Dowcipy o rodzicach
Mały chłopczyk pyta kolegę:
- Jak myślisz, czy Święty Mikołaj istnieje?
- Istnieje.
- A skąd wiesz?
- Bo rodzice nie kupowaliby mi takich głupich prezentów.
- Jak myślisz, czy Święty Mikołaj istnieje?
- Istnieje.
- A skąd wiesz?
- Bo rodzice nie kupowaliby mi takich głupich prezentów.
18
Dowcip #25492. Mały chłopczyk pyta kolegę w kategorii: „Humor o rodzicach”.
Nauczycielka pyta uczniów:
- Na czym śpią wasi rodzice?
Beata mówi:
- Na kanapie.
Andrzej:
- W łóżku.
Jasiu:
- Na linie.
- Jasiu co ty mówisz, przecież nie da się spać na linie!
- Jak nie, codziennie rano słyszę jak mama mówi do taty ”spuszczaj się szybciej, bo znowu nie zdążę do pracy”.
- Na czym śpią wasi rodzice?
Beata mówi:
- Na kanapie.
Andrzej:
- W łóżku.
Jasiu:
- Na linie.
- Jasiu co ty mówisz, przecież nie da się spać na linie!
- Jak nie, codziennie rano słyszę jak mama mówi do taty ”spuszczaj się szybciej, bo znowu nie zdążę do pracy”.
48
Dowcip #21623. Nauczycielka pyta uczniów w kategorii: „Śmieszny humor o rodzicach”.
Przychodzi mały Jasiu do taty i pyta:
- Jak ja się znalazłem na świecie?
Tata myśli co mu powiedzieć.
- Jasiu, bocian Cię przyniósł.
- Tato, czemu Ty jesteś taki głupi?
- Jasiu, dlaczego tak brzydko mówisz?
- Bo mamy taką fajną mamę, a Ty bociany bzykasz.
- Jak ja się znalazłem na świecie?
Tata myśli co mu powiedzieć.
- Jasiu, bocian Cię przyniósł.
- Tato, czemu Ty jesteś taki głupi?
- Jasiu, dlaczego tak brzydko mówisz?
- Bo mamy taką fajną mamę, a Ty bociany bzykasz.
06
Dowcip #16348. Przychodzi mały Jasiu do taty i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o rodzicach”.
Rodzina siedzi przy stole. Mały Jasiu pyta się taty:
- Tatusiu dlaczego ożeniłeś się z mamą?
Tata odkłada widelec i patrząc na żonę mówi:
- Widzisz, nawet dziecko tego nie rozumie ...
- Tatusiu dlaczego ożeniłeś się z mamą?
Tata odkłada widelec i patrząc na żonę mówi:
- Widzisz, nawet dziecko tego nie rozumie ...
18
Dowcip #16352. Rodzina siedzi przy stole. w kategorii: „Śmieszne kawały o rodzicach”.
Dziecko w żaden sposób nie chce zasnąć. Matka zwraca się do męża:
- Może mam mu coś zaśpiewać?
- Dlaczego od razu tak? - odpowiada mąż. - Spróbuj najpierw po dobroci.
- Może mam mu coś zaśpiewać?
- Dlaczego od razu tak? - odpowiada mąż. - Spróbuj najpierw po dobroci.
012
Dowcip #16483. Dziecko w żaden sposób nie chce zasnąć. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rodzicach”.
Siedzą trzy dzieciaki i odpowiadają po kolei:
- Czy wszyscy dorośli pracują?
- Tak.
- Tak.
- Tak.
- A czy są tacy, co nie pracują?
- Tak.
- Tak.
- Tak.
- Czy wszyscy dorośli pracują?
- Tak.
- Tak.
- Tak.
- A czy są tacy, co nie pracują?
- Tak.
- Tak.
- Tak.
58
Dowcip #8108. Siedzą trzy dzieciaki i odpowiadają po kolei w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rodzicach”.
Rodzice leżą w łóżku, a Jaś podsłuchuje, co mówią:
- Kochany, chciałabym, aby to była dziewczynka.
- Tak kochanie - dostaniesz dziewczynkę.
Jaś wbiega do pokoju rodziców:
- A ja chcę żołnierzyki, klocki i rower!
- Kochany, chciałabym, aby to była dziewczynka.
- Tak kochanie - dostaniesz dziewczynkę.
Jaś wbiega do pokoju rodziców:
- A ja chcę żołnierzyki, klocki i rower!
415
Dowcip #8121. Rodzice leżą w łóżku, a Jaś podsłuchuje, co mówią w kategorii: „Śmieszne żarty o rodzicach”.
Jasiu pyta się mamy:
- Mamo czy to prawda że naszymi przodkami były małpy? Tatuś mi tak mówił.
- Nie wiem synku czy to prawda, bo twój tato nigdy mi nie mówił o swojej rodzinie.
- Mamo czy to prawda że naszymi przodkami były małpy? Tatuś mi tak mówił.
- Nie wiem synku czy to prawda, bo twój tato nigdy mi nie mówił o swojej rodzinie.
816
Dowcip #8141. Jasiu pyta się mamy w kategorii: „Śmieszne żarty o rodzicach”.
Pani pyta na lekcji:
- Kto wie czy żaba ma nogi?
Nagle Jasiu odpowiada:
- Ja wiem, ja wiem!
Pani na to:
- Jasiu, a skąd to wiesz?
- Bo tata w nocy mówił: ”żabko, żabko rozszerz nogi”.
- Kto wie czy żaba ma nogi?
Nagle Jasiu odpowiada:
- Ja wiem, ja wiem!
Pani na to:
- Jasiu, a skąd to wiesz?
- Bo tata w nocy mówił: ”żabko, żabko rozszerz nogi”.
313
Dowcip #8175. Pani pyta na lekcji w kategorii: „Dowcipy o rodzicach”.
Jasiu miał odrobić zadanie domowe. Przychodzi do domu i pyta taty:
- Pomóż mi zrobić zadanie!
Tata:
- Spadaj!
Jasiu zapisał to w zeszycie.
Pyta się mamy:
- Odrobisz ze mną zadanie?
- Spadaj, kluski gotuję!
Zapisał to.
Usłyszał, jak na podwórku chłopiec mówi do dziewczynki:
- Podwieźć cię rowerkiem? Będzie szybciej.
Też to zapisał. Dowiedział się, że w kościele mówi się: ”amen” i to też zapisał.
Na drugi dzień pani prosi Jasia, aby przeczytał zadanie.
- Jasiu, przeczytaj zadanie.
Jaś:
- Spadaj!
Pani:
- Jasiu!
Jaś:
- Spadaj, kluski gotuję!
Pani:
- Jasiu, bo pójdziemy do pani dyrektor!
Jaś:
- Podwieźć cię rowerkiem? Będzie szybciej!
Pani:
- Jasiu, ty mnie do grobu doprowadzisz!
Jasiu:
- Amen.
- Pomóż mi zrobić zadanie!
Tata:
- Spadaj!
Jasiu zapisał to w zeszycie.
Pyta się mamy:
- Odrobisz ze mną zadanie?
- Spadaj, kluski gotuję!
Zapisał to.
Usłyszał, jak na podwórku chłopiec mówi do dziewczynki:
- Podwieźć cię rowerkiem? Będzie szybciej.
Też to zapisał. Dowiedział się, że w kościele mówi się: ”amen” i to też zapisał.
Na drugi dzień pani prosi Jasia, aby przeczytał zadanie.
- Jasiu, przeczytaj zadanie.
Jaś:
- Spadaj!
Pani:
- Jasiu!
Jaś:
- Spadaj, kluski gotuję!
Pani:
- Jasiu, bo pójdziemy do pani dyrektor!
Jaś:
- Podwieźć cię rowerkiem? Będzie szybciej!
Pani:
- Jasiu, ty mnie do grobu doprowadzisz!
Jasiu:
- Amen.
15170