Dowcipy o diable
Ateista trafia do piekła. Diabeł pokazuje mu piękny kurort z pięknymi dziewczynami i w ogóle. Ale za którąś z szyb Ateista widzi jak katują tam ludzi, przypalają smołą i biczują.
- Diabeł, popatrz, co to?
- A to są katolicy, ale nie martw się oni sobie sami tak wymyślili.
- Diabeł, popatrz, co to?
- A to są katolicy, ale nie martw się oni sobie sami tak wymyślili.
2151
Dowcip #800. Ateista trafia do piekła. w kategorii: „Dowcipy o diable”.
Polak, Ruski i Niemiec założyli się, który z nich dalej rzuci pługiem. Sędzią miał być diabeł. Polak rzucił jako pierwszy i uzyskał wynik 100 metrów. Niemiec rzucał jako drugi i uzyskał wynik 150 metrów. Trzeci Rosjanin rzucił na odległość 500 metrów, już się zaczął cieszyć zwycięstwem, jednak diabeł mówi:
- Zwyciężył Niemiec przed Polakiem. Ruski zdyskwalifikowany, bo rzucił pług razem z traktorem.
- Zwyciężył Niemiec przed Polakiem. Ruski zdyskwalifikowany, bo rzucił pług razem z traktorem.
316
Dowcip #1568. Polak, Ruski i Niemiec założyli się, który z nich dalej rzuci pługiem. w kategorii: „Śmieszne kawały o diable”.
Byli sobie Polak, Niemiec i Rusek. Pewnego dnia spotkali diabła, który im powiedział, że jak chcą przejść to muszą czymś rzucić, żeby on nie złapał, bo inaczej ich zabije. Niemiec rzucił kamieniem, diabeł złapał i go zabił, Rusek rzucił szyszką, diabeł również złapał i zabił ruska, a Polak pierdnął i mówi:
- Masz, łap!
- Masz, łap!
115
Dowcip #1749. Byli sobie Polak, Niemiec i Rusek. w kategorii: „Dowcipy o diable”.
Polak, Niemiec i Rusek są u diabła. Diabeł mówi: wypuszczę Was jeśli Wasze penisy będą razem mierzyły 100cm. Niemiec mierzy swojego = 50 cm. Rusek mierzy swojego = 49 cm. Polak mierzy swojego = 1 cm. Diabeł ich wypuszcza. Potem rozmawiają. Niemiec mówi:
- Gdyby nie moje 50 cm to byście nie przeszli.
Rusek mówi:
- Gdyby nie moje 49 cm to byście nie przeszli.
Na to Polak opowiada:
- A gdyby mi nie stanął to Wy byście nie przeszli!
- Gdyby nie moje 50 cm to byście nie przeszli.
Rusek mówi:
- Gdyby nie moje 49 cm to byście nie przeszli.
Na to Polak opowiada:
- A gdyby mi nie stanął to Wy byście nie przeszli!
516
Dowcip #1975. Polak, Niemiec i Rusek są u diabła. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o diable”.
Diabeł uwięził Polaka, Niemca i Ruska w osobnych pokojach. Dał im po lodówce parówek i po szczeniaku, i powiedział, że ten kto nauczy pieska najlepszej sztuczki w ciągu roku to zostanie uwolniony. Po roku przychodzi i odwiedza Ruska. Rusek wychudzony, a pies wielki i gruby. Diabeł mówi do niego:
- No Rusek, pokaż czego psa nauczyłeś.
- Misza, kochana psino, zrób sztuczkę dla pana.
Rzuca parówkę, a piesek kula się przeskakuje przez płonące koła.
- No ładnie Rusek, teraz zobaczę jeszcze co inni wymyślili.
Przychodzi do Niemca i widzi, że ten jeszcze bardziej wychudzony, a pies wielki, gruby ledwo co chodzi.
- No Niemiec, pokaż czego psa nauczyłeś.
- Hansik, zrób sztuczkę dla pana Diabła.
Rzucił kiełbaskę, a ten skacze, biega po ścianach, robi fikołki, gwiazdy. Diabeł pod wielkim wrażeniem mówi:
- No bardzo fajnie, chyba wygrałeś Niemiec, ale jeszcze zobaczę co Polak wymyślił.
Wchodzi do Polaka i widzi psa wychudzonego, który stoi w koncie, trzęsie się z zimna i ledwo stoi na łapkach, a Polak gruby wpieprza kiełbachę siedząc na fotelu i z obżarstwa nawet nie może się ruszyć. Diabeł mówi:
- Nie no Polak, przegrałeś ten pies jak się nawet ruszy to się połamie cały.
A Polak:
- Diabeł, patrz na to, piesku chcesz kawałek kiełbaski.
A pies:
- No kurde Zenek, daj gryza.
- No Rusek, pokaż czego psa nauczyłeś.
- Misza, kochana psino, zrób sztuczkę dla pana.
Rzuca parówkę, a piesek kula się przeskakuje przez płonące koła.
- No ładnie Rusek, teraz zobaczę jeszcze co inni wymyślili.
Przychodzi do Niemca i widzi, że ten jeszcze bardziej wychudzony, a pies wielki, gruby ledwo co chodzi.
- No Niemiec, pokaż czego psa nauczyłeś.
- Hansik, zrób sztuczkę dla pana Diabła.
Rzucił kiełbaskę, a ten skacze, biega po ścianach, robi fikołki, gwiazdy. Diabeł pod wielkim wrażeniem mówi:
- No bardzo fajnie, chyba wygrałeś Niemiec, ale jeszcze zobaczę co Polak wymyślił.
Wchodzi do Polaka i widzi psa wychudzonego, który stoi w koncie, trzęsie się z zimna i ledwo stoi na łapkach, a Polak gruby wpieprza kiełbachę siedząc na fotelu i z obżarstwa nawet nie może się ruszyć. Diabeł mówi:
- Nie no Polak, przegrałeś ten pies jak się nawet ruszy to się połamie cały.
A Polak:
- Diabeł, patrz na to, piesku chcesz kawałek kiełbaski.
A pies:
- No kurde Zenek, daj gryza.
215
Dowcip #1968. Diabeł uwięził Polaka, Niemca i Ruska w osobnych pokojach. w kategorii: „Śmieszne żarty o diable”.
Byli: Czech, Polak i Rusek ... Lecieli w balonie, nagle balon spada.
- Uratuję was jak wyrzucicie coś z niego. - mówi diabeł.
Czech wyrzucił sztabkę srebra. Rusek sztabkę złota. Polak bombę. Życie zostało uratowana i darowane każdemu z nich, lecz oni mieli kolegów, a każdy z nich żony ... Żony umówiły się na spotkanie i rozmawiały:
- Nie uwierzycie jak mój Jasio szedł, na nogę spadła mu sztabka srebra. - mówiła pierwsza.
- A jak mój Kaziu sztabka złota. - mówi druga.
- Ale to jeszcze nic. - odezwała się kolejna - Jak mój Wacek się spierdział to cała chałupa się rozleciała.
- Uratuję was jak wyrzucicie coś z niego. - mówi diabeł.
Czech wyrzucił sztabkę srebra. Rusek sztabkę złota. Polak bombę. Życie zostało uratowana i darowane każdemu z nich, lecz oni mieli kolegów, a każdy z nich żony ... Żony umówiły się na spotkanie i rozmawiały:
- Nie uwierzycie jak mój Jasio szedł, na nogę spadła mu sztabka srebra. - mówiła pierwsza.
- A jak mój Kaziu sztabka złota. - mówi druga.
- Ale to jeszcze nic. - odezwała się kolejna - Jak mój Wacek się spierdział to cała chałupa się rozleciała.
27
Dowcip #21178. Byli: Czech, Polak i Rusek ... Lecieli w balonie, nagle balon spada. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o diable”.
- Czy wierzysz w diabła? - pyta Jasia ksiądz na lekcji religii.
- Myślę, że z tym diabłem jest tak, jak ze Świętym Mikołajem. W końcu okaże się, że jest nim mój ojciec.
- Myślę, że z tym diabłem jest tak, jak ze Świętym Mikołajem. W końcu okaże się, że jest nim mój ojciec.
313
Dowcip #1120. - Czy wierzysz w diabła? - pyta Jasia ksiądz na lekcji religii. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o diable”.
Złapał Diabeł Polaka, Niemca i Ruskiego.
- Puszczę tego wolno, kto powie taką liczbę, której nie znam.
Niemiec mówi:
- Milion.
- Milion to ja mam wojowników. Do kotła!
Ruski mówi:
- Miliard.
- Miliard to ja mam drzew w lesie. Do kotła!
Polak myśli, myśli, w końcu mówi:
- Od ch*ja.
- A będzie to jak stąd do tamtej góry?
- Jak stąd w pizdu.
- Puszczę tego wolno, kto powie taką liczbę, której nie znam.
Niemiec mówi:
- Milion.
- Milion to ja mam wojowników. Do kotła!
Ruski mówi:
- Miliard.
- Miliard to ja mam drzew w lesie. Do kotła!
Polak myśli, myśli, w końcu mówi:
- Od ch*ja.
- A będzie to jak stąd do tamtej góry?
- Jak stąd w pizdu.
07
Dowcip #15406. Złapał Diabeł Polaka, Niemca i Ruskiego. w kategorii: „Śmieszne żarty o diable”.
Kłótnia małżeńska u Masztalskich osiąga apogeum.
- Lepiej bych zrobiła, gdybych wyszła za mąż za diobła! - wrzeszczy Maryjka.
Masztalski odpowiada jej ze stoickim spokojem:
- Małżeństwo między takimi bliskimi krewnymi jest niemożliwe, dzióbeczku.
- Lepiej bych zrobiła, gdybych wyszła za mąż za diobła! - wrzeszczy Maryjka.
Masztalski odpowiada jej ze stoickim spokojem:
- Małżeństwo między takimi bliskimi krewnymi jest niemożliwe, dzióbeczku.
210
Dowcip #8791. Kłótnia małżeńska u Masztalskich osiąga apogeum. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o diable”.
Dwa diabły delektują się nalewką.
- Niebo w gębie. - Zachwyca się jeden.
- Ty ... - mityguje go drugi. - Nie przeklinaj.
- Niebo w gębie. - Zachwyca się jeden.
- Ty ... - mityguje go drugi. - Nie przeklinaj.
07