Dowcipy o pilotach
Prom kosmiczny podchodzi do lądowania. W centrum dowodzenia prowadzący mówi do pilota:
- Podaj mi swoją wysokość i pozycję.
- Ok. Mam sto osiemdziesiąt cm i siedzę z przodu po prawej.
- Podaj mi swoją wysokość i pozycję.
- Ok. Mam sto osiemdziesiąt cm i siedzę z przodu po prawej.
127
Dowcip #4648. Prom kosmiczny podchodzi do lądowania. w kategorii: „Śmieszne żarty o pilotach”.
Lecą samolotem dwie blondynki i czarna gruba baba . Nagle pilot mówi:
- Za chwile będzie katastrofa i wszyscy zginiemy .
Nagle jedna z blondynek zakłada na siebie pełno złotych rzeczy.
A druga blondynka się pyta:
- Co robisz?
A ona mówi:
- Jak będą nasz szukać to będę szukać najbogatszej.
A zaraz druga cała się zaczęła malować.
Blondynka się pyta:
- Co robisz?
- Jak będę nas szukać to będą szukać najpiękniejszej.
A nagle czarna baba zdejmuje gacie i blondynki się pytają:
- Co robisz?
A czarna baba:
- Jak będą nas szukać, będą szukać najpierw czarnej skrzynki.
- Za chwile będzie katastrofa i wszyscy zginiemy .
Nagle jedna z blondynek zakłada na siebie pełno złotych rzeczy.
A druga blondynka się pyta:
- Co robisz?
A ona mówi:
- Jak będą nasz szukać to będę szukać najbogatszej.
A zaraz druga cała się zaczęła malować.
Blondynka się pyta:
- Co robisz?
- Jak będę nas szukać to będą szukać najpiękniejszej.
A nagle czarna baba zdejmuje gacie i blondynki się pytają:
- Co robisz?
A czarna baba:
- Jak będą nas szukać, będą szukać najpierw czarnej skrzynki.
47
Dowcip #7903. Lecą samolotem dwie blondynki i czarna gruba baba . w kategorii: „Dowcipy o pilotach”.
Blondynka leci do Budapesztu. Usiadła w klasie biznes. Podchodzi pilot i mówi:
- Proszę się przesiąść to klasy biznes.
A blondynka na to:
- Ale ja lecę do Budapesztu.
Podchodzi stewardesa:
- Proszę się przesiąść to klasy biznes.
- Ale ja lecę do Budapesztu.
Podchodzi główny pilot i szepce blondynce coś do ucha, a blondynka grzecznie się przesiada. Wszyscy się pytają co on powiedział a pilot na to:
- Powiedziałem, że klasa biznes nie leci do Budapesztu.
- Proszę się przesiąść to klasy biznes.
A blondynka na to:
- Ale ja lecę do Budapesztu.
Podchodzi stewardesa:
- Proszę się przesiąść to klasy biznes.
- Ale ja lecę do Budapesztu.
Podchodzi główny pilot i szepce blondynce coś do ucha, a blondynka grzecznie się przesiada. Wszyscy się pytają co on powiedział a pilot na to:
- Powiedziałem, że klasa biznes nie leci do Budapesztu.
410
Dowcip #2443. Blondynka leci do Budapesztu. Usiadła w klasie biznes. w kategorii: „Dowcipy o pilotach”.
Leci mężczyzna samolotem i nagle samolot zaczyna mu szwankować, zakłada spadochron i wyskakuje. Spadając nie może otworzyć spadochronu i mówi:
- Nie będę zdradzał już żony, nie będę pił, palił, przeklinał, tylko Boże uratuj mnie!
Spadł w stóg siana otrzepał się i mówi:
- Ale to człowiek pierdoły w stresie opowiada.
- Nie będę zdradzał już żony, nie będę pił, palił, przeklinał, tylko Boże uratuj mnie!
Spadł w stóg siana otrzepał się i mówi:
- Ale to człowiek pierdoły w stresie opowiada.
213
Dowcip #15914. Leci mężczyzna samolotem i nagle samolot zaczyna mu szwankować w kategorii: „Humor o pilotach”.
Blondynka kupiła bilet na Majorkę w klasie turystycznej, ale wsiadła do klasy biznes. Stewardesa trzy razy prosiła ją, aby się przesiadła, ale bezskutecznie. Poszła na skargę do pilota. Pilot szepnął coś do ucha blondynce, a ona zaraz się przesiadła. Stewardesa zdziwiona pyta pilota:
- Co pan jej powiedział?
- Że klasa biznes nie leci na Majorkę!
- Co pan jej powiedział?
- Że klasa biznes nie leci na Majorkę!
25
Dowcip #10790. Blondynka kupiła bilet na Majorkę w klasie turystycznej w kategorii: „Humor o pilotach”.
Dwadzieścia lat po wojnie odnaleziono pamiętnik brytyjskiego lotnika, a w nim następujące wpisy:
- Poniedziałek: piję z polskimi lotnikami.
- Wtorek: chyba umrę.
- Środa: piję z polskimi lotnikami.
- Czwartek: lepiej było umrzeć we wtorek.
- Poniedziałek: piję z polskimi lotnikami.
- Wtorek: chyba umrę.
- Środa: piję z polskimi lotnikami.
- Czwartek: lepiej było umrzeć we wtorek.
210
Dowcip #9670. Dwadzieścia lat po wojnie odnaleziono pamiętnik brytyjskiego lotnika w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pilotach”.
Akcja dzieje się w samolocie pasażerskim. Po wystartowaniu samolotu pilot objaśnia pasażerom trasę i długość lotu, wysokość i prędkość z jaką polecą, temperaturę na zewnątrz i co będzie można zobaczyć z okna samolotu przy sprzyjającej pogodzie. Kończąc objaśnienia pilot zapomniał wyłączyć mikrofon i rozkładając się wygodnie w fotelu mówi do pilota siedzącego obok:
- No to kolego włączamy automatycznego pilota i najpierw wypijemy sobie kawę, a potem przelecimy stewardesę.
Stewardesa słysząc całą rozmowę bez namysłu zaczyna biec do kabiny pilotów ale po drodze potyka się i przewraca w przejściu między siedzeniami koło starszego jegomościa. Ten widząc całą sytuację wstaje z siedzenia, pomaga wstać powoli stewardesie i mówi do niej:
- I co się tak spieszysz?! Przecież powiedział, że najpierw wypiją kawę.
- No to kolego włączamy automatycznego pilota i najpierw wypijemy sobie kawę, a potem przelecimy stewardesę.
Stewardesa słysząc całą rozmowę bez namysłu zaczyna biec do kabiny pilotów ale po drodze potyka się i przewraca w przejściu między siedzeniami koło starszego jegomościa. Ten widząc całą sytuację wstaje z siedzenia, pomaga wstać powoli stewardesie i mówi do niej:
- I co się tak spieszysz?! Przecież powiedział, że najpierw wypiją kawę.
111
Dowcip #16183. Akcja dzieje się w samolocie pasażerskim. w kategorii: „Śmieszne żarty o pilotach”.
Leci samolot. Nagle jakaś awaria, kupa dymu, ogień ludzie panikują. Jeden z pasażerów podbiega do kapitana i pyta:
- Co z kobietami?
- Pieprzyć kobiety!
- A zdążymy?
- Co z kobietami?
- Pieprzyć kobiety!
- A zdążymy?
15
Dowcip #17594. Leci samolot. Nagle jakaś awaria, kupa dymu, ogień ludzie panikują. w kategorii: „Śmieszny humor o pilotach”.
Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom:
- Panie i panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i ... o o jejku, o o jejku! ...
Po chwili ciszy intercom odzywa się znowu:
- Panie i panowie, najmocniej przepraszam jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
Na to odzywa się jeden z pasażerów:
- To pewnie nic w porównaniu z tyłem moich.
- Panie i panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i ... o o jejku, o o jejku! ...
Po chwili ciszy intercom odzywa się znowu:
- Panie i panowie, najmocniej przepraszam jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
Na to odzywa się jeden z pasażerów:
- To pewnie nic w porównaniu z tyłem moich.
315
Dowcip #14009. Samolot wystartował z lotniska. w kategorii: „Kawały o pilotach”.
Dwóch pilotów leci samolotem. Po starcie jeden z nich przywitał pasażerów na pokładzie, po czym zapomniał wyłączyć mikrofon. Drugi pilot mówi do niego:
- Taaaak ... Teraz się napijemy herbaty, potem przelecimy stewardesę, a potem przeczytamy gazetę i lądowanie.
Na pokładzie pasażerowie oczywiście wszystko słyszeli. Jedna ze stewardes, która była właśnie w samym tyle samolotu, słysząc to biegnie do kabiny pilotów. Po drodze potyka się i upada na podłogę. Jeden z pasażerów mówi do niej:
- Gdzie się tak spieszysz? Przecież mówił, że teraz będą pić herbatę.
- Taaaak ... Teraz się napijemy herbaty, potem przelecimy stewardesę, a potem przeczytamy gazetę i lądowanie.
Na pokładzie pasażerowie oczywiście wszystko słyszeli. Jedna ze stewardes, która była właśnie w samym tyle samolotu, słysząc to biegnie do kabiny pilotów. Po drodze potyka się i upada na podłogę. Jeden z pasażerów mówi do niej:
- Gdzie się tak spieszysz? Przecież mówił, że teraz będą pić herbatę.
318