Dowcipy o lekarzach
Przychodzi baba do lekarza i wszystko ją wkurza. Lekarz mówi:
- Próbowała pani kąpieli?
- Tak, ale ta woda mnie wkurza jest taka mokra.
- Hmmm, a może pani spróbuje sexu?
- No dobrze.
- Chodźmy za zasłonę.
Po pewnym czasie wychodzą zza zasłony i lekarz pyta się:
- I jak?
- No, nie no wpychasz tego chuja czy wypychasz bo już mnie to wkurza.
- Próbowała pani kąpieli?
- Tak, ale ta woda mnie wkurza jest taka mokra.
- Hmmm, a może pani spróbuje sexu?
- No dobrze.
- Chodźmy za zasłonę.
Po pewnym czasie wychodzą zza zasłony i lekarz pyta się:
- I jak?
- No, nie no wpychasz tego chuja czy wypychasz bo już mnie to wkurza.
59
Dowcip #5793. Przychodzi baba do lekarza i wszystko ją wkurza. w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Do - do - do - do - ktorze, ją - ją - kam s - się od la - la - lat i ju - już n - n - n - nie mo - mogę. Po - po - pomocy!
Lekarz zbadał pacjenta i odkrył przyczynę kłopotliwego schorzenia:
- Proszę pana, pana członek jest tak duży i ciężki, że obciąża nadmiernie struny głosowe i stąd jąkanie.
- C - co - co m - m - m - możemy zro - zro - bić?
- Mogę przeszczepić panu mniejszy organ.
W miesiąc po operacji facet zdał sobie sprawę z tego, że chociaż mówi płynnie, jego życie seksualne przestało istnieć. Żona zawiedziona nowym rozmiarem jego narządu zatrzasnęła na stałe drzwi do sypialni. Postanowił więc ponownie udać się do lekarza.
- Panie doktorze. Nie jąkam się już, ale co mi po tym, skoro żona mnie nie chce? Bardzo pana proszę o ponowne przeszczepienie mi tamtego prącia.
- Ob - ob - ob - awiam się, że t - t - to n - n - n - nie mo - mo - żliwe.
- Do - do - do - do - ktorze, ją - ją - kam s - się od la - la - lat i ju - już n - n - n - nie mo - mogę. Po - po - pomocy!
Lekarz zbadał pacjenta i odkrył przyczynę kłopotliwego schorzenia:
- Proszę pana, pana członek jest tak duży i ciężki, że obciąża nadmiernie struny głosowe i stąd jąkanie.
- C - co - co m - m - m - możemy zro - zro - bić?
- Mogę przeszczepić panu mniejszy organ.
W miesiąc po operacji facet zdał sobie sprawę z tego, że chociaż mówi płynnie, jego życie seksualne przestało istnieć. Żona zawiedziona nowym rozmiarem jego narządu zatrzasnęła na stałe drzwi do sypialni. Postanowił więc ponownie udać się do lekarza.
- Panie doktorze. Nie jąkam się już, ale co mi po tym, skoro żona mnie nie chce? Bardzo pana proszę o ponowne przeszczepienie mi tamtego prącia.
- Ob - ob - ob - awiam się, że t - t - to n - n - n - nie mo - mo - żliwe.
210
Dowcip #5798. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza cały pogryziony. Lekarz pyta:
- Co się panu stało?
- Przyszedłem trzeźwy do domu i pies mnie nie poznał.
- Co się panu stało?
- Przyszedłem trzeźwy do domu i pies mnie nie poznał.
213
Dowcip #5799. Przychodzi facet do lekarza cały pogryziony. w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Okulista do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ucz się pan Braille’a.
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ucz się pan Braille’a.
311
Dowcip #5800. Okulista do pacjenta w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Przychodzi polityk do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam straszny problem, od trzech tygodni mam migrenę.
A na to lekarz:
- Niech pan nie przesadza. Migrenę to może mięć profesor, nauczyciel, artysta. Słowem, człowiek myślący. A panu to po prostu łeb boli.
- Panie doktorze, mam straszny problem, od trzech tygodni mam migrenę.
A na to lekarz:
- Niech pan nie przesadza. Migrenę to może mięć profesor, nauczyciel, artysta. Słowem, człowiek myślący. A panu to po prostu łeb boli.
27
Dowcip #5802. Przychodzi polityk do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.
Rozmawia dwóch lekarzy:
- Wiesz co, Zenek? Ta nasza nowa pielęgniarka oddziałowa jest tak zakręcona, że trzeba ją cały czas pilnować. Wszystko robi na odwrót.
- To znaczy?
- No na przykład wczoraj jej powiedziałem, żeby aplikowała pacjentowi spod czwórki pyralginę. 1 tabletkę co 10 godzin. A ona mu zaaplikowała 10 tabletek w godzinę! Facet mało się nie przekręcił, ledwo go odratowaliśmy!
W tym momencie słychać z jednej z sal straszny skowyt, a po chwili szpitalem wstrząsa głośna eksplozja. Drugi z lekarzy blednie.
- Jezus Maria! Roman! Godzinę temu kazałem jej robić lewatywę pacjentowi spod dwójki. RAZ NA 24 GODZINY!
- Wiesz co, Zenek? Ta nasza nowa pielęgniarka oddziałowa jest tak zakręcona, że trzeba ją cały czas pilnować. Wszystko robi na odwrót.
- To znaczy?
- No na przykład wczoraj jej powiedziałem, żeby aplikowała pacjentowi spod czwórki pyralginę. 1 tabletkę co 10 godzin. A ona mu zaaplikowała 10 tabletek w godzinę! Facet mało się nie przekręcił, ledwo go odratowaliśmy!
W tym momencie słychać z jednej z sal straszny skowyt, a po chwili szpitalem wstrząsa głośna eksplozja. Drugi z lekarzy blednie.
- Jezus Maria! Roman! Godzinę temu kazałem jej robić lewatywę pacjentowi spod dwójki. RAZ NA 24 GODZINY!
29
Dowcip #5805. Rozmawia dwóch lekarzy w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Proszę pana, mam problem.
- Słucham pana.
- Ale czy nie będzie się pan śmiał?
- Nie.
- Spuchło mi jądro.
- Proszę pokazać.
- Ale czy na pewno nie będzie się pan śmiał? - dopytuje się.
- Na pewno.
Facet wyciąga jądro wielkości piłki. Lekarz zwija się ze śmiechu.
- No widzi pan! W takim wypadku nie pokażę panu tego spuchniętego!
- Proszę pana, mam problem.
- Słucham pana.
- Ale czy nie będzie się pan śmiał?
- Nie.
- Spuchło mi jądro.
- Proszę pokazać.
- Ale czy na pewno nie będzie się pan śmiał? - dopytuje się.
- Na pewno.
Facet wyciąga jądro wielkości piłki. Lekarz zwija się ze śmiechu.
- No widzi pan! W takim wypadku nie pokażę panu tego spuchniętego!
39
Dowcip #5809. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
Przychodzi gruba baba do lekarza. Lekarz pyta:
- Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
- Tak, biorę.
- A ile?
- Ile, ile... Aż się najem!
- Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
- Tak, biorę.
- A ile?
- Ile, ile... Aż się najem!
211
Dowcip #5810. Przychodzi gruba baba do lekarza. w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Szpital psychiatryczny. Do gabinetu lekarskiego wbiega pielęgniarka:
- Panie doktorze, ten symulant z pokoju 123 przed chwilą umarł.
- No, to tym razem przesadził!
- Panie doktorze, ten symulant z pokoju 123 przed chwilą umarł.
- No, to tym razem przesadził!
318
Dowcip #5813. Szpital psychiatryczny. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam. Czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam. Czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!
210