Dowcipy o pracownikach
- Mam dla państwa dwa komunikaty w sprawie wypłaty wynagrodzenia w tym miesiącu. Jeden jest dobry, a drugi zły - powiedział szef. - Zacznę od złego: z powodu przejściowych trudności pensja w bieżącym miesiącu będzie niestety niższa niż w ubiegłym.
Po sali przebiegł szmer dezaprobaty.
- ... ale za to, i to jest ta dobra wiadomość - kontynuował szef - będzie wyższa niż w miesiącu przyszłym!
Po sali przebiegł szmer dezaprobaty.
- ... ale za to, i to jest ta dobra wiadomość - kontynuował szef - będzie wyższa niż w miesiącu przyszłym!
214
Dowcip #2054. - Mam dla państwa dwa komunikaty w sprawie wypłaty wynagrodzenia w w kategorii: „Śmieszny humor o pracownikach”.
W zakładzie produkcyjnym szef Wydziału wzywa do siebie kierownika produkcji.
- Panie, przypilnuj pan, żeby tam posprzątali na wydziale, bo spodziewamy się delegacji z zagranicy, aż z Australii.
- Aborygeni? - próbuje zażartować kierownik.
- Nie, inna firma.
- Panie, przypilnuj pan, żeby tam posprzątali na wydziale, bo spodziewamy się delegacji z zagranicy, aż z Australii.
- Aborygeni? - próbuje zażartować kierownik.
- Nie, inna firma.
612
Dowcip #2231. W zakładzie produkcyjnym szef Wydziału wzywa do siebie kierownika w kategorii: „Żarty o pracownikach”.
Zatrudnili w firmie teleadresowej kolesia. Piękny był, ładnie ubrany i młody. Nic dziwnego, że wszystkie laseczki za nim zaczęły się oglądać. Ba, niektóre nawet czynić mu awanse. Gostek poleciał na skargę do szefa:
- Już nie mogę! - żali się pięknisi. - Nie wiem co robić! Jedna ociera się o mnie biustem, druga bioderkiem trąca. Trzecia majtki pokazuje ...
- Cóż, możesz cierpieć. - mówi szef. - Nie ruszyć żadnej babeczki i dostać nagrodę w niebie.
- Jaką nagrodę?
- Żłob pełen owsa, ośle!
- Już nie mogę! - żali się pięknisi. - Nie wiem co robić! Jedna ociera się o mnie biustem, druga bioderkiem trąca. Trzecia majtki pokazuje ...
- Cóż, możesz cierpieć. - mówi szef. - Nie ruszyć żadnej babeczki i dostać nagrodę w niebie.
- Jaką nagrodę?
- Żłob pełen owsa, ośle!
312
Dowcip #2340. Zatrudnili w firmie teleadresowej kolesia. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pracownikach”.
Dyrektor czyta opinię z poprzedniego przedsiębiorstwa wystawioną człowiekowi, który ubiega się o posadę w jego firmie: ”Pijak, rozrabiaka, homoseksualista”. Przeczytał, uśmiechnął się i mówi:
- U nas pijaństwa nie ma, rozrabiaków nie tolerujemy, no a teraz buźki i do pracy.
- U nas pijaństwa nie ma, rozrabiaków nie tolerujemy, no a teraz buźki i do pracy.
27
Dowcip #2741. Dyrektor czyta opinię z poprzedniego przedsiębiorstwa wystawioną w kategorii: „Dowcipy o pracownikach”.
Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji.
- Mogę Ci w czymś pomóc?
- Pokaż mi jak to działa.
Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki.
- Bardzo Ci dziękuje! A którędy wychodzą kopie?
- Mogę Ci w czymś pomóc?
- Pokaż mi jak to działa.
Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki.
- Bardzo Ci dziękuje! A którędy wychodzą kopie?
212
Dowcip #7723. Młoda w kategorii: „Kawały o pracownikach”.
Młody, niedawno zatrudniony pracownik wychodzi wieczorem z opustoszałego już biura. Na korytarzu spotyka swojego szefa stojącego nad niszczarką z jakimś ważnym pismem opatrzonym mnóstwem pieczątek.
Prezes minę ma zakłopotaną:
- Czy potrafi pan obsłużyć te maszynę? - pyta prezes.
- Oczywiście - szybko odpowiada pracownik.
Bierze dokument, wkłada do szczeliny, naciska START. Po chwili dokument znika.
- Doskonale, doskonale - cieszy się szef - W takim razie poproszę dwie kopie.
Prezes minę ma zakłopotaną:
- Czy potrafi pan obsłużyć te maszynę? - pyta prezes.
- Oczywiście - szybko odpowiada pracownik.
Bierze dokument, wkłada do szczeliny, naciska START. Po chwili dokument znika.
- Doskonale, doskonale - cieszy się szef - W takim razie poproszę dwie kopie.
017
Dowcip #1595. Młody w kategorii: „Śmieszne kawały o pracownikach”.
Na budowie:
- Panie majster, znajdzie się tu dla mnie robota?
- A co możecie robić?
- Mogę kopać ...
- A co jeszcze?
- Mogę nie kopać ...
- Panie majster, znajdzie się tu dla mnie robota?
- A co możecie robić?
- Mogę kopać ...
- A co jeszcze?
- Mogę nie kopać ...
310
Dowcip #14550. Na budowie w kategorii: „Śmieszne żarty o pracownikach”.
W szkole:
- Hej, ty tam, pod oknem, kiedy był pierwszy rozbiór polski? - Pyta nauczyciel.
- Nie wiem.
- A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?
- Nie pamiętam.
- To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę?
- Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam.
- Hej, ty tam, pod oknem, kiedy był pierwszy rozbiór polski? - Pyta nauczyciel.
- Nie wiem.
- A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?
- Nie pamiętam.
- To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę?
- Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam.
215
Dowcip #10028. W szkole w kategorii: „Żarty o pracownikach”.
Profesor:
- Hej, ty tam w kącie pod oknem, powiedz, kiedy mieliśmy I Rozbiór Polski?
- Nie wiem.
- A kiedy była bitwa pod Grunwaldem?
- Nie wiem.
- A kiedy zakończyła się I wojna światowa?
- Nie wiem.
- A co ty w ogóle wiesz? Jesteśmy na trzy miesiące przed maturą, robimy powtórkę materiału i okazuje się, że ty nic nie umiesz! Jak ty chcesz zdać maturę?
- Wcale nie chcę! Przyszedłem tu, bo mnie wezwano do naprawy kaloryfera!
- Hej, ty tam w kącie pod oknem, powiedz, kiedy mieliśmy I Rozbiór Polski?
- Nie wiem.
- A kiedy była bitwa pod Grunwaldem?
- Nie wiem.
- A kiedy zakończyła się I wojna światowa?
- Nie wiem.
- A co ty w ogóle wiesz? Jesteśmy na trzy miesiące przed maturą, robimy powtórkę materiału i okazuje się, że ty nic nie umiesz! Jak ty chcesz zdać maturę?
- Wcale nie chcę! Przyszedłem tu, bo mnie wezwano do naprawy kaloryfera!
012
Dowcip #10107. Profesor w kategorii: „Dowcipy o pracownikach”.
Fabryka. Wchodzi pracownik do biura szefa i pokazuje maila: ”Czy mogą pomarańcze być różowe?” Szef patrzy na pracownika:
- Co mi Pan tu przyniósł? Do mnie z czymś takim?
Pracownik:
- U brygadzisty z tym byłem.
Szef:
- I co?
- Miałem przyjść do Pana z tym.
- Ale co powiedział brygadzista?
- Powiedział, że ch*j. wie ... No to jestem.
- Co mi Pan tu przyniósł? Do mnie z czymś takim?
Pracownik:
- U brygadzisty z tym byłem.
Szef:
- I co?
- Miałem przyjść do Pana z tym.
- Ale co powiedział brygadzista?
- Powiedział, że ch*j. wie ... No to jestem.
26