
Dowcipy o pracy
Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę.
1018
Dowcip #8020. Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę. w kategorii: „Kawały o pracy”.
Dwie młodziutkie sekretarki omawiają zalety swoich posad w spółkach ”joint - venture”, z uwzględnieniem uroków zatrudniania w godzinach pozasłużbowych:
Ale czy poza tym twój szef bywa wobec ciebie bezczelny, Małgosiu? - pyta starsza.
- Tylko raz mu się zdarzyło. Akurat odwiedziła nas w biurze jego żona i wtedy szepnął do mnie z tym swoim satanicznym uśmiechem: ”Może by się pani wyjątkowo zabrała do jakiejś pracy, panno Małgorzato?”
Ale czy poza tym twój szef bywa wobec ciebie bezczelny, Małgosiu? - pyta starsza.
- Tylko raz mu się zdarzyło. Akurat odwiedziła nas w biurze jego żona i wtedy szepnął do mnie z tym swoim satanicznym uśmiechem: ”Może by się pani wyjątkowo zabrała do jakiejś pracy, panno Małgorzato?”
711
Dowcip #15720. Dwie młodziutkie sekretarki omawiają zalety swoich posad w spółkach w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.
Szef wchodzi do pomieszczenia i przedzierając się przez kłęby dymu, wrzeszczy:
- Ile razy mówiłem, żeby nie palić w pracy?!
Na co jeden z pracowników, plując na podłogę:
- A kto tu pracuje?
- Ile razy mówiłem, żeby nie palić w pracy?!
Na co jeden z pracowników, plując na podłogę:
- A kto tu pracuje?
712
Dowcip #14497. Szef wchodzi do pomieszczenia i przedzierając się przez kłęby dymu w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.
Matka mówi do Jasia:
- Jedz chlebek, synku.
- Ale ja nie lubię chlebka.
- Jedz, musisz być duży i silny.
- Po co?
- Żeby zarobić na chlebek.
- Ale ja nie lubię chlebka.
- Jedz chlebek, synku.
- Ale ja nie lubię chlebka.
- Jedz, musisz być duży i silny.
- Po co?
- Żeby zarobić na chlebek.
- Ale ja nie lubię chlebka.
623
Dowcip #32529. Matka mówi do Jasia w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.

Śmiali się, gdy poszedłem na politologię. Mówili, że to bez przyszłości, że nie znajdę po tym pracy. Teraz to ja się śmieję, gdy nakładam im mniej frytek lub nie dodam sosu.
321
Dowcip #24802. Śmiali się, gdy poszedłem na politologię. w kategorii: „Żarty o pracy”.
W pewnej wsi rozlega się głośny krzyk:
- Na rany Chrystusowe, ludzie!
Ludzie wystraszeni nie wiedzą, co się dzieje, biegną tam skąd dobiega krzyk, a tam facet leży w trocinach i się drze:
- Na rany Chrystusowe, ludzie! Jak mi się nie chce robić!
- Na rany Chrystusowe, ludzie!
Ludzie wystraszeni nie wiedzą, co się dzieje, biegną tam skąd dobiega krzyk, a tam facet leży w trocinach i się drze:
- Na rany Chrystusowe, ludzie! Jak mi się nie chce robić!
617
Dowcip #15196. W pewnej wsi rozlega się głośny krzyk w kategorii: „Śmieszne kawały o pracy”.

Przychodzi facet do zakładu pracy i pyta sekretarki:
- Czy jest dla mnie jakaś praca?
- Jasne. Dwadzieścia tysięcy złotych miesięcznie, służbowy samochód i telefon komórkowy.
- Pani żartuje ... - odpowiada uradowany bezrobotny.
- Oczywiście, ale to pan zaczął!
- Czy jest dla mnie jakaś praca?
- Jasne. Dwadzieścia tysięcy złotych miesięcznie, służbowy samochód i telefon komórkowy.
- Pani żartuje ... - odpowiada uradowany bezrobotny.
- Oczywiście, ale to pan zaczął!
620
Dowcip #15029. Przychodzi facet do zakładu pracy i pyta sekretarki w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pracy”.
Motto na każdy dzień:
”Lubię pracę. Praca mnie fascynuje. Potrafię godzinami siedzieć i przyglądać się jej”.
”Lubię pracę. Praca mnie fascynuje. Potrafię godzinami siedzieć i przyglądać się jej”.
616
Dowcip #14627. Motto na każdy dzień w kategorii: „Żarty o pracy”.

Na budowę przychodzi kontrola. Ku swojemu zdumieniu widzi, że robotnicy ganiają z pustymi taczkami. Zdziwieni pytają jednego, co się dzieje.
- Panie, zapierdziel mamy taki, że nawet nie ma czasu załadować.
- Panie, zapierdziel mamy taki, że nawet nie ma czasu załadować.
417
Dowcip #14419. Na budowę przychodzi kontrola. w kategorii: „Humor o pracy”.
Rozmawiają dwie babcie kiblowe.
- Ostatnio zmieniłam klimaty.
- A co, pewnie awansowałaś?
- Nie, przenieśli mnie do męskiego.
- Ostatnio zmieniłam klimaty.
- A co, pewnie awansowałaś?
- Nie, przenieśli mnie do męskiego.
415
Dowcip #16025. Rozmawiają dwie babcie kiblowe. w kategorii: „Śmieszny humor o pracy”.
