Dowcipy o złodziejach
Blondynka mówi do koleżanki:
- Nie uwierzysz, wczoraj napadł mnie bandyta z rewolwerem, krzycząc: ”Śmierć, albo pieniądze!”
- Co zrobiłaś?
- Co miałam zrobić? Śmierdziałam ...
- Nie uwierzysz, wczoraj napadł mnie bandyta z rewolwerem, krzycząc: ”Śmierć, albo pieniądze!”
- Co zrobiłaś?
- Co miałam zrobić? Śmierdziałam ...
49
Dowcip #23619. Blondynka mówi do koleżanki w kategorii: „Humor o złodziejach”.
Na bank napadają bandyci i nakazują personelowi:
- Wszyscy na podłogę! Nie ruszać się!
Urzędnicy położyli się na podłodze w milczeniu. Tylko stary kasjer szeptem zwrócił uwagę młodej koleżance:
- Niech się pani położy w jakiejś przyzwoitszej pozycji. To napad, a nie piknik w lesie!
- Wszyscy na podłogę! Nie ruszać się!
Urzędnicy położyli się na podłodze w milczeniu. Tylko stary kasjer szeptem zwrócił uwagę młodej koleżance:
- Niech się pani położy w jakiejś przyzwoitszej pozycji. To napad, a nie piknik w lesie!
712
Dowcip #15430. Na bank napadają bandyci i nakazują personelowi w kategorii: „Śmieszne żarty o złodziejach”.
Goni policjant złodzieja goni, goni aż w końcu dogania i mówi:
- Berek! teraz ty.
- Berek! teraz ty.
312
Dowcip #12796. Goni policjant złodzieja goni, goni aż w końcu dogania i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o złodziejach”.
Jadą pociągiem Polak, Niemiec i Rusek, a siedząc kłócą się o to, który z nich jest lepszym złodziejem.
- Dobra, zgaście światło. - mówi Niemiec.
Po chwili światło się zapala, a Rusek patrzy, że nie ma sznurówek.
- E tam, słaby jesteś. Zgaście światło, pokaże wam jak się w Rosji kradnie. - powiedział Rusek.
No i światło gaśnie, chwila, moment zostaje zapalone, a tu Polak nie ma zegarka.
- Słabi jesteście. - mówi Polak. Ja wam pokażę jak się kradnie.
Gaśnie światło, po chwili się zapala. Rusek i Niemiec patrzą, nic nie zginęło i zaczynają nabijać się z Polaka. Aż tu nagle wchodzi konduktor i mówi:
- Panowie ewakuacja, ktoś nam tory ukradł.!
- Dobra, zgaście światło. - mówi Niemiec.
Po chwili światło się zapala, a Rusek patrzy, że nie ma sznurówek.
- E tam, słaby jesteś. Zgaście światło, pokaże wam jak się w Rosji kradnie. - powiedział Rusek.
No i światło gaśnie, chwila, moment zostaje zapalone, a tu Polak nie ma zegarka.
- Słabi jesteście. - mówi Polak. Ja wam pokażę jak się kradnie.
Gaśnie światło, po chwili się zapala. Rusek i Niemiec patrzą, nic nie zginęło i zaczynają nabijać się z Polaka. Aż tu nagle wchodzi konduktor i mówi:
- Panowie ewakuacja, ktoś nam tory ukradł.!
773
Dowcip #26439. Jadą pociągiem Polak, Niemiec i Rusek, a siedząc kłócą się o to w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.
Jeżyk wybrał się z Krecikiem na włam. Wleźli do domku myśliwego no i po ciemku macają co warto skroić. Krecik ma większego czuja i znajduje sporo fantów, ale Jeżyk też daje radę. W pewnym momencie Krecik wymacał lufę od fuzji i włożył do środka głowę. Traf chciał, że w tym samym czasie Jeżyk wymacał kolbę. Nie trzeba długo tłumaczyć, że Jeżyk nacisnął spust ... Huk, wystrzał ... Krecik leży bez głowy na podłodze i trzęsie się w konwulsjach. Podsuwa się Jeżyk, wymacał trzęsące się ciało Krecika i mówi:
- Ty nie śmiej się, bo ja chyba ogłuchłem!
- Ty nie śmiej się, bo ja chyba ogłuchłem!
3046
Dowcip #26321. Jeżyk wybrał się z Krecikiem na włam. w kategorii: „Kawały o złodziejach”.
Do lekarza wpada kangur z zakrwawionym brzuchem.
- Co się stało? - pyta lekarz.
- Torbę mi w autobusie wyrwali.
- Co się stało? - pyta lekarz.
- Torbę mi w autobusie wyrwali.
418
Dowcip #12865. Do lekarza wpada kangur z zakrwawionym brzuchem. w kategorii: „Śmieszne kawały o złodziejach”.
W ciemnej uliczce napastnik przytyka do pleców ofiary pistolet:
- Oddawaj wszystkie swoje pieniądze!
Ofiara odpowiada:
- Nie możesz mi tego zrobić, ja jestem posłem!
Napastnik:
- To rzeczywiście zmienia postać rzeczy, w takim razie oddawaj wszystkie moje pieniądze!
- Oddawaj wszystkie swoje pieniądze!
Ofiara odpowiada:
- Nie możesz mi tego zrobić, ja jestem posłem!
Napastnik:
- To rzeczywiście zmienia postać rzeczy, w takim razie oddawaj wszystkie moje pieniądze!
119
Dowcip #22678. W ciemnej uliczce napastnik przytyka do pleców ofiary pistolet w kategorii: „Śmieszne żarty o złodziejach”.
Ulicą biegnie mężczyzna i krzyczy:
- Będę chodził! Będę chodził!
- Czy stał się jakiś cud? - pytają faceta przechodnie.
- Nie, właśnie ukradli mi samochód.
- Będę chodził! Będę chodził!
- Czy stał się jakiś cud? - pytają faceta przechodnie.
- Nie, właśnie ukradli mi samochód.
110
Dowcip #22574. Ulicą biegnie mężczyzna i krzyczy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o złodziejach”.
Wpada bandyta z nożem do jakiegoś domu i wrzeszczy do gospodyni:
- Gadaj, gdzie masz pieniądze, bo jak nie, to zaszlachtuję!
- A jak powiem, to nic mi pan nie zrobi?
- No nic.
- Przysięga pan?
- Na życie mojej matki.
- W banku.
- Gadaj, gdzie masz pieniądze, bo jak nie, to zaszlachtuję!
- A jak powiem, to nic mi pan nie zrobi?
- No nic.
- Przysięga pan?
- Na życie mojej matki.
- W banku.
311
Dowcip #22343. Wpada bandyta z nożem do jakiegoś domu i wrzeszczy do gospodyni w kategorii: „Żarty o złodziejach”.
Szanowny złodzieju. Nie możemy odebrać chwilowo telefonu, bo właśnie siedzimy i czyścimy broń. Ale możesz zostawić swój adres.
38