Dowcipy o lusterku
Przychodzi kobieta do sklepu mięsnego i mówi:
- Poproszę to mięso, tą wędlinkę, może jeszcze tą pierś no i niech pani da jeszcze ten ryj świni.
Ekspedientka mówi:
- Przepraszam, to jest lustro.
- Poproszę to mięso, tą wędlinkę, może jeszcze tą pierś no i niech pani da jeszcze ten ryj świni.
Ekspedientka mówi:
- Przepraszam, to jest lustro.
412
Dowcip #28881. Przychodzi kobieta do sklepu mięsnego i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o lusterku”.
Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoją męskość:
- Dwa centymetry więcej i byłbym królem.
Na to jego żona zwraca mu uwagę:
- Dwa centymetry mniej i byłbyś królową.
- Dwa centymetry więcej i byłbym królem.
Na to jego żona zwraca mu uwagę:
- Dwa centymetry mniej i byłbyś królową.
2294
Dowcip #127. Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoją męskość w kategorii: „Żarty o lusterku”.
Stirlitz rano, podczas golenia, spogląda w swoje odbicie w lustrze.
- Stirlitz. - pomyślał Stirlitz.
- Stirlitz. - pomyślało lustro.
- Stirlitz. - pomyślał Stirlitz.
- Stirlitz. - pomyślało lustro.
616
Dowcip #28024. Stirlitz rano, podczas golenia, spogląda w swoje odbicie w lustrze. w kategorii: „Dowcipy o lusterku”.
Dlaczego blondynki myślą przed lustrem?
- Bo co dwie głowy, to nie jedna.
- Bo co dwie głowy, to nie jedna.
35
Dowcip #26050. Dlaczego blondynki myślą przed lustrem? w kategorii: „Dowcipy o lusterku”.
Jak utopić blondynkę?
- Wystarczy przyczepić lusterko do dna basenu.
- Wystarczy przyczepić lusterko do dna basenu.
70
Dowcip #25347. Jak utopić blondynkę? w kategorii: „Śmieszny humor o lusterku”.
Co robi blondynka z zamkniętymi oczami przed lustrem?
- Patrzy jak śpi!
- Patrzy jak śpi!
62
Dowcip #18854. Co robi blondynka z zamkniętymi oczami przed lustrem? w kategorii: „Dowcipy o lusterku”.
Dwóch policjantów znalazło na ulicy kieszonkowe lusterko.
Jeden podnosi je i mówi:
- Patrz, moje zdjęcie.
Na to drugi:
- No, co ty... nie twoje, tylko moje.
Poszli do komendanta, żeby rozstrzygnął, czyje to zdjęcie. Komendant wziął, popatrzył i mówi:
- Co wy głupi? Przecież to moje!
Po pracy zabrał to lusterko do domu.
- Zobaczcie, jaką fotografię znaleźli na patrolu koledzy.
Popatrzyła córka:
- O, patrz mamo! Tata ma nową kochankę.
Zerknęła żona:
- Ale ścierwo...
Jeden podnosi je i mówi:
- Patrz, moje zdjęcie.
Na to drugi:
- No, co ty... nie twoje, tylko moje.
Poszli do komendanta, żeby rozstrzygnął, czyje to zdjęcie. Komendant wziął, popatrzył i mówi:
- Co wy głupi? Przecież to moje!
Po pracy zabrał to lusterko do domu.
- Zobaczcie, jaką fotografię znaleźli na patrolu koledzy.
Popatrzyła córka:
- O, patrz mamo! Tata ma nową kochankę.
Zerknęła żona:
- Ale ścierwo...
18
Dowcip #17922. Dwóch policjantów znalazło na ulicy kieszonkowe lusterko. w kategorii: „Śmieszne kawały o lusterku”.
Kowalski wreszcie dopiął swego i został wiceprezesem. Z dumą przechadza się po swoim gabinecie. I, jak to w życiu bywa, od razu znalazł się czujny przydupas Fąfara:
- Dzień dobry, Panie Prezesie, jak się Panu podoba pański nowy gabinet?
- Bardzo mi się podoba, ale może by pan, panie Fąfara z łaski swojej wezwał ochronę. Co chwila jakiś kretyn zagląda mi przez okno.
- Panie Prezesie, to nie okno, to lustro!
- Dzień dobry, Panie Prezesie, jak się Panu podoba pański nowy gabinet?
- Bardzo mi się podoba, ale może by pan, panie Fąfara z łaski swojej wezwał ochronę. Co chwila jakiś kretyn zagląda mi przez okno.
- Panie Prezesie, to nie okno, to lustro!
08
Dowcip #31572. Kowalski wreszcie dopiął swego i został wiceprezesem. w kategorii: „Kawały o lusterku”.
Po co we francuskich czołgach lusterka wsteczne?
- Żeby widzieć pole bitwy.
- Żeby widzieć pole bitwy.
118
Dowcip #31524. Po co we francuskich czołgach lusterka wsteczne? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lusterku”.
Wpada pijany Kowalski po kilku flaszkach do domu i strasznie chce mu się lać. Idzie więc do łazienki, a że jest nawalony zatacza się i zrzuca z półki flakon perfum. Flakon roztrzaskuje się, a szkło leci na deskę klozetową! Kowalski nie mając siły siada na desce nie zauważając szkła kaleczy sobie tyłek ... Wstaje, podchodzi do dużego lustra, przegląda się i widzi rany. Pokleił, pokleił i poszedł spać. Rano wstaje skacowany i podchodzi do niego żona i mówi:
- To, żeś wszedł pijany do domu i narobiłeś hałasu to nic. To, że pobudziłeś dzieci i potłukłeś moje najlepsze perfumy to nic. Ale po jaką cholerę, żeś lustro pokleił?!
- To, żeś wszedł pijany do domu i narobiłeś hałasu to nic. To, że pobudziłeś dzieci i potłukłeś moje najlepsze perfumy to nic. Ale po jaką cholerę, żeś lustro pokleił?!
05