Dowcipy o psach
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze! Pies mnie ugryzł!
- Gdzie? - pyta lekarz.
- Na rogu koło poczty.
- Panie doktorze! Pies mnie ugryzł!
- Gdzie? - pyta lekarz.
- Na rogu koło poczty.
24
Dowcip #10398. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Dowcipy o psach”.
Konduktor w pociągu pyta się blondynki z psem:
- Czy pani zapłaciła za psa?
- Ależ skąd?! Dostałam go na urodziny!
- Czy pani zapłaciła za psa?
- Ależ skąd?! Dostałam go na urodziny!
510
Dowcip #10519. Konduktor w pociągu pyta się blondynki z psem w kategorii: „Dowcipy o psach”.
Brunetka pyta blondynkę:
- Dlaczego twój pies jest taki zdenerwowany?
- Bo to nowa rasa- histerier!
- Dlaczego twój pies jest taki zdenerwowany?
- Bo to nowa rasa- histerier!
24
Dowcip #10796. Brunetka pyta blondynkę w kategorii: „Śmieszny humor o psie”.
Jasio przychodzi do domu po szkole i skarży się mamie:
- Pan policjant, co stoi na rogu, powiedział, że mi nogi z dupy powyrywa!
- To jest niemożliwe - mówi mama. Policjanci są po to by cię chronić. Pokaż mi go to wyjaśnimy sprawę.
Idą na róg, policjant stoi.
Mama pokazuje na Jasia:
- Czy to prawda, że groził pan mojemu synowi, że mu Pan powyrywa nogi z dupy?!
- Pani! Zabierz pani stąd tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Już czwarty dzień z rzędu przyprowadza mi swoją suczkę jamniczkę i chce, żebym ją pokrył, bo marzy o tym, by mieć psa policyjnego!
- Pan policjant, co stoi na rogu, powiedział, że mi nogi z dupy powyrywa!
- To jest niemożliwe - mówi mama. Policjanci są po to by cię chronić. Pokaż mi go to wyjaśnimy sprawę.
Idą na róg, policjant stoi.
Mama pokazuje na Jasia:
- Czy to prawda, że groził pan mojemu synowi, że mu Pan powyrywa nogi z dupy?!
- Pani! Zabierz pani stąd tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Już czwarty dzień z rzędu przyprowadza mi swoją suczkę jamniczkę i chce, żebym ją pokrył, bo marzy o tym, by mieć psa policyjnego!
410
Dowcip #11239. Jasio przychodzi do domu po szkole i skarży się mamie w kategorii: „Śmieszny humor o psach”.
Mama zadowolona wraca od lekarza i mówi do Jasia:
- Tu, u mnie w brzuszku znajduje się coś.
- A co mamusiu? - pyta Jaś.
- To o czym dawno marzyłeś.
Jasiu zastanawia się co to może być i w pewnej chwili krzyczy:
- Huuuuuurrrraaaa będę miał pieska!
- Tu, u mnie w brzuszku znajduje się coś.
- A co mamusiu? - pyta Jaś.
- To o czym dawno marzyłeś.
Jasiu zastanawia się co to może być i w pewnej chwili krzyczy:
- Huuuuuurrrraaaa będę miał pieska!
410
Dowcip #11485. Mama zadowolona wraca od lekarza i mówi do Jasia w kategorii: „Kawały o psie”.
Pani na lekcji pyta Jasia:
- Jakie kroki trzeba podjąć kiedy spotka się wściekłego psa?
- Jak najdłuższe.
- Jakie kroki trzeba podjąć kiedy spotka się wściekłego psa?
- Jak najdłuższe.
210
Dowcip #5446. Pani na lekcji pyta Jasia w kategorii: „Śmieszne żarty o psie”.
Jasio gra ze swoim psem w karty. Zdziwiony kolega mówi:
- Jasiu jakiego ty masz mądrego psa!
Jaś na to:
- Eee, tam już dwa razy ze mną przegrał .
- Jasiu jakiego ty masz mądrego psa!
Jaś na to:
- Eee, tam już dwa razy ze mną przegrał .
210
Dowcip #5637. Jasio gra ze swoim psem w karty. w kategorii: „Kawały o psie”.
Przychodzi facet do lekarza cały pogryziony. Lekarz pyta:
- Co się panu stało?
- Przyszedłem trzeźwy do domu i pies mnie nie poznał.
- Co się panu stało?
- Przyszedłem trzeźwy do domu i pies mnie nie poznał.
213
Dowcip #5799. Przychodzi facet do lekarza cały pogryziony. w kategorii: „Śmieszny humor o psach”.
Policjant mówi to psa:
- Daj głos
A pies:
- A co to wigilia?
- Daj głos
A pies:
- A co to wigilia?
25
Dowcip #6071. Policjant mówi to psa w kategorii: „Humor o psach”.
Bóg stworzył osła i rzekł do niego:
- Ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i ciężkie rzeczy na swoich plecach nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył pięćdziesiąt lat.
Na to odparł osioł:
- pięćdziesiąt lat takiego życia to za wiele. Daj mi proszę nie więcej jak trzydzieści lat.
I tak było.
Następnie Bóg stworzył psa i powiedział do niego:
- Ty będziesz psem. Będziesz pilnował dobytku ludzi, których będziesz oddanym przyjacielem. Będziesz jadł to, co człowiekowi z jedzenia zostanie i żył będziesz dwadzieścia pięć lat.
Pies na to:
- Boże, dwadzieścia pięć lat takiego życia to za dużo. Daj mi nie więcej jak dziesięć lat.
I tak było.
Później stworzył Bóg małpę i rzekł do niej:
- Ty będziesz małpą. Masz skakać z drzewa na drzewo i zachowywać się jak idiota. Masz być wesoła i żyć dwadzieścia lat.
Małpa rzekła:
- Boże, dwadzieścia lat bycia pośmiewiskiem to za wiele. Proszę, daj mi nie więcej jak dziesięć lat.
I tak było.
W końcu Bóg stworzył faceta i powiedział do niego:
- Ty będziesz człowiekiem, jedyną logicznie myślącą istotą, która będzie zamieszkiwać ziemię. Będziesz używał swojej inteligencji, ażeby podporządkować sobie inne stworzenia. Będziesz panował na ziemi i żył dwadzieścia lat.
Na to powiedział człowiek:
- Boże, bycie człowiekiem tylko dwadzieścia lat to za mało! Proszę daj mi te dwadzieścia lat, które odrzucił osioł, piętnaście psa i dziesięć małpy.
I tak się stało. Człowiek dwadzieścia lat żyje jak człowiek, później dwadzieścia lat jak osioł, haruje od rana do wieczora. Potem ma dzieci i piętnaście lat żyje jak pies. Opiekuje się domem i je to co mu rodzina zostawi.
Ostatnie dziesięć lat spędza jak małpa, chodząc na czworaka robiąc głupie miny i zabawiając swoje wnuki.
- Ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i ciężkie rzeczy na swoich plecach nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył pięćdziesiąt lat.
Na to odparł osioł:
- pięćdziesiąt lat takiego życia to za wiele. Daj mi proszę nie więcej jak trzydzieści lat.
I tak było.
Następnie Bóg stworzył psa i powiedział do niego:
- Ty będziesz psem. Będziesz pilnował dobytku ludzi, których będziesz oddanym przyjacielem. Będziesz jadł to, co człowiekowi z jedzenia zostanie i żył będziesz dwadzieścia pięć lat.
Pies na to:
- Boże, dwadzieścia pięć lat takiego życia to za dużo. Daj mi nie więcej jak dziesięć lat.
I tak było.
Później stworzył Bóg małpę i rzekł do niej:
- Ty będziesz małpą. Masz skakać z drzewa na drzewo i zachowywać się jak idiota. Masz być wesoła i żyć dwadzieścia lat.
Małpa rzekła:
- Boże, dwadzieścia lat bycia pośmiewiskiem to za wiele. Proszę, daj mi nie więcej jak dziesięć lat.
I tak było.
W końcu Bóg stworzył faceta i powiedział do niego:
- Ty będziesz człowiekiem, jedyną logicznie myślącą istotą, która będzie zamieszkiwać ziemię. Będziesz używał swojej inteligencji, ażeby podporządkować sobie inne stworzenia. Będziesz panował na ziemi i żył dwadzieścia lat.
Na to powiedział człowiek:
- Boże, bycie człowiekiem tylko dwadzieścia lat to za mało! Proszę daj mi te dwadzieścia lat, które odrzucił osioł, piętnaście psa i dziesięć małpy.
I tak się stało. Człowiek dwadzieścia lat żyje jak człowiek, później dwadzieścia lat jak osioł, haruje od rana do wieczora. Potem ma dzieci i piętnaście lat żyje jak pies. Opiekuje się domem i je to co mu rodzina zostawi.
Ostatnie dziesięć lat spędza jak małpa, chodząc na czworaka robiąc głupie miny i zabawiając swoje wnuki.
413