Dowcipy o jedzeniu
Blondynka zamówiła pizzę. Sprzedawca pyta się czy pokroić na sześć czy na dwanaście kawałów.
Ona opowiada:
- Sześć, bo dwunastu to ja nie zjem.
Ona opowiada:
- Sześć, bo dwunastu to ja nie zjem.
09
Dowcip #27165. Blondynka zamówiła pizzę. w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Do autobusu wchodzi murzyn. Kierowca patrzy na niego podekscytowany, ponieważ nigdy nie widział człowieka z sześcioma palcami. Podbiega do niego i mówi:
- Panie skąd Ty sześć palców masz?
A murzyn na to:
- Daj mi człowieku spokojnie TWIXA zjeść!
- Panie skąd Ty sześć palców masz?
A murzyn na to:
- Daj mi człowieku spokojnie TWIXA zjeść!
924
Dowcip #25647. Do autobusu wchodzi murzyn. w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
- Mamo, mamo, nie lubię dziadka.
- To odsuń na bok i jedz surówkę.
- To odsuń na bok i jedz surówkę.
511
Dowcip #28709. - Mamo, mamo, nie lubię dziadka. w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
- Panie kelner! Befsztyk jak podeszwa, a nóż tępy!
- Niech pan naostrzy nóż o befsztyk!
- Niech pan naostrzy nóż o befsztyk!
48
Dowcip #21465. - Panie kelner! Befsztyk jak podeszwa, a nóż tępy! w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
- Co tam wcinasz?
- Wątróbkę.
- To daj kawałek.
- Eee tam, same kości.
- Wątróbkę.
- To daj kawałek.
- Eee tam, same kości.
38
Dowcip #21495. - Co tam wcinasz? w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
Dzisiaj rano na śniadanie zjadłem śniadanie.
136
Dowcip #20980. Dzisiaj rano na śniadanie zjadłem śniadanie. w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Jadalnia w psychiatryku. Czereda oszołomów spożywa właśnie zupę. Jedni przesiewają widelcami inni palcami, jeszcze inni żrą z miski jak trzoda. Pozostali wylewają sobie posiłek na głowę lub wychlapują na sąsiada. Jeden tylko pensjonariusz w środku tego młyna spokojnie raz po raz nabiera łyżką i kulturalnie podnosi do ust. Po chwili spostrzega to któryś z kolegów.
- Uuu! Patrzcie na niego! Nowak, odbiło Ci?
- Uuu! Patrzcie na niego! Nowak, odbiło Ci?
519
Dowcip #33485. Jadalnia w psychiatryku. Czereda oszołomów spożywa właśnie zupę. w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Mówi blondynka do swoich koleżanek:
- Podaję Wam ten sposób, ponieważ w moim przypadku okazał się on skuteczny w stu. Otóż niedawno przeczytałam artykuł w pewnej gazecie, w którym wybitny ekspert radził, jak osiągnąć spokój wewnętrzny. Najlepszą drogą ku temu jest zakończenie wszystkiego, co się rozpoczęło. Proste, prawda? Rozejrzałam więc się wokoło by znaleźć wszystkie rzeczy, które rozpoczęłam, a których jeszcze nie dokończyłam. Dzisiaj skończyłam butelkę czerwonego wina, butelkę Jacka Danielsa, mój Prozac, pudełko czekoladek i dwa opakowania z lodami. Nawet nie macie pojęcia, jak się świetnie czuję...
- Podaję Wam ten sposób, ponieważ w moim przypadku okazał się on skuteczny w stu. Otóż niedawno przeczytałam artykuł w pewnej gazecie, w którym wybitny ekspert radził, jak osiągnąć spokój wewnętrzny. Najlepszą drogą ku temu jest zakończenie wszystkiego, co się rozpoczęło. Proste, prawda? Rozejrzałam więc się wokoło by znaleźć wszystkie rzeczy, które rozpoczęłam, a których jeszcze nie dokończyłam. Dzisiaj skończyłam butelkę czerwonego wina, butelkę Jacka Danielsa, mój Prozac, pudełko czekoladek i dwa opakowania z lodami. Nawet nie macie pojęcia, jak się świetnie czuję...
311
Dowcip #33483. Mówi blondynka do swoich koleżanek w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
Przed Komitetem Centralnym usiadł chłop i żre siano. No oczywiście zakłopotany Gomułka, aby oszczędzić sobie wstydu, daje mu 1000zł i wysyła do najlepszej restauracji w mieście.
Miesiąc później, ta sama sytuacja, tyle że przed Kremlem. Chłop żre siano, a tu wyskakuje Stalin i woła:
- Człowieku! Siano sobie na zimę zachowaj, teraz jest lato, narwij sobie soczystej trawy...
Miesiąc później, ta sama sytuacja, tyle że przed Kremlem. Chłop żre siano, a tu wyskakuje Stalin i woła:
- Człowieku! Siano sobie na zimę zachowaj, teraz jest lato, narwij sobie soczystej trawy...
534
Dowcip #33401. Przed Komitetem Centralnym usiadł chłop i żre siano. w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
Na przyjęciu posadzono na przeciwko siebie księdza i rabina. W pewnym momencie ksiądz podaje rabinowi półmisek wędlin:
- Proszę Rabbi, szyneczka jest pyszna!
- Moja wiara zabrania jedzenia szynki. - odparł rabin.
- Uuu, proszę żałować, bo to bardzo dobre. - skomentował ksiądz.
Po zakończonym przyjęciu rabin poprosił księdza, by ten pozdrowił swą żonę.
- Moja wiara zabrania posiadania żony. - zdumiony odparł ksiądz. - Uuu proszę żałować bo to bardzo dobre...
- Proszę Rabbi, szyneczka jest pyszna!
- Moja wiara zabrania jedzenia szynki. - odparł rabin.
- Uuu, proszę żałować, bo to bardzo dobre. - skomentował ksiądz.
Po zakończonym przyjęciu rabin poprosił księdza, by ten pozdrowił swą żonę.
- Moja wiara zabrania posiadania żony. - zdumiony odparł ksiądz. - Uuu proszę żałować bo to bardzo dobre...
620