Dowcipy o złodziejach
Na policje dzwoni blondynka.
- Panie władzo, okradli mi samochód.
- Co ukradli?
- Tablice rozdzielczą, kierownicę, wajchę zmiany biegów.
- Gdzie mamy przyjechać?
- Gałczyńskiego 30.
Za pięć minut blondynka znowu dzwoni:
- Już nie przejeżdżajcie.
- Czemu? Złodziej oddał łup?
- Nie. Usiadłam z tyłu.
- Panie władzo, okradli mi samochód.
- Co ukradli?
- Tablice rozdzielczą, kierownicę, wajchę zmiany biegów.
- Gdzie mamy przyjechać?
- Gałczyńskiego 30.
Za pięć minut blondynka znowu dzwoni:
- Już nie przejeżdżajcie.
- Czemu? Złodziej oddał łup?
- Nie. Usiadłam z tyłu.
814
Dowcip #31554. Na policje dzwoni blondynka. w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.
Późnym wieczorem w Warszawie bandyta w czarnej masce wyskakuje na chodnik przed dobrze ubranego mężczyznę i przykłada mu broń między żebra:
- Dawaj swoje pieniądze! - żąda.
Napadnięty odpowiada oburzony:
- Nie możesz tego zrobić! Jestem posłem!
- W takim razie - odpowiedział rabuś - oddawaj mi moje pieniądze!
- Dawaj swoje pieniądze! - żąda.
Napadnięty odpowiada oburzony:
- Nie możesz tego zrobić! Jestem posłem!
- W takim razie - odpowiedział rabuś - oddawaj mi moje pieniądze!
422
Dowcip #27824. Późnym wieczorem w Warszawie bandyta w czarnej masce wyskakuje na w kategorii: „Dowcipy o złodziejach”.
W głębinach jednego z jezior w Alabamie znaleziono ciało Murzyna. Było całkowicie oplecione łańcuchami. Miejscowy dziennikarz pyta szeryfa:
- Co Pan myśli o tej sprawie?
- Myślę, że to typowe dla czarnuchów z naszej okolicy. Chciał przepłynąć jezioro, ukradłszy więcej łańcuchów niż mógł unieść.
- Co Pan myśli o tej sprawie?
- Myślę, że to typowe dla czarnuchów z naszej okolicy. Chciał przepłynąć jezioro, ukradłszy więcej łańcuchów niż mógł unieść.
2637
Dowcip #850. W głębinach jednego z jezior w Alabamie znaleziono ciało Murzyna. w kategorii: „Śmieszne żarty o złodziejach”.
Kowalski opowiada koledze:
- Coraz częściej spotykamy się z nowym, niebezpiecznym procederem. Dotyczy on głównie starszych mężczyzn. Mianowicie, kiedy samochód zatrzymuje się na czerwonym świetle, przed samochodem zjawia się młoda, naga kobieta i zachowuje się jakby chciała umyć nam szyby w aucie. W tym samym czasie inna osoba otwiera po cichu tylne drzwi twojego samochodu i kradnie stamtąd wszystko co się da. Oni są naprawdę dobrzy w tym co robią. Złapali mnie na to pięć razy w piątek i siedem razy w sobotę. W niedzielę nie dałem rady ich znaleźć.
- Coraz częściej spotykamy się z nowym, niebezpiecznym procederem. Dotyczy on głównie starszych mężczyzn. Mianowicie, kiedy samochód zatrzymuje się na czerwonym świetle, przed samochodem zjawia się młoda, naga kobieta i zachowuje się jakby chciała umyć nam szyby w aucie. W tym samym czasie inna osoba otwiera po cichu tylne drzwi twojego samochodu i kradnie stamtąd wszystko co się da. Oni są naprawdę dobrzy w tym co robią. Złapali mnie na to pięć razy w piątek i siedem razy w sobotę. W niedzielę nie dałem rady ich znaleźć.
720
Dowcip #32512. Kowalski opowiada koledze w kategorii: „Śmieszne dowcipy o złodziejach”.
Rozmowa dwóch sąsiadek o emigracji Polaków za granicę.
- A co tam słychać u pani syna? Podobno też wyjechał?
- Tak, tak, siedzi w Anglii. Jakiś czas temu otworzył sklep jubilerski.
- Ooo sklep jubilerski powiada Pani. No no. Zdolny chłopak! Jak mu się to udało?
- A zwyczajnie..., łomem. Dlatego teraz siedzi.
- A co tam słychać u pani syna? Podobno też wyjechał?
- Tak, tak, siedzi w Anglii. Jakiś czas temu otworzył sklep jubilerski.
- Ooo sklep jubilerski powiada Pani. No no. Zdolny chłopak! Jak mu się to udało?
- A zwyczajnie..., łomem. Dlatego teraz siedzi.
510
Dowcip #33709. Rozmowa dwóch sąsiadek o emigracji Polaków za granicę. w kategorii: „Kawały o złodziejach”.
Rozmowa dwóch złodziei:
- Ty, na następny skok zabierzemy tego Małysza. Słyszałem, że jest niezły.
- Ty, na następny skok zabierzemy tego Małysza. Słyszałem, że jest niezły.
911
Dowcip #21538. Rozmowa dwóch złodziei w kategorii: „Kawały o złodziejach”.
Idzie Turysta nocą przez góry, patrzy, a tu samotna chatka - bacówka. Wchodzi do chaty i rozgląda się zdziwiony. Baca i żona Bacy leżą nieruchomo w łóżku z otwartymi oczami, światła pozapalane, w domu cisza grobowa. Facet się trochę wystraszył, ale zaraz pomyślał, że skoro Bacowie nie żyją można coś ukraść z domku. No więc zwinął magnetowid i ruszył z nim na szlak. Po chwili przypomniał sobie, że widział też fajny telewizor i wrócił po tenże. Bacowie dalej leżeli bez reakcji. Uciekając z TV i VCR pomyślał, że ta Bacowa to całkiem spoko babka i można by ja jeszcze przelecieć. Wrócił więc do domku, zrobił swoje i poszedł w długą. Po chwili Bacowa odzywa się do Bacy:
- Te, Joziek, to ze łon ukrod wideo to nic, to ze ukrod telewizor to nic, ale że mie wyobracoł, a ty nic to już są szczyty!
A Baca na to:
- Pierwso sie łodezwala! Gasi światlo.
- Te, Joziek, to ze łon ukrod wideo to nic, to ze ukrod telewizor to nic, ale że mie wyobracoł, a ty nic to już są szczyty!
A Baca na to:
- Pierwso sie łodezwala! Gasi światlo.
726
Dowcip #23940. Idzie Turysta nocą przez góry, patrzy, a tu samotna chatka - bacówka. w kategorii: „Żarty o złodziejach”.
Świadkiem napadu na bank był wędkarz, który potwierdził, że napastnik miał około czterech metrów wzrostu i czterystu kilogramów wagi.
616
Dowcip #28062. Świadkiem napadu na bank był wędkarz, który potwierdził w kategorii: „Humor o złodziejach”.
- Ktoś Ty?
- Złodziej.
- A czemuś taki mały?
- Bo jestem kieszonkowy.
- Złodziej.
- A czemuś taki mały?
- Bo jestem kieszonkowy.
85
Dowcip #22488. - Ktoś Ty? w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.
Na opustoszałej, ciemnej ulicy kierowca złapał gumę, więc zatrzymał się, wyłączył silnik i otworzył bagażnik. Kiedy wyjmował koło zapasowe, podszedł do niego mężczyzna i zapytał:
- Co pan robi?
- Biorę koło.
Po tej odpowiedzi pytający podszedł do drzwi, łokciem wybił szybę i stwierdził:
- Skoro tak, to ja biorę radyjko ...
- Co pan robi?
- Biorę koło.
Po tej odpowiedzi pytający podszedł do drzwi, łokciem wybił szybę i stwierdził:
- Skoro tak, to ja biorę radyjko ...
715