Dowcipy o pracy
Rozmowa kwalifikacyjna:
- Proszę opowiedzieć coś więcej o sobie.
- Wolałbym nie, ponieważ naprawdę zależy mi na tej pracy.
- Proszę opowiedzieć coś więcej o sobie.
- Wolałbym nie, ponieważ naprawdę zależy mi na tej pracy.
110
Dowcip #33787. Rozmowa kwalifikacyjna w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.
Przyszedł Gustlik na szychtę w kopalni, wziął łopatę z narzędziowni i poszedł pracować. Na koniec dniówki nie chciało mu się odnieść łopaty, więc napisał na niej kredą:
- Jorguś, weź ta łopata bo jo se zapomnioł.
Na drugi dzień przychodzi, łopata dalej stoi, a na niej pisze:
- Gustlik wybocz, ale jo jej nie widzioł.
- Jorguś, weź ta łopata bo jo se zapomnioł.
Na drugi dzień przychodzi, łopata dalej stoi, a na niej pisze:
- Gustlik wybocz, ale jo jej nie widzioł.
518
Dowcip #27926. Przyszedł Gustlik na szychtę w kopalni w kategorii: „Śmieszny humor o pracy”.
- I jak tam, udało Ci się dostać tą pracę w sekretariacie u Leppera?
- Z palcem w dupie.
- Z palcem w dupie.
1410
Dowcip #12410. - I jak tam, udało Ci się dostać tą pracę w sekretariacie u Leppera? w kategorii: „Dowcipy o pracy”.
Przychodzi facet do pracy i pyta się:
- Mogę u pana pracować?
- Może pan, a zna pan angielski?
- A po co mi angielski na polskiej budowie w Polsce?
- Pokaże panu po co.
Idą na budowę i facet woła:
- Łom dej!
- Co dej!?
- Łom dej!
- Gdzie dej!?
- Tu dej!
- OK!
- Mogę u pana pracować?
- Może pan, a zna pan angielski?
- A po co mi angielski na polskiej budowie w Polsce?
- Pokaże panu po co.
Idą na budowę i facet woła:
- Łom dej!
- Co dej!?
- Łom dej!
- Gdzie dej!?
- Tu dej!
- OK!
919
Dowcip #25069. Przychodzi facet do pracy i pyta się w kategorii: „Śmieszne kawały o pracy”.
Zabawne jak mało ważna jest twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop.
319
Dowcip #22414. Zabawne jak mało ważna jest twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę w kategorii: „Żarty o pracy”.
Urzędnicy to doskonali partnerzy w małżeństwie. Jak przychodzą do domu to są wyspani i wypoczęci. A i gazetkę mają już przeczytaną ...
1015
Dowcip #25115. Urzędnicy to doskonali partnerzy w małżeństwie. w kategorii: „Dowcipy o pracy”.
Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna i krzyczy:
- Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo spóźnię się do pracy!
- Panie kierowco! - wołają pasażerowie. - Niech pan stanie! Jeszcze ktoś chce wsiąść!
Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna wsiada i mówi z ulgą:
- No, dzięki Bogu zdążyłem ... A teraz bileciki do kontroli.
- Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo spóźnię się do pracy!
- Panie kierowco! - wołają pasażerowie. - Niech pan stanie! Jeszcze ktoś chce wsiąść!
Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna wsiada i mówi z ulgą:
- No, dzięki Bogu zdążyłem ... A teraz bileciki do kontroli.
1127
Dowcip #13211. Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna i krzyczy w kategorii: „Śmieszne kawały o pracy”.
- Dlaczego blondynkom nie przysługuje przerwa śniadaniowa w pracy?
- Bo po każdej przerwie trzeba by je ponownie przyuczać do zawodu.
- Bo po każdej przerwie trzeba by je ponownie przyuczać do zawodu.
812
Dowcip #17395. - Dlaczego blondynkom nie przysługuje przerwa śniadaniowa w pracy? w kategorii: „Dowcipy o pracy”.
Jaki jest szczyt bezrobocia?
- Pajęczyna między nogami prostytutki!
- Pajęczyna między nogami prostytutki!
1551
Dowcip #24582. Jaki jest szczyt bezrobocia? w kategorii: „Kawały o pracy”.
Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy, bo jest chora.
- A co pani jest? - pyta szef.
- Mam jaskrę analną.
- Że co!? Czym to się objawia?
- Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy.
- A co pani jest? - pyta szef.
- Mam jaskrę analną.
- Że co!? Czym to się objawia?
- Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy.
924