Dowcipy o dziennikarzach
Dziennikarz pyta marynarza:
- Więc to pan jest tym jedynym marynarzem, który uratował się z zatoniętego statku?
- Tak.
A jak się pan uratował?
- Byłem wtedy na urlopie.
- Więc to pan jest tym jedynym marynarzem, który uratował się z zatoniętego statku?
- Tak.
A jak się pan uratował?
- Byłem wtedy na urlopie.
113
Dowcip #21187. Dziennikarz pyta marynarza w kategorii: „Śmieszne kawały o dziennikarzach”.
Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa:
- Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej sześćdziesięciu stopni Celsjusza?
- Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet.
- Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej sześćdziesięciu stopni Celsjusza?
- Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet.
83
Dowcip #21125. Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa w kategorii: „Żarty o dziennikarzach”.
Do pewnej stu pięcioletniej kobiety przyjechała ekipa telewizyjna, aby spytać o tajemnicę długowieczności. Kobieta nie mogła powstrzymać się od śmiechu. Na pytanie czemu się tak śmieje, odpowiedziała:
- Gdy sąsiedzi zobaczą tyle samochodów przed moim domem będą przekonani, że umarłam.
- Gdy sąsiedzi zobaczą tyle samochodów przed moim domem będą przekonani, że umarłam.
612
Dowcip #21446. Do pewnej stu pięcioletniej kobiety przyjechała ekipa telewizyjna w kategorii: „Śmieszne kawały o dziennikarzach”.
- Ile pan ma lat? - pyta młoda Pani redaktor.
- Sześćdziesiąt pięć.
- Oj, nie dała bym.
- A ja i prosić bym się nie ośmielił.
- Sześćdziesiąt pięć.
- Oj, nie dała bym.
- A ja i prosić bym się nie ośmielił.
39
Dowcip #28287. - Ile pan ma lat? - pyta młoda Pani redaktor. w kategorii: „Żarty o dziennikarzach”.
Meksykanin udzielając wywiadu w brytyjskiej telewizji użył słowa ”manyana”. Gospodyni poprosiła go o wytłumaczenie jego znaczenia. Meksykanin powiedział:
- Oznacza to mniej więcej tyle ”Będzie to zrobione jutro, może pojutrze, może po pojutrze. A może w przyszłym tygodniu, miesiącu lub roku, ale kogo to obchodzi”.
Dziennikarka zwróciła się następnie do swojego drugiego gościa, Irlandczyka, pytając czy w języku irlandzkim jest jakieś słowo o podobnym znaczeniu... Ten odparł:
- Nie, w Irlandii nie mamy słowa, które oznaczało by coś aż tak pilnego...
- Oznacza to mniej więcej tyle ”Będzie to zrobione jutro, może pojutrze, może po pojutrze. A może w przyszłym tygodniu, miesiącu lub roku, ale kogo to obchodzi”.
Dziennikarka zwróciła się następnie do swojego drugiego gościa, Irlandczyka, pytając czy w języku irlandzkim jest jakieś słowo o podobnym znaczeniu... Ten odparł:
- Nie, w Irlandii nie mamy słowa, które oznaczało by coś aż tak pilnego...
928
Dowcip #33571. Meksykanin udzielając wywiadu w brytyjskiej telewizji użył słowa w kategorii: „Żarty o dziennikarzach”.
Po walce z Tyson’em, Gołota udziela wywiadu reporterowi jakiegoś brukowca:
- Jeśliby na ulicy napadło pana pięciu bandytów, to dałby sobie pan radę? - pyta dziennikarz.
Gołota długo zastanawia się nad odpowiedzią i powoli zaczyna mówić:
- Pewnie że tak... Pierwszego walnąłbym lewym sierpowym, drugiego prawym prostym,trzeciego trafiłbym w korpus, a czwartego załatwiłbym prawym podbródkowym.
- No a piątego? - domaga się odpowiedzi żurnalista.
- A piątego? A piątego mam urodziny.
- Jeśliby na ulicy napadło pana pięciu bandytów, to dałby sobie pan radę? - pyta dziennikarz.
Gołota długo zastanawia się nad odpowiedzią i powoli zaczyna mówić:
- Pewnie że tak... Pierwszego walnąłbym lewym sierpowym, drugiego prawym prostym,trzeciego trafiłbym w korpus, a czwartego załatwiłbym prawym podbródkowym.
- No a piątego? - domaga się odpowiedzi żurnalista.
- A piątego? A piątego mam urodziny.
27
Dowcip #33535. Po walce z Tyson’em w kategorii: „Żarty o dziennikarzach”.
Dziennikarz pyta starego Czukczy:
- Ojczulku, ile masz rogów ze swoich jeleni w sezonie?
- Z białych czy z czarnych?
- Niech będzie z czarnych.
- Z czarnych dwa kilogramy.
- A z białych?
- Z białych też dwa kilogramy.
- A powiedzcie Ojczulku, a ile im potrzeba karmy na dzień?
- Białym czy czarnym?
- Niech będzie czarnym.
- Czarnym jeden kilogram.
- A białym?
- Białym też jeden kilogram.
Dziennikarz lekko wkurzony pyta:
- Co Ty Ojczulku mnie tak podpuszczasz? Dlaczego na każde pytanie pytasz o czarnych czy białych, kiedy odpowiedź i tak jest identyczna?
- No bo czarne są moje....
Dziennikarz kiwając głową ze zrozumieniem:
- A białe?
- Białe też moje...
- Ojczulku, ile masz rogów ze swoich jeleni w sezonie?
- Z białych czy z czarnych?
- Niech będzie z czarnych.
- Z czarnych dwa kilogramy.
- A z białych?
- Z białych też dwa kilogramy.
- A powiedzcie Ojczulku, a ile im potrzeba karmy na dzień?
- Białym czy czarnym?
- Niech będzie czarnym.
- Czarnym jeden kilogram.
- A białym?
- Białym też jeden kilogram.
Dziennikarz lekko wkurzony pyta:
- Co Ty Ojczulku mnie tak podpuszczasz? Dlaczego na każde pytanie pytasz o czarnych czy białych, kiedy odpowiedź i tak jest identyczna?
- No bo czarne są moje....
Dziennikarz kiwając głową ze zrozumieniem:
- A białe?
- Białe też moje...
545
Dowcip #32966. Dziennikarz pyta starego Czukczy w kategorii: „Śmieszny humor o dziennikarzach”.
W jednym z programów występował dziewięćdziesięcioośmioletni dziadek, który przechwalał się, że w łóżku może wyczyniać cuda. Po emisji dziennikarka postanowiła sprawdzić ile w tym co mówił jest prawdy i zaproponowała mu spotkanie w pokoju hotelowym w celu malutkiego bara bara. Gość sprawdził się znakomicie i po czterdziestu pięciu minutach szalonego seksu zaproponował:
- Jeśli Ci się podobało, to daj mi się przespać pół godzinki, a potem zafunduję Ci taki seks, że będziesz wniebowzięta. Proszę cię tylko abyś w czasie mojego snu trzymała mnie lewą ręką za jądra, a prawą za penisa.
Dziennikarka zgodziła się i faktycznie za pół godziny dziadek się obudził i znowu czterdzieści pięć minut seksu jakiego nie zaznała w życiu. Po zakończeniu, gdy leżąc palili papierosy dziennikarka zapytała:
- Wiesz, było faktycznie cudownie, zastanawia mnie tylko jedno i zapytam tak z czysto dziennikarskiej ciekawości. Czy to, że w czasie snu trzymałam Cię lewą ręką za jądra, a prawą za penisa w jakiś sposób zwiększało Twoje możliwości seksualne?
Dziadek na to:
- Jakie zwiększanie możliwości? Po prostu jak ostatnio spałem z murzynką to zakosiła mi portfel.
- Jeśli Ci się podobało, to daj mi się przespać pół godzinki, a potem zafunduję Ci taki seks, że będziesz wniebowzięta. Proszę cię tylko abyś w czasie mojego snu trzymała mnie lewą ręką za jądra, a prawą za penisa.
Dziennikarka zgodziła się i faktycznie za pół godziny dziadek się obudził i znowu czterdzieści pięć minut seksu jakiego nie zaznała w życiu. Po zakończeniu, gdy leżąc palili papierosy dziennikarka zapytała:
- Wiesz, było faktycznie cudownie, zastanawia mnie tylko jedno i zapytam tak z czysto dziennikarskiej ciekawości. Czy to, że w czasie snu trzymałam Cię lewą ręką za jądra, a prawą za penisa w jakiś sposób zwiększało Twoje możliwości seksualne?
Dziadek na to:
- Jakie zwiększanie możliwości? Po prostu jak ostatnio spałem z murzynką to zakosiła mi portfel.
09
Dowcip #32536. W jednym z programów występował dziewięćdziesięcioośmioletni dziadek w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dziennikarzach”.
Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża telewizja.
- W jaki sposób - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku?
- Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
- A ile lat sobie liczycie?
- Dziewięćdziesiąt sześć.
- A wy, dziadku, jaką macie dewizę? - pyta reporter drugiego.
- Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko...
- A ile macie lat?
- Sto sześć.
- A wy, dziadku?
- Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki. - odpowiada rozmówca.
- Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku?
- Trzydzieści sześć.
- W jaki sposób - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku?
- Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
- A ile lat sobie liczycie?
- Dziewięćdziesiąt sześć.
- A wy, dziadku, jaką macie dewizę? - pyta reporter drugiego.
- Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko...
- A ile macie lat?
- Sto sześć.
- A wy, dziadku?
- Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki. - odpowiada rozmówca.
- Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku?
- Trzydzieści sześć.
16
Dowcip #32366. Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża w kategorii: „Dowcipy o dziennikarzach”.
Reporter wybrał się w wysokie góry aby zrobić reportaż o ludziach żyjących tam. Spotyka się ze starcem i prosi go aby opowiedział mu jakąś zapamiętaną przez niego historię. Starzec zamyśla się na chwilę, po czym mówi:
- Pewnego dnia zagubiła mi się ukochana owca. Ja i moim sąsiedzi wzięliśmy bimber i zaczęliśmy jej szukać. W końcu się znalazła. W radości piliśmy bimber, a potem każdy z nas przeleciał owcę od tyło. Było przy tym sporo zabawy.
Reporter stwierdził, że to nie jest odpowiedni materiał na reportaż więc poprosił starca o inną historię.
- Więc pewnego dnia zaginęła żona sąsiada. Wszyscy we wsi wzięliśmy bimber i poszliśmy szukać kobiety. Po długich poszukiwaniach odnalazła się. W radości piliśmy bimber, a potem każdy z nas przeleciał babę na różne sposoby. Było przy tym sporo zabawy.
Reporter był zniesmaczony historiami starca. Wiedział, że nie może opisać takiej historii.
- Starcze, a może opowiesz mi jakąś tragiczną lub smutną historię?
- Cóż... - zasmucił się starzec - Pewnego dnia ja się zgubiłem w lesie...
- Pewnego dnia zagubiła mi się ukochana owca. Ja i moim sąsiedzi wzięliśmy bimber i zaczęliśmy jej szukać. W końcu się znalazła. W radości piliśmy bimber, a potem każdy z nas przeleciał owcę od tyło. Było przy tym sporo zabawy.
Reporter stwierdził, że to nie jest odpowiedni materiał na reportaż więc poprosił starca o inną historię.
- Więc pewnego dnia zaginęła żona sąsiada. Wszyscy we wsi wzięliśmy bimber i poszliśmy szukać kobiety. Po długich poszukiwaniach odnalazła się. W radości piliśmy bimber, a potem każdy z nas przeleciał babę na różne sposoby. Było przy tym sporo zabawy.
Reporter był zniesmaczony historiami starca. Wiedział, że nie może opisać takiej historii.
- Starcze, a może opowiesz mi jakąś tragiczną lub smutną historię?
- Cóż... - zasmucił się starzec - Pewnego dnia ja się zgubiłem w lesie...
05