
Dowcipy o szefie
Niech pani jedzie ze mną do Zakopanego. Mówi szef do blondynki. Dostanie pani futro z norek.
- A jeśli pana żona się o tym dowie?
- To wtedy ona je dostanie.
- A jeśli pana żona się o tym dowie?
- To wtedy ona je dostanie.
310
Dowcip #12469. Niech pani jedzie ze mną do Zakopanego. Mówi szef do blondynki. w kategorii: „Kawały o szefie”.
Wchodzi sekretarka do gabinetu szefa.
- Szefie mam dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Zaczynaj od dobrej.
- Nie jest pan bezpłodny!
- Szefie mam dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Zaczynaj od dobrej.
- Nie jest pan bezpłodny!
318
Dowcip #492. Wchodzi sekretarka do gabinetu szefa. w kategorii: „Humor o szefie”.
Kierownik do pracownika:
- Panie Kowalski, ja już nie mam do Pana siły! Wszystko Pan robi wolno - wolno pracuje, wolno mówi. Czy jest do cholery jakaś rzecz, którą robi Pan szybko?
- Tak, szybko się męczę.
- Panie Kowalski, ja już nie mam do Pana siły! Wszystko Pan robi wolno - wolno pracuje, wolno mówi. Czy jest do cholery jakaś rzecz, którą robi Pan szybko?
- Tak, szybko się męczę.
224
Dowcip #27539. Kierownik do pracownika w kategorii: „Humor o szefie”.
Szef krzyczy na pracownika:
- Spać to pan może u siebie w domu, a nie w firmie!
- Dzięki szefie, już się zbieram.
- Spać to pan może u siebie w domu, a nie w firmie!
- Dzięki szefie, już się zbieram.
225
Dowcip #26913. Szef krzyczy na pracownika w kategorii: „Kawały o szefie”.

Kowalski mówi do szefa:
- Panie kierowniku, proszę wybaczyć, lecz w tym miesiącu nie dostałem premii ...
Kierownik odpowiada:
- Wybaczam Panu.
- Panie kierowniku, proszę wybaczyć, lecz w tym miesiącu nie dostałem premii ...
Kierownik odpowiada:
- Wybaczam Panu.
18
Dowcip #25004. Kowalski mówi do szefa w kategorii: „Żarty o szefie”.
Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. Spotyka go majster i krzyczy:
- Na cholerę ciągniesz ten łańcuch?!
- A co mam go pchać?!
- Na cholerę ciągniesz ten łańcuch?!
- A co mam go pchać?!
213
Dowcip #25019. Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. w kategorii: „Kawały o szefie”.

Szef do pracownika:
- Zauważyłem, że pan wszystko robi bardzo wolno. Wolno pan chodzi, wolno mówi, wolno myśli ... Czy jest coś, co pan robi szybko?
- Tak. Szybko się męczę.
- Zauważyłem, że pan wszystko robi bardzo wolno. Wolno pan chodzi, wolno mówi, wolno myśli ... Czy jest coś, co pan robi szybko?
- Tak. Szybko się męczę.
316
Dowcip #22468. Szef do pracownika w kategorii: „Śmieszny humor o szefie”.
Idzie Kowalski przez budowę i niesie worek cementu na plecach. Za nim kolega Nowak niesie dwa worki cementu. Majster zatrzymuje Kowalskiego i pyta:
- Czemu niesiesz tylko jeden worek cementu, a Nowak aż dwa?
- Panie majster bo to leń jest, jemu nie chce się dwa razy chodzić.
- Czemu niesiesz tylko jeden worek cementu, a Nowak aż dwa?
- Panie majster bo to leń jest, jemu nie chce się dwa razy chodzić.
216
Dowcip #26181. Idzie Kowalski przez budowę i niesie worek cementu na plecach. w kategorii: „Kawały o szefie”.

Po raz trzeci grubego Billa wyrzucono z baru prosto na ulicę. Przechodzień pomógł mu wstać i spytał ze współczuciem:
- Czy doprawdy musi pan za każdym razem wracać do tej knajpy?
- Niestety, tak. Jestem jej właścicielem.
- Czy doprawdy musi pan za każdym razem wracać do tej knajpy?
- Niestety, tak. Jestem jej właścicielem.
19
Dowcip #21517. Po raz trzeci grubego Billa wyrzucono z baru prosto na ulicę. w kategorii: „Humor o szefie”.
Szef składu opałowego robi awanturę swojemu nowemu pracownikowi:
- Pracujesz już miesiąc, a jeszcze nie odróżniasz węgla od koksu!
- Ale już się od szefa nauczyłem, że tona ma dziewięćset kilogramów.
- Pracujesz już miesiąc, a jeszcze nie odróżniasz węgla od koksu!
- Ale już się od szefa nauczyłem, że tona ma dziewięćset kilogramów.
224
Dowcip #33124. Szef składu opałowego robi awanturę swojemu nowemu pracownikowi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szefie”.
