Dowcipy o pracy
Szef do podwładnych:
- Tyle razy wam zabraniałem palić w trakcie pracy!
- Że niby kto pracuje?
- Tyle razy wam zabraniałem palić w trakcie pracy!
- Że niby kto pracuje?
16
Dowcip #16567. Szef do podwładnych w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pracy”.
Ojciec strofuje syna:
- Wziąłbyś się za jakąś robotę, a nie tylko bąki zbijać! Ja w twoim wieku po całych nocach rozładowywałem wagony.
Z kuchni matka dorzuca:
- Ta. Dopóki cię nie złapali.
- Wziąłbyś się za jakąś robotę, a nie tylko bąki zbijać! Ja w twoim wieku po całych nocach rozładowywałem wagony.
Z kuchni matka dorzuca:
- Ta. Dopóki cię nie złapali.
46
Dowcip #12202. Ojciec strofuje syna w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.
Do apteki wchodzi facet i prosi o możliwość rozmowy z aptekarzem. Kobieta w okienku mówi:
- Nie zatrudniamy żadnego mężczyzny. Właścicielka apteki jest moją siostrą, a ja jestem farmaceutką. W czym mogłabym pomóc?
- Ale ja mam taką sprawę, że jednak wolałbym porozmawiać z mężczyzną.
- Proszę pana, zapewniam, że podejdę do pana sprawy absolutnie profesjonalnie i dyskretnie. Proszę się nie krępować.
- Rozumiem, w takim razie powiem. Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby mi na to dać?
- Hmm...Proszę poczekać chwilkę, zapytam mojej siostry. Po kilku minutach wraca i mówi:
- Proszę pana. Naradziłyśmy się z siostrą i wszystko co możemy panu dać, to jedna trzecia udziałów w aptece, służbowy samochód i pięć tysięcy zł miesięcznej pensji brutto.
- Nie zatrudniamy żadnego mężczyzny. Właścicielka apteki jest moją siostrą, a ja jestem farmaceutką. W czym mogłabym pomóc?
- Ale ja mam taką sprawę, że jednak wolałbym porozmawiać z mężczyzną.
- Proszę pana, zapewniam, że podejdę do pana sprawy absolutnie profesjonalnie i dyskretnie. Proszę się nie krępować.
- Rozumiem, w takim razie powiem. Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby mi na to dać?
- Hmm...Proszę poczekać chwilkę, zapytam mojej siostry. Po kilku minutach wraca i mówi:
- Proszę pana. Naradziłyśmy się z siostrą i wszystko co możemy panu dać, to jedna trzecia udziałów w aptece, służbowy samochód i pięć tysięcy zł miesięcznej pensji brutto.
014
Dowcip #12500. Do apteki wchodzi facet i prosi o możliwość rozmowy z aptekarzem. w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.
Nauczyciel pyta uczniów kim chcieliby zostać jak dorosną. Zgłasza się Zosia i mówi:
- Ja chciałabym zostać modelka.
- Dobrze. - odpowiada nauczyciel.- A ty Leszku?
- A ja aktorem.
- Dobrze. No, a ty Jasiu?
- Automatem.
- Dlaczego?
- Bo nic nie robi, a bierze pieniądze.
- Ja chciałabym zostać modelka.
- Dobrze. - odpowiada nauczyciel.- A ty Leszku?
- A ja aktorem.
- Dobrze. No, a ty Jasiu?
- Automatem.
- Dlaczego?
- Bo nic nie robi, a bierze pieniądze.
18
Dowcip #12642. Nauczyciel pyta uczniów kim chcieliby zostać jak dorosną. w kategorii: „Kawały o pracy”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, proszę mi pomóc. Gdy tylko zaczynam pracę, zaraz zasypiam.
- A gdzie pan pracuje?
- W punkcie skupu zwierząt.
- A co pan tam robi?
- Liczę barany.
- Panie doktorze, proszę mi pomóc. Gdy tylko zaczynam pracę, zaraz zasypiam.
- A gdzie pan pracuje?
- W punkcie skupu zwierząt.
- A co pan tam robi?
- Liczę barany.
17
Dowcip #12735. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o pracy”.
Rozmawiają koledzy:
- Czy jeżeli zostaniesz burmistrzem, przyjmiesz mojego syna do pracy w magistracie?
- A co on potrafi?
- Absolutnie niczego nie umie!
- Znakomicie! Nie będziemy go więc musieli przekwalifikowywać!
- Czy jeżeli zostaniesz burmistrzem, przyjmiesz mojego syna do pracy w magistracie?
- A co on potrafi?
- Absolutnie niczego nie umie!
- Znakomicie! Nie będziemy go więc musieli przekwalifikowywać!
02
Dowcip #13003. Rozmawiają koledzy w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.
Pani zadała temat wypracowania:
- Kim będziesz jak dorośniesz.
Jaś napisał w wypracowaniu:
- Najpierw będę lekarzem, bo tak chce tata. Potem zostanę prawnikiem, jak chce mama. A na końcu zostanę kominiarzem, bo mi się też coś od życia należy.
- Kim będziesz jak dorośniesz.
Jaś napisał w wypracowaniu:
- Najpierw będę lekarzem, bo tak chce tata. Potem zostanę prawnikiem, jak chce mama. A na końcu zostanę kominiarzem, bo mi się też coś od życia należy.
1517
Dowcip #13009. Pani zadała temat wypracowania w kategorii: „Humor o pracy”.
Po zbadaniu pacjenta lekarz pyta:
- Czy ma pan pracę siedzącą?
- Jak by to powiedzieć... I tak i nie. Jestem dżokejem.
- Czy ma pan pracę siedzącą?
- Jak by to powiedzieć... I tak i nie. Jestem dżokejem.
03
Dowcip #13027. Po zbadaniu pacjenta lekarz pyta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pracy”.
Kowalski szuka pracy. Wreszcie wszedł do siedziby jakiejś firmy i spytał się sekretarki:
- Czy mógłbym się tu zatrudnić?
- Tak, oczywiście. Dostanie pan prywatny samochód, mieszkanie blisko naszej firmy, dziesięć tysięcy zł miesięcznie i ...
- Pani chyba żartuje!
- Ej, ale to pan zaczął!
- Czy mógłbym się tu zatrudnić?
- Tak, oczywiście. Dostanie pan prywatny samochód, mieszkanie blisko naszej firmy, dziesięć tysięcy zł miesięcznie i ...
- Pani chyba żartuje!
- Ej, ale to pan zaczął!
26
Dowcip #14424. Kowalski szuka pracy. w kategorii: „Humor o pracy”.
Szef do swojej sekretarki:
- Wszystko robi Pani za wolno: wolno pisze Pani na komputerze, wolno robi kawę, wolno się Pani porusza - czy robi Pani coś szybko?
- O tak! Bardzo szybko się męczę!
- Wszystko robi Pani za wolno: wolno pisze Pani na komputerze, wolno robi kawę, wolno się Pani porusza - czy robi Pani coś szybko?
- O tak! Bardzo szybko się męczę!
39