Dowcipy o dziennikarzach
Dziennikarz cytuje ocenę papieża na temat sytuacji ekonomicznej w Polsce: ”Mój Boże”. Koniec cytatu.
3732
Dowcip #23297. Dziennikarz cytuje ocenę papieża na temat sytuacji ekonomicznej w w kategorii: „Humor o dziennikarzach”.
Do pewnego człowieka który miał sto jeden lat przyjechała telewizja. Reporter podchodzi do emeryta i mówi:
- Panie Zdzisławie, jest pan chyba najstarszym człowiekiem w Polsce. Czy zgodzi się pan na mały wywiadzik dotyczący pana długiego życia?
- Pan chwile poczeka, zapytam ojca.
- Jak to panie Zdzisławie, to pan ma jeszcze ojca?
- Tak, rąbie drzewo za domem z dziadkiem.
- Panie Zdzisławie, jest pan chyba najstarszym człowiekiem w Polsce. Czy zgodzi się pan na mały wywiadzik dotyczący pana długiego życia?
- Pan chwile poczeka, zapytam ojca.
- Jak to panie Zdzisławie, to pan ma jeszcze ojca?
- Tak, rąbie drzewo za domem z dziadkiem.
426
Dowcip #26371. Do pewnego człowieka który miał sto jeden lat przyjechała telewizja. w kategorii: „Śmieszne żarty o dziennikarzach”.
Dziennikarz przeprowadza wywiad z Lepperem:
- Czy nie sądzi Pan, panie przewodniczący, że obserwowana w ostatnich latach nasilona emigracja zarobkowa ludzi wykształconych osłabia potencjał intelektualny naszego rynku pracy, tym samym skazując nas na odpływ inwestycji bezpośrednich?
- Co?
- Czy nie sądzi Pan, panie przewodniczący, że obserwowana w ostatnich latach nasilona emigracja zarobkowa ludzi wykształconych osłabia potencjał intelektualny naszego rynku pracy, tym samym skazując nas na odpływ inwestycji bezpośrednich?
- Co?
712
Dowcip #32378. Dziennikarz przeprowadza wywiad z Lepperem w kategorii: „Śmieszny humor o dziennikarzach”.
Dziennikarz pyta cyrkowego akrobatę:
- Proszę zdradzić, jak osiągnął pan tak olbrzymi sukces w tak trudnym zawodzie?
- To proste. Gdy rano budzę się, od razu wypijam buteleczkę wódki, tak zwaną ”małpeczkę”. W południe znów wypijam ”małpeczkę” i po obiadku jeszcze jedną ”małpeczkę”. Wieczorem, przed samym występem wypijam ostatnią ”małpeczkę” i jak już jestem na arenie, to te wszystkie małpki wychodzą ze mnie!
- Proszę zdradzić, jak osiągnął pan tak olbrzymi sukces w tak trudnym zawodzie?
- To proste. Gdy rano budzę się, od razu wypijam buteleczkę wódki, tak zwaną ”małpeczkę”. W południe znów wypijam ”małpeczkę” i po obiadku jeszcze jedną ”małpeczkę”. Wieczorem, przed samym występem wypijam ostatnią ”małpeczkę” i jak już jestem na arenie, to te wszystkie małpki wychodzą ze mnie!
106
Dowcip #20866. Dziennikarz pyta cyrkowego akrobatę w kategorii: „Śmieszne kawały o dziennikarzach”.
Dziennikarz pyta znanego aktora:
- Kogo uważa pan za największego artystę?
- No cóż, jest nas kilku.
- Kogo uważa pan za największego artystę?
- No cóż, jest nas kilku.
913
Dowcip #22622. Dziennikarz pyta znanego aktora w kategorii: „Żarty o dziennikarzach”.
Dziennikarka przeprowadza wywiad na siłowni z mięśniakiem, który na wszystkie jej pytania odpowiada:
- Yyyyyyy, Yyyhy, No, Eeee...
W końcu zdenerwowana dziennikarka mówi:
- Dobrze, to jeszcze ostatnie, krótkie pytanie, po co panu głowa?
- Jem niom.
- Yyyyyyy, Yyyhy, No, Eeee...
W końcu zdenerwowana dziennikarka mówi:
- Dobrze, to jeszcze ostatnie, krótkie pytanie, po co panu głowa?
- Jem niom.
321
Dowcip #22277. Dziennikarka przeprowadza wywiad na siłowni z mięśniakiem w kategorii: „Śmieszne kawały o dziennikarzach”.
Pewnego dnia mała dziewczynka co ma dwa latka chciała iść na bal przebierańców. Założyła buty mamy, czapkę, okulary, sukienkę i nałożyła szminkę. Przed balem poszła do sklepu z mamą po sok. Gdy wychodziła reporterka powiedziała do dziewczynki:
- Aaa sensacja patrzcie, patrzcie najmniejszy człowiek świata!
Na to dziewczynka mówi:
- Sio, sio mi z widoku wariatko!
- Aaa sensacja patrzcie, patrzcie najmniejszy człowiek świata!
Na to dziewczynka mówi:
- Sio, sio mi z widoku wariatko!
162
Dowcip #25225. Pewnego dnia mała dziewczynka co ma dwa latka chciała iść na bal w kategorii: „Śmieszny humor o dziennikarzach”.
Kilkanaście lat przed Wojną w Zatoce amerykańska dziennikarka napisała reportaż o pozycji kobiet w Kuwejcie. Zauważyła, że o niskim statusie kobiet świadczy, między innymi i to, że zawsze idą trzy metry za swoim mężem. Po wojnie wróciła do Kuwejtu i ku swemu zaskoczeniu, zauważyła zmianę. Teraz kobiety zawsze chodziły przed swoimi mężami. Zaciekawiona zagadnęła jedna parę:
- To wspaniale! Prawdziwa rewolucja! Czy to Ameryka wpłynęła na zmianę pozycji kobiet?
- Tak, z całą pewnością. - odpowiedział mężczyzna.
- Och, z przyjemnością napisze o tym artykuł. Czy mógłby mi pan wyjaśnić,co konkretnie spowodowało te zmianę?
- Miny.
- To wspaniale! Prawdziwa rewolucja! Czy to Ameryka wpłynęła na zmianę pozycji kobiet?
- Tak, z całą pewnością. - odpowiedział mężczyzna.
- Och, z przyjemnością napisze o tym artykuł. Czy mógłby mi pan wyjaśnić,co konkretnie spowodowało te zmianę?
- Miny.
217
Dowcip #27540. Kilkanaście lat przed Wojną w Zatoce amerykańska dziennikarka w kategorii: „Śmieszne kawały o dziennikarzach”.
Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża telewizja.
- W jaki sposób - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku?
- Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
- A ile lat sobie liczycie?
- Dziewięćdziesiąt sześć.
- A wy, dziadku, jaką macie dewizę? - pyta reporter drugiego.
- Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko.
- A ile macie lat?
- Sto sześć.
- A wy, dziadku?
- Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki - odpowiada rozmówca.
- Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku?
- Trzydzieści sześć.
- W jaki sposób - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku?
- Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
- A ile lat sobie liczycie?
- Dziewięćdziesiąt sześć.
- A wy, dziadku, jaką macie dewizę? - pyta reporter drugiego.
- Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko.
- A ile macie lat?
- Sto sześć.
- A wy, dziadku?
- Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki - odpowiada rozmówca.
- Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku?
- Trzydzieści sześć.
111
Dowcip #18560. Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża w kategorii: „Humor o dziennikarzach”.
Znany dziennikarz zapytał brunetkę:
- Ile jest liter T w Indiana Jones?
- Żadnej.
Dziennikarz zadał to samo pytanie rudej, która też odpowiedziała, że żadnej. Na końcu dziennikarz pyta o to samo blondynkę.
Ona wyciąga kalkulatorek i liczy dobre piętnaście minut, a następnie odpowiada:
- Czterdzieści dwie.
- A skąd pani wzięła tyle liter?
- Tatatatatatatatatata ...
- Ile jest liter T w Indiana Jones?
- Żadnej.
Dziennikarz zadał to samo pytanie rudej, która też odpowiedziała, że żadnej. Na końcu dziennikarz pyta o to samo blondynkę.
Ona wyciąga kalkulatorek i liczy dobre piętnaście minut, a następnie odpowiada:
- Czterdzieści dwie.
- A skąd pani wzięła tyle liter?
- Tatatatatatatatatata ...
215