Dowcipy o wędkarzach
Siedzi pijak nad jeziorkiem i łowi ryby. Wyciąga haczyk z wody, a tu złota rybka:
- Wypuść mnie, a spełnię twoje dwa życzenia.
- A dlaczego tylko dwa?
- No jesteś lumpem, muszą Ci wystarczyć dwa.
- Zgoda dobre i to.
- Mów pierwsze życzenie.
- Chcę całą ciężarówkę wina.
- Do przewidzenia, ale dobra
Siedzi pijak nad brzegiem pije wino, zastanawia się nad kolejnym życzeniem, podpływa do niego łódką facet, więc pijak mówi;
- Eee! Chcesz wina.
- Nie.
- To chuj ci w dupę!
- Ałałała!
- Wypuść mnie, a spełnię twoje dwa życzenia.
- A dlaczego tylko dwa?
- No jesteś lumpem, muszą Ci wystarczyć dwa.
- Zgoda dobre i to.
- Mów pierwsze życzenie.
- Chcę całą ciężarówkę wina.
- Do przewidzenia, ale dobra
Siedzi pijak nad brzegiem pije wino, zastanawia się nad kolejnym życzeniem, podpływa do niego łódką facet, więc pijak mówi;
- Eee! Chcesz wina.
- Nie.
- To chuj ci w dupę!
- Ałałała!
47
Dowcip #6906. Siedzi pijak nad jeziorkiem i łowi ryby. w kategorii: „Dowcipy o wędkarzach”.
Siedzi wędkarz nad rzeką. Podchodzi facet:
- Nie widział pan tu kobitki w fioletowej sukience?
- Aaaaa... Tak, jakieś pięć minut temu...
- No, to jak się pośpieszę, to ją dogonię!
- Wątpię, dzisiaj w rzece bardzo silny prąd.
- Nie widział pan tu kobitki w fioletowej sukience?
- Aaaaa... Tak, jakieś pięć minut temu...
- No, to jak się pośpieszę, to ją dogonię!
- Wątpię, dzisiaj w rzece bardzo silny prąd.
616
Dowcip #7036. Siedzi wędkarz nad rzeką. w kategorii: „Żarty o wędkarzach”.
Wędkarz wybrał się na połów. Gdy doszedł nad rzekę stwierdził, że zapomniał zanęty. Wracać mu się nie chciało. Rozejrzał się i zobaczył małego węża, który akurat upolował robaka. Zabrał mu tego robaka, ale jakoś żal mu się zrobiło węża. Otworzył puszkę z piwem i wlał wężowi parę łyczków. Wąż przełknął i zniknął w gęstwinie. Godzinę później wędkarz poczuł stukanie w nogę. Patrzy, a to ten sam wąż, trzymający w pysku trzy kolejne robaki.
214
Dowcip #1611. Wędkarz wybrał się na połów. w kategorii: „Śmieszne żarty o wędkarzach”.
Wędkarz wraca do domu i mówi do żony:
- A to pech! Ryba podpłynęła do przynęty, dotknęła nosem robaka, już miała otworzyć pyszczek i chwycić przynętę, ale robak był szybszy!
- Nie rozumiem.
- W mgnieniu oka pożarł ją, drań!
- A to pech! Ryba podpłynęła do przynęty, dotknęła nosem robaka, już miała otworzyć pyszczek i chwycić przynętę, ale robak był szybszy!
- Nie rozumiem.
- W mgnieniu oka pożarł ją, drań!
112
Dowcip #2771. Wędkarz wraca do domu i mówi do żony w kategorii: „Humor o wędkarzach”.
Dwaj policjanci łowią ryby. Nagle jeden pyta:
- Masz może zapasowy spławik?
- Po co ci?
- Mój jest chyba zepsuty. Od minuty ciągle się zanurza.
- Masz może zapasowy spławik?
- Po co ci?
- Mój jest chyba zepsuty. Od minuty ciągle się zanurza.
326
Dowcip #618. Dwaj policjanci łowią ryby. w kategorii: „Śmieszne kawały o wędkarzach”.
Nad brzegiem rzeki siedzi facet i łowi ryby. Podchodzi do niego koleś i pyta;
- Biorą?
- Nie.
- A złapał Pan coś?
- Jednego.
- I co pan z nim zrobił?
- Wrzuciłem do wody.
- A duży był?
- Taki jak Pan i też mnie wkurzał.
- Biorą?
- Nie.
- A złapał Pan coś?
- Jednego.
- I co pan z nim zrobił?
- Wrzuciłem do wody.
- A duży był?
- Taki jak Pan i też mnie wkurzał.
428
Dowcip #631. Nad brzegiem rzeki siedzi facet i łowi ryby. w kategorii: „Śmieszne żarty o wędkarzach”.
Starsza pani zatrzymuje się przy wędkarzu, który właśnie złowił rybę i zdejmuje ją z haczyka.
- Biedna rybka! - szepcze staruszka.
- Proszę pani! - mówi wędkarz - Nigdy by jej się to nie przytrafiło, gdyby niepotrzebnie nie otwierała pyska.
- Biedna rybka! - szepcze staruszka.
- Proszę pani! - mówi wędkarz - Nigdy by jej się to nie przytrafiło, gdyby niepotrzebnie nie otwierała pyska.
37
Dowcip #15990. Starsza pani zatrzymuje się przy wędkarzu w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wędkarzach”.
Fąfara przez godzinę obserwuje wędkarza, który bezskutecznie stoi z wędką nad brzegiem rzeki i czeka na branie.
- Przepraszam, - pyta wreszcie Fąfara - jakie pan łowi ryby?
- Łowi to za mocno powiedziane. Na razie je karmię.
- Przepraszam, - pyta wreszcie Fąfara - jakie pan łowi ryby?
- Łowi to za mocno powiedziane. Na razie je karmię.
411
Dowcip #7166. Fąfara przez godzinę obserwuje wędkarza w kategorii: „Kawały o wędkarzach”.
Pewien strażnik cały dzień kontrolował wędkarzy, jednak nikomu nie wlepił mandatu. W końcu podchodzi do kolejnego wędkarza z chęcią poprawienia sobie nastroju i mówi:
- Poproszę kartę wędkarską.
- Nie mam - słyszy w odpowiedzi.
- Płaci pan pięćdziesiąt zł.
- Za co?
- Za łowienie ryb bez karty.
- Przecież ja nie łowię ryb tylko kąpię glizdę.
- To płaci pan sto zł kary!
- Za co?
- Bo glizda nie ma kąpielówek!
- Poproszę kartę wędkarską.
- Nie mam - słyszy w odpowiedzi.
- Płaci pan pięćdziesiąt zł.
- Za co?
- Za łowienie ryb bez karty.
- Przecież ja nie łowię ryb tylko kąpię glizdę.
- To płaci pan sto zł kary!
- Za co?
- Bo glizda nie ma kąpielówek!
16
Dowcip #8813. Pewien strażnik cały dzień kontrolował wędkarzy w kategorii: „Śmieszne żarty o wędkarzach”.
Rybak złapał złotą rybkę, ale że to była bardzo młoda rybka to obiecała spełnić tylko jedno życzenie. Rybak myśli, myśli w końcu postanowił zrobić coś dla świata i mówi:
- Chcę aby na całym świecie zapanował pokój.
- Ale rybaku ja naprawdę jestem jeszcze mała więc wymyśl coś mniejszego,
- To przynajmniej zrób tak aby w Jugosławii był pokój.
- A ta Jugosławia to duża jest?
- No nie wiem, przyniosę mapę.
Rybak przyniósł mapę, rybka ogląda, ogląda i mówi:
- Wiesz rybak to jednak za duża, daj coś mniejszego.
Rybak wkurzył się:
- To zrób przynajmniej, żeby moja żona była ładna.
- To przyprowadź żonę.
Rybak przyprowadził żonę, rybka patrzy, patrzy i mówi:
- Rybak, a pokaż jeszcze na chwilę tę mapę.
- Chcę aby na całym świecie zapanował pokój.
- Ale rybaku ja naprawdę jestem jeszcze mała więc wymyśl coś mniejszego,
- To przynajmniej zrób tak aby w Jugosławii był pokój.
- A ta Jugosławia to duża jest?
- No nie wiem, przyniosę mapę.
Rybak przyniósł mapę, rybka ogląda, ogląda i mówi:
- Wiesz rybak to jednak za duża, daj coś mniejszego.
Rybak wkurzył się:
- To zrób przynajmniej, żeby moja żona była ładna.
- To przyprowadź żonę.
Rybak przyprowadził żonę, rybka patrzy, patrzy i mówi:
- Rybak, a pokaż jeszcze na chwilę tę mapę.
441