie z dziewczyną, a Bruce go zauważył i krzyczy:
- Siema Zajączek.
- Spadaj.
- Siema Bruce Lee.
- Spadaj.
W następny dzień:
- Siema Bruce Lee.
- Spadaj.
- Jak jutro będę szedł tędy z dziewczyną to wyrażaj się do mnie z szacunkiem.
- Ok.
Następnego dnia Zajączek idzie z dziewczyną, a Bruce go zauważył i krzyczy:
- Siema Zajączek.
- Spadaj.
614
Dowcip #26042. Zajączek idzie przez las, a tam ćwiczył Bruce Lee. w kategorii: „Śmieszny humor o zajączku”.
Przychodzi zajączek do sklepu i pyta:
- Czy jest marchewka?
- Nie ma.
Nazajutrz zajączek pojawia się w sklepie i znów pyta:
- Czy jest marchewka?
- Nie ma.
Trzeciego dnia zajączek zjawia się ponownie.
- Czy jest marchewka?
- Słuchaj, smarkaczu! Jeszcze raz zapytasz o marchewkę, to cię złapię, wezmę młotek i przybiję ci uszy do lady.
Czwartego dnia zajączek przychodzi znowu.
- Czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A jest marchewka?
- Czy jest marchewka?
- Nie ma.
Nazajutrz zajączek pojawia się w sklepie i znów pyta:
- Czy jest marchewka?
- Nie ma.
Trzeciego dnia zajączek zjawia się ponownie.
- Czy jest marchewka?
- Słuchaj, smarkaczu! Jeszcze raz zapytasz o marchewkę, to cię złapię, wezmę młotek i przybiję ci uszy do lady.
Czwartego dnia zajączek przychodzi znowu.
- Czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A jest marchewka?
110
Dowcip #25546. Przychodzi zajączek do sklepu i pyta w kategorii: „Kawały o zajączku”.
Przychodzi zajączek do sklepu misia i mówi:
- Poproszę kilo twarogu.
Misiu podaje twaróg i zajączek szybko wybiega ze sklepu. Na drugi dzień zajączek znowu przychodzi do sklepu misia i mówi:
- Poproszę dwa kilo twarogu.
Misiu podaje, a zajączek szybko wybiega ze sklepu. Na trzeci dzień zajączek znowu przychodzi do sklepu i mówi:
- Dawaj cały twaróg jaki masz.
Misiu podaje i pyta:
- Zajączku, po co Ci tyle tego twarogu?
- Chodź za mną to zobaczysz.
Zajączek prowadzi misia nad ogromną dziurę w ziemi, wrzuca twaróg i z dziury zaczyna dobiegać głośne mlaskanie. Misiu wybałusza oczy i pyta:
- Zajączku co to jest?
- Nie wiem, ale lubi twaróg.
- Poproszę kilo twarogu.
Misiu podaje twaróg i zajączek szybko wybiega ze sklepu. Na drugi dzień zajączek znowu przychodzi do sklepu misia i mówi:
- Poproszę dwa kilo twarogu.
Misiu podaje, a zajączek szybko wybiega ze sklepu. Na trzeci dzień zajączek znowu przychodzi do sklepu i mówi:
- Dawaj cały twaróg jaki masz.
Misiu podaje i pyta:
- Zajączku, po co Ci tyle tego twarogu?
- Chodź za mną to zobaczysz.
Zajączek prowadzi misia nad ogromną dziurę w ziemi, wrzuca twaróg i z dziury zaczyna dobiegać głośne mlaskanie. Misiu wybałusza oczy i pyta:
- Zajączku co to jest?
- Nie wiem, ale lubi twaróg.
412
Dowcip #24170. Przychodzi zajączek do sklepu misia i mówi w kategorii: „Dowcipy o zajączku”.
Przychodzi misiu do zająca i mówi:
- Zając, słuchaj, ty to masz doświadczenie w tych sprawach, a ja się starzeję i wciąż dzieci nie mam.
- A marchewkę żresz?
- Nie ...
Po miesiącu misiu wraca:
- No i nadal nic!
- A marchewkę żresz?
- Tak!
- A tartą?
- Nie ...
Mija kolejny miesiąc, a misiu nadal nic ...
- A marchewkę żresz?
- Tak!
- A tartą?
- Tak!
- A z groszkiem?
- No nie ...
Mija kolejny miesiąc, misiu mocno już wkurzony przychodzi znowu ...
- Zając, ja ciebie przed wilkiem bronię, a ty mi tu takie recepty podajesz.
- A marchewkę żresz?
- Tak!
- A tartą?
- Tak!
- A z groszkiem?
- TAK!
- A uprawiasz seks?
- No kurde, wiedziałem, że o czymś zapomniałem!
- Zając, słuchaj, ty to masz doświadczenie w tych sprawach, a ja się starzeję i wciąż dzieci nie mam.
- A marchewkę żresz?
- Nie ...
Po miesiącu misiu wraca:
- No i nadal nic!
- A marchewkę żresz?
- Tak!
- A tartą?
- Nie ...
Mija kolejny miesiąc, a misiu nadal nic ...
- A marchewkę żresz?
- Tak!
- A tartą?
- Tak!
- A z groszkiem?
- No nie ...
Mija kolejny miesiąc, misiu mocno już wkurzony przychodzi znowu ...
- Zając, ja ciebie przed wilkiem bronię, a ty mi tu takie recepty podajesz.
- A marchewkę żresz?
- Tak!
- A tartą?
- Tak!
- A z groszkiem?
- TAK!
- A uprawiasz seks?
- No kurde, wiedziałem, że o czymś zapomniałem!
210
Dowcip #22768. Przychodzi misiu do zająca i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zajączku”.
Przychodzi zajączek do sklepu misia i mówi:
- Poproszę słoik miodu z górnej półki.
Misio wchodzi na drabinkę, zdejmuje słoik i zmęczony podaje go zajączkowi. Nastopnego dnia sytuacja się powtarza. Na trzeci dzień misio widzi idącego zajączka, wiec wchodzi na drabinkę i czeka. Wchodzi zajączek i mówi:
- Poproszę chleb z dolnej półki.
Misio schodzi, podaje chleb, a zajączek dodaje:
- ... I jeszcze miód z górnej półki.
- Poproszę słoik miodu z górnej półki.
Misio wchodzi na drabinkę, zdejmuje słoik i zmęczony podaje go zajączkowi. Nastopnego dnia sytuacja się powtarza. Na trzeci dzień misio widzi idącego zajączka, wiec wchodzi na drabinkę i czeka. Wchodzi zajączek i mówi:
- Poproszę chleb z dolnej półki.
Misio schodzi, podaje chleb, a zajączek dodaje:
- ... I jeszcze miód z górnej półki.
29
Dowcip #21592. Przychodzi zajączek do sklepu misia i mówi w kategorii: „Humor o zajączku”.
Przychodzi Zajączek do sklepu, w którym sprzedaje Niedźwiadek. Mówi:
- Niedźwiadku, poproszę kilo soli.
Niedźwiadek troskliwie odpowiada:
- Zajączku, przykro mi ale nie mam wagi. Ale jak chcesz to mogę Ci na oko nasypać.
- A w dupę se nasyp! - odpowiada Zajączek.
- Niedźwiadku, poproszę kilo soli.
Niedźwiadek troskliwie odpowiada:
- Zajączku, przykro mi ale nie mam wagi. Ale jak chcesz to mogę Ci na oko nasypać.
- A w dupę se nasyp! - odpowiada Zajączek.
49
Dowcip #21322. Przychodzi Zajączek do sklepu, w którym sprzedaje Niedźwiadek. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zajączku”.
Wchodzi zajączek do baru, podciąga rękawy i krzyczy:
- Kto zbił mojego brata?
- Ja! - wstaje zza stołu niedźwiedź. - A o co chodzi?
- A o nic, dobrze zrobiłeś.
- Kto zbił mojego brata?
- Ja! - wstaje zza stołu niedźwiedź. - A o co chodzi?
- A o nic, dobrze zrobiłeś.
315
Dowcip #19011. Wchodzi zajączek do baru, podciąga rękawy i krzyczy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zajączku”.
Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!
Spotyka wilka, wilk:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Wydymałem lwicę! Przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy! I wszyscy będziemy mieli przechlapane, jak się wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwi ...
Nagle zobaczył lwa.
Ten wkurzony dawaj za zającem, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień.
Lew za nim, ale utknął. Utknął tak, że tylko tyłek mu wystaje.
Zając stanął, podszedł z tyłu do lwa, rozejrzał się wokół, rozpina rozporek i mówi:
- No, w to to już na pewno nikt mi nie uwierzy!
- Przeleciałem lwicę!
Spotyka wilka, wilk:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Wydymałem lwicę! Przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy! I wszyscy będziemy mieli przechlapane, jak się wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwi ...
Nagle zobaczył lwa.
Ten wkurzony dawaj za zającem, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień.
Lew za nim, ale utknął. Utknął tak, że tylko tyłek mu wystaje.
Zając stanął, podszedł z tyłu do lwa, rozejrzał się wokół, rozpina rozporek i mówi:
- No, w to to już na pewno nikt mi nie uwierzy!
220
Dowcip #18093. Idzie zając lasem i wrzeszczy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zajączku”.
Po ciężkiej nocy budzi się zajączek i mówi przeciągając się:
- Jak się zając wyśpi to i niedźwiedzia pobije.
Odwraca się za siebie i widzi niedźwiedzia.
- Ale jak się nie wyśpi to gada głupoty!
- Jak się zając wyśpi to i niedźwiedzia pobije.
Odwraca się za siebie i widzi niedźwiedzia.
- Ale jak się nie wyśpi to gada głupoty!
111