Dowcipy o wędkarzach
Wędkarz amator złapał złotą rybkę. Rybka:
-Te synek, wypuść mnie to spełnię twoje jedno życzenie.
Wędkarz:
-Tylko jedno? Idź się utop.
Rybka:
- Ale ja jestem małą rybką na razie...
Wędkarz:
- Ok no to chcę by w Czeczeni był już pokój.
Rybka:
- Ej, ale ja jestem małą rybką,mówiłam już.
Wędkarz:
- No to uczyń by moja żona była ładna
Rybka:
- No to masz tu mapę i pokaż mi gdzie jest ta Czeczenia.
-Te synek, wypuść mnie to spełnię twoje jedno życzenie.
Wędkarz:
-Tylko jedno? Idź się utop.
Rybka:
- Ale ja jestem małą rybką na razie...
Wędkarz:
- Ok no to chcę by w Czeczeni był już pokój.
Rybka:
- Ej, ale ja jestem małą rybką,mówiłam już.
Wędkarz:
- No to uczyń by moja żona była ładna
Rybka:
- No to masz tu mapę i pokaż mi gdzie jest ta Czeczenia.
28
Dowcip #18680. Wędkarz amator złapał złotą rybkę. w kategorii: „Żarty o wędkarzach”.
Facet znalazł złotą rybkę, powiedziała, że spełni jego życzenie ... Na to facet:
- Chcę mieć penisa do ziemi!
Więc złota rybka ucięła mu nogi.
- Chcę mieć penisa do ziemi!
Więc złota rybka ucięła mu nogi.
625
Dowcip #26039. Facet znalazł złotą rybkę, powiedziała, że spełni jego życzenie ... w kategorii: „Humor o wędkarzach”.
Na Rybach:
- I co biorą, Panie Nowak? - Pyta Franek.
- Biorą, biorą. Wczoraj teczkę mi zabrali, a dzisiaj już rower.
- I co biorą, Panie Nowak? - Pyta Franek.
- Biorą, biorą. Wczoraj teczkę mi zabrali, a dzisiaj już rower.
412
Dowcip #21429. Na Rybach w kategorii: „Żarty o wędkarzach”.
Po zbadaniu młodego mężczyzny lekarz mówi:
- Powinien pan zażywać więcej ruchu, gimnastyki, pływania...
- Ależ panie doktorze, jestem mistrzem naszego okręgu w wędkarstwie!
- To powinien pan zostać mistrzem Polski!
- Powinien pan zażywać więcej ruchu, gimnastyki, pływania...
- Ależ panie doktorze, jestem mistrzem naszego okręgu w wędkarstwie!
- To powinien pan zostać mistrzem Polski!
1623
Dowcip #18676. Po zbadaniu młodego mężczyzny lekarz mówi w kategorii: „Kawały o wędkarzach”.
Dlaczego łowisz na ser i nie na robaki?
- Bo jak ryba złapie to mam na kolację rybę smażoną, a jak nie złapie to jem ser.
- Bo jak ryba złapie to mam na kolację rybę smażoną, a jak nie złapie to jem ser.
1828
Dowcip #21217. Dlaczego łowisz na ser i nie na robaki? w kategorii: „Humor o wędkarzach”.
Zimą koło jeziora przechodzi harcerz. Mija wędkarza łowiącego w przerębli ryby, a po chwili słyszy wołanie:
- Ratunku! Lód pękł! Topię się!
Harcerz sam do siebie:
- Po co krzyczysz?! Medal za ratowanie tonących już mam.
- Ratunku! Lód pękł! Topię się!
Harcerz sam do siebie:
- Po co krzyczysz?! Medal za ratowanie tonących już mam.
1721
Dowcip #21944. Zimą koło jeziora przechodzi harcerz. w kategorii: „Humor o wędkarzach”.
Był sobie fanatyk wędkowania. Pewnego dnia dowiedział się o fantastycznym wprost miejscu, małym jeziorku w lesie, gdzie ryby o wielkości niesamowitej same wskakują na haczyk. Nie mógł się już doczekać weekendu, zakombinował w pracy, pozamieniał się na dyżury, nastawił budzik na czwartą rano, po długiej podróży odnalazł małe jeziorko w lesie, rozstawił wędki i czekał ... Godzinę ... Drugą godzinę, trzecią... Wreszcie spławik drgnął ... Wędkarz szarpnął i wyciągnął ogromne nadziane na haczyk gówno. Zaklął szpetnie i zauważył, że z tyłu ktoś za nim stoi. Był to miejscowy. Wędkarz z żalem powiedział:
- No patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania i co? Gówno.
Na to gościu:
- A bo wie pan, z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech pan sobie wyobrazi, przed 1 wojną światową żył tu chłopak i piękna dziewczyna, kochali się niesamowicie. Ale wzięli go do wojska. Po jakimś czasie nadeszła wiadomość że on zginął na froncie. I proszę sobie wyobrazić, że ona przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego żalu się utopiła!
- Niesamowite. - odparł wędkarz.
- Ale to jeszcze nie koniec proszę pana! Otóż po wojnie okazało się, że chłopak przeżył, był tylko ranny. przyjechał tu, dowiedział się o wszystkim, przyszedł tu, w to miejsce na którym pan siedzi i z żalu i wielkiej miłości również się utopił!
- To szokująca historia - powiedział wędkarz - ale co z tym gównem?
- A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał.
- No patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania i co? Gówno.
Na to gościu:
- A bo wie pan, z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech pan sobie wyobrazi, przed 1 wojną światową żył tu chłopak i piękna dziewczyna, kochali się niesamowicie. Ale wzięli go do wojska. Po jakimś czasie nadeszła wiadomość że on zginął na froncie. I proszę sobie wyobrazić, że ona przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego żalu się utopiła!
- Niesamowite. - odparł wędkarz.
- Ale to jeszcze nie koniec proszę pana! Otóż po wojnie okazało się, że chłopak przeżył, był tylko ranny. przyjechał tu, dowiedział się o wszystkim, przyszedł tu, w to miejsce na którym pan siedzi i z żalu i wielkiej miłości również się utopił!
- To szokująca historia - powiedział wędkarz - ale co z tym gównem?
- A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał.
1163
Dowcip #24434. Był sobie fanatyk wędkowania. w kategorii: „Śmieszny humor o wędkarzach”.
Kaczyński bardzo chciał, żeby naród go kochał. Poradził się wróżki:
- To bardzo trudne, panie generale, zważywszy na pańską przeszłość i wygląd. No, może gdyby pan umiał chodzić po wodzie jak Jezus ...
Kaczyński zaczął pilnie trenować pod okiem specjalistów i osiągnął znaczne sukcesy. Któregoś dnia wybrał się nad Wisłę i zaczął chodzić po jej falach. Obserwowało go dwóch wędkarzy:
- Patrz, kurde, prezydent, a nawet pływać nie umie ...
- To bardzo trudne, panie generale, zważywszy na pańską przeszłość i wygląd. No, może gdyby pan umiał chodzić po wodzie jak Jezus ...
Kaczyński zaczął pilnie trenować pod okiem specjalistów i osiągnął znaczne sukcesy. Któregoś dnia wybrał się nad Wisłę i zaczął chodzić po jej falach. Obserwowało go dwóch wędkarzy:
- Patrz, kurde, prezydent, a nawet pływać nie umie ...
1318
Dowcip #10110. Kaczyński bardzo chciał, żeby naród go kochał. w kategorii: „Śmieszny humor o wędkarzach”.
Po co wędkarzowi mydło i ręcznik?
- Żeby mógł się umyć jak gówno złowi.
- Żeby mógł się umyć jak gówno złowi.
511
Dowcip #25375. Po co wędkarzowi mydło i ręcznik? w kategorii: „Śmieszne kawały o wędkarzach”.
Wędkarz z żoną siedzą nad brzegiem rzeki i łowią ryby. W pewnej chwili facet wyciąga buta, za chwilę czajnik, zaraz po tym młynek do kawy i telewizor. Żona przestraszona mówi:
- Stary, zostaw to. Tam pewnie ktoś mieszka!
- Stary, zostaw to. Tam pewnie ktoś mieszka!
29