Dowcipy o kolegach
Po latach Kowalski spotyka starych kolegów.
- Kowalski, zawsze chciałeś mieć czwórkę dzieci. Dlaczego poprzestałeś na trójce?
- Bo się dowiedziałem, że co czwarte dziecko rodzi się chińczykiem.
- Kowalski, zawsze chciałeś mieć czwórkę dzieci. Dlaczego poprzestałeś na trójce?
- Bo się dowiedziałem, że co czwarte dziecko rodzi się chińczykiem.
1238
Dowcip #21674. Po latach Kowalski spotyka starych kolegów. w kategorii: „Śmieszne żarty o kolegach”.
Spotykają się dwaj starzy koledzy z wojska.
- Chodź do mnie na wódeczkę! - proponuje pierwszy.
Po kilku minutach wchodzą do mieszkania, a tu żona gospodarza bierze ścierkę i zaczyna okładać nią męża i jego kolegę!
- Nic się nie martw, napijemy się u mnie - proponuje drugi.
Wchodzą do mieszkania drugiego kolegi. Żona gospodarza wita obu panów nisko się kłaniając i zaprasza do środka. Teściowa pomaga zdjąć palta i wiesza je w szafie. Obie szybko podają kanapki i wódeczkę.
- Stary, nie mogę uwierzyć własnym oczom! Jak ty je sobie wychowałeś!?
- Widzisz... Jestem sędzią piłkarskim. Kiedy trzy dni temu kot teściowej nie chciał mi ustąpić miejsca na kanapie, pokazałem mu żółtą kartkę. Nie usłuchał, więc drugiego dnia pokazałem mu czerwoną kartkę. I to nie pomogło, więc wczoraj zlałem go na kwaśne jabłko i wyrzuciłem przez okno.
- Co to ma wspólnego z twoją żoną i teściową?
- Żona ma już żółtą kartkę, a teściowa czerwoną.
- Chodź do mnie na wódeczkę! - proponuje pierwszy.
Po kilku minutach wchodzą do mieszkania, a tu żona gospodarza bierze ścierkę i zaczyna okładać nią męża i jego kolegę!
- Nic się nie martw, napijemy się u mnie - proponuje drugi.
Wchodzą do mieszkania drugiego kolegi. Żona gospodarza wita obu panów nisko się kłaniając i zaprasza do środka. Teściowa pomaga zdjąć palta i wiesza je w szafie. Obie szybko podają kanapki i wódeczkę.
- Stary, nie mogę uwierzyć własnym oczom! Jak ty je sobie wychowałeś!?
- Widzisz... Jestem sędzią piłkarskim. Kiedy trzy dni temu kot teściowej nie chciał mi ustąpić miejsca na kanapie, pokazałem mu żółtą kartkę. Nie usłuchał, więc drugiego dnia pokazałem mu czerwoną kartkę. I to nie pomogło, więc wczoraj zlałem go na kwaśne jabłko i wyrzuciłem przez okno.
- Co to ma wspólnego z twoją żoną i teściową?
- Żona ma już żółtą kartkę, a teściowa czerwoną.
421
Dowcip #13186. Spotykają się dwaj starzy koledzy z wojska. w kategorii: „Kawały o kolegach”.
Spotykają się dwaj koledzy.
- Wyglądasz na bardzo wyczerpanego. Co się stało?
- Byłem wczoraj na Służewiu. Ledwo schyliłem się żeby zawiązać sobie sznurowadło, zaraz poczułem, że ktoś zakłada mi siodło na grzbiet...
- Co było dalej?
- Na mecie byłem trzeci.
- Wyglądasz na bardzo wyczerpanego. Co się stało?
- Byłem wczoraj na Służewiu. Ledwo schyliłem się żeby zawiązać sobie sznurowadło, zaraz poczułem, że ktoś zakłada mi siodło na grzbiet...
- Co było dalej?
- Na mecie byłem trzeci.
517
Dowcip #18606. Spotykają się dwaj koledzy. w kategorii: „Śmieszny humor o kolegach”.
Dwóch myśliwych chodzi po lesie. Nagle jeden z nich pada na ziemię bez ruchu. Przerażony kompan dzwoni na pogotowie i krzyczy:
- Mój przyjaciel nie żyje, co mam zrobić?
- Czy ma pan pewność, że kolega nie żyje? - Upewnia się operatorka.
W słuchawce zapada cisz. Potem słychać pojedynczy strzał, mężczyzna wraca do telefonu i mówi:
- OK. Nie żyje. Co teraz?
- Mój przyjaciel nie żyje, co mam zrobić?
- Czy ma pan pewność, że kolega nie żyje? - Upewnia się operatorka.
W słuchawce zapada cisz. Potem słychać pojedynczy strzał, mężczyzna wraca do telefonu i mówi:
- OK. Nie żyje. Co teraz?
622
Dowcip #23071. Dwóch myśliwych chodzi po lesie. w kategorii: „Śmieszne żarty o kolegach”.
Siedzi sobie dwóch kolegów i oglądają mecz. Nagle jeden pyta:
- A czemu ty do swojej żony ciągle wołasz flanelciu podaj to, flanelciu tamto?
- No co? Chyba lepiej niż szmato!
- A czemu ty do swojej żony ciągle wołasz flanelciu podaj to, flanelciu tamto?
- No co? Chyba lepiej niż szmato!
612
Dowcip #24218. Siedzi sobie dwóch kolegów i oglądają mecz. w kategorii: „Dowcipy o kolegach”.
Wieczorem za wioską spotyka się dwóch przyjaciół, jeden idzie z zapaloną latarką.
- Dokąd się wybierasz?
- Do narzeczonej.
- Eee, ja to do swojej bez latarki chodziłem.
- Też tak pomyślałem jak jż pierwszy raz zobaczyłem.
- Dokąd się wybierasz?
- Do narzeczonej.
- Eee, ja to do swojej bez latarki chodziłem.
- Też tak pomyślałem jak jż pierwszy raz zobaczyłem.
510
Dowcip #22265. Wieczorem za wioską spotyka się dwóch przyjaciół w kategorii: „Śmieszne żarty o kolegach”.
Stasiek spotyka kolegę i mówi:
- Słyszałeś Franek? Kościół zezwolił na używanie prezerwatyw!
- Coś ty!
- Serio, ale muszą mieć dziurawe końce.
- Słyszałeś Franek? Kościół zezwolił na używanie prezerwatyw!
- Coś ty!
- Serio, ale muszą mieć dziurawe końce.
610
Dowcip #21907. Stasiek spotyka kolegę i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o kolegach”.
- Wstydź się, ile cię będę prosił żebyś mi oddał pieniądze?
- A wiesz ile ja musiałem cię prosić żebyś mi je pożyczył?
- A wiesz ile ja musiałem cię prosić żebyś mi je pożyczył?
422
Dowcip #22016. - Wstydź się, ile cię będę prosił żebyś mi oddał pieniądze? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kolegach”.
Mąż i żona oglądają zagraniczny program psychologiczny o skrajnych emocjach. W pewnym momencie odzywa się mąż:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie szczęśliwym i smutnym w tym samym czasie.
- Masz największego penisa wśród własnych kumpli.
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie szczęśliwym i smutnym w tym samym czasie.
- Masz największego penisa wśród własnych kumpli.
417
Dowcip #24635. Mąż i żona oglądają zagraniczny program psychologiczny o skrajnych w kategorii: „Śmieszne kawały o kolegach”.
Podchodzi Jasio do kolegi i mówi żeby jego mama nie zmieniała tak często szminki.
- Po co: - pyta się kolega?
- Bo powoli zaczyna mi się robić tęcza na małym.
- Po co: - pyta się kolega?
- Bo powoli zaczyna mi się robić tęcza na małym.
1021