Dowcipy o Polakach
Amerykańska strefa stabilizacyjna. Odprawa w bazie wojskowej:
- Porządku w naszej strefie będzie strzec kilka tysięcy żołnierzy. Będą nam pomagać specjalne oddziały irackiej policji. Dysponujemy nowoczesną bronią. Wszelkie transporty, w tym transporty żywności, środków higieny i lekarstw będą osłaniane przez pancerne wozy. W powietrzu kontrolę będą sprawować nasze najnowsze myśliwce oraz helikoptery. Odpowiednią koordynację naszych działań zapewnia najnowszy sprzęt łącznościowy. Oprócz tego przekupujemy wszystkich znaczących przywódców. Zwerbowaliśmy już także ogromną liczbę irackich agentów specjalnych. Cała akcja będzie nas kosztować wiele milionów dolarów, ale po pięciu latach wszystko nam powinno się zwrócić z nawiązką.
Polska strefa stabilizacyjna. Odprawa w bazie wojskowej poświęcona utrzymaniu porządku w tej strefie:
- A więc tak: Dywizja Kazia zajmie się zaopatrzeniem, dywizja Heńka transportem, dywizja Tadzia będzie odpowiedzialna za magazynowanie, a dywizja Romka za dystrybucję wódki wśród lokalnej społeczności. Koszty powinny nam się zwrócić po miesiącu.
- Porządku w naszej strefie będzie strzec kilka tysięcy żołnierzy. Będą nam pomagać specjalne oddziały irackiej policji. Dysponujemy nowoczesną bronią. Wszelkie transporty, w tym transporty żywności, środków higieny i lekarstw będą osłaniane przez pancerne wozy. W powietrzu kontrolę będą sprawować nasze najnowsze myśliwce oraz helikoptery. Odpowiednią koordynację naszych działań zapewnia najnowszy sprzęt łącznościowy. Oprócz tego przekupujemy wszystkich znaczących przywódców. Zwerbowaliśmy już także ogromną liczbę irackich agentów specjalnych. Cała akcja będzie nas kosztować wiele milionów dolarów, ale po pięciu latach wszystko nam powinno się zwrócić z nawiązką.
Polska strefa stabilizacyjna. Odprawa w bazie wojskowej poświęcona utrzymaniu porządku w tej strefie:
- A więc tak: Dywizja Kazia zajmie się zaopatrzeniem, dywizja Heńka transportem, dywizja Tadzia będzie odpowiedzialna za magazynowanie, a dywizja Romka za dystrybucję wódki wśród lokalnej społeczności. Koszty powinny nam się zwrócić po miesiącu.
428
Dowcip #33545. Amerykańska strefa stabilizacyjna. w kategorii: „Żarty o Polakach”.
Jest Niemiec, Polak i Francuz i lecą samolotem. Francuz wystawia rękę i mówi:
- Jesteśmy nad Francją.
- Skąd wiesz?
- Bo dotknąłem wieży Eiffla.
Niemiec wystawia rękę i mówi:
- Jesteśmy nad Niemcami.
- Skąd wiesz?
- Bo dotknąłem muru berlińskiego.
Polak wystawia rękę i mówi:
- Jesteśmy nad Polską.
- Skąd wiesz?
- Bo zegarek mi ukradli.
- Jesteśmy nad Francją.
- Skąd wiesz?
- Bo dotknąłem wieży Eiffla.
Niemiec wystawia rękę i mówi:
- Jesteśmy nad Niemcami.
- Skąd wiesz?
- Bo dotknąłem muru berlińskiego.
Polak wystawia rękę i mówi:
- Jesteśmy nad Polską.
- Skąd wiesz?
- Bo zegarek mi ukradli.
1929
Dowcip #16506. Jest Niemiec, Polak i Francuz i lecą samolotem. w kategorii: „Śmieszne żarty o Polakach”.
Anglik, Polak i Rosjanin pracowali na wysokościowcu. Zaczynają drugie śniadanie. Odpakowują swoje kanapki i ...
- Kurcze, znowu kanapka z szynką. - skarży się Irlandczyk - Cały miesiąc kanapki z szynką. Jeżeli jeszcze raz dostane kanapki z szynką, to skocze!
- W mordę. - mówi Polak - Znowu wędzone udko kurczaka. Codziennie muszę jeść udko kurczaka! Jeżeli jeszcze raz dostane udko kurczaka to skocze!
- Mój Boh. - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kiełbasą. Dzień w dzień chleb z kiełbasą. Jeżeli jeszcze raz na drugie śniadanie dostane chleb z kiełbasą, to skocze!
Następnego dnia wszyscy trzej otwierają swoje pudełka na drugie śniadanie i skaczą po kolei. Na pogrzebie wdowy rozpaczają.
- Jejku, jeżeli wiedziałabym, że nie lubi szynki, nie dawałabym my takich kanapek. - biadoli Irlandka
- Gdybym tylko wiedziała - jęczy Polka - Nigdy więcej nie dałabym mu kurczaka.
Oczy wszystkich zwracają się na Rosjankę.
- Nu, sztoż - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robił kanapki.
- Kurcze, znowu kanapka z szynką. - skarży się Irlandczyk - Cały miesiąc kanapki z szynką. Jeżeli jeszcze raz dostane kanapki z szynką, to skocze!
- W mordę. - mówi Polak - Znowu wędzone udko kurczaka. Codziennie muszę jeść udko kurczaka! Jeżeli jeszcze raz dostane udko kurczaka to skocze!
- Mój Boh. - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kiełbasą. Dzień w dzień chleb z kiełbasą. Jeżeli jeszcze raz na drugie śniadanie dostane chleb z kiełbasą, to skocze!
Następnego dnia wszyscy trzej otwierają swoje pudełka na drugie śniadanie i skaczą po kolei. Na pogrzebie wdowy rozpaczają.
- Jejku, jeżeli wiedziałabym, że nie lubi szynki, nie dawałabym my takich kanapek. - biadoli Irlandka
- Gdybym tylko wiedziała - jęczy Polka - Nigdy więcej nie dałabym mu kurczaka.
Oczy wszystkich zwracają się na Rosjankę.
- Nu, sztoż - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robił kanapki.
841
Dowcip #27416. Anglik, Polak i Rosjanin pracowali na wysokościowcu. w kategorii: „Humor o Polakach”.
Polak potrafi! Ekipa Ferrari musiała zwolnić całą obsługę boksu, ponieważ okazało się, że grupa bezrobotnych Polaków potrafi wymienić opony w cztery sekundy. Po zwolnieniu standardowej obsługi boksu Ferrari zatrudniło Polaków. Współpraca okazała się jednak krótka, gdyż po zmianie opon polska ekipa przelakierowała samochód, przebiła numery seryjne silnika, a następnie sprzedała go ekipie MCLarena.
733
Dowcip #22547. Polak potrafi! w kategorii: „Kawały o Polakach”.
Eskimos, Murzyn i Polak lecą samolotem. Murzyn wsadza rękę przez okno i mówi:
- To mój kraj.
Eskimos i Polak na to:
- Czemu?
Murzyn:
- Bo ciepło.
Później Eskimos wsadza rękę przez okno i mówi:
- To mój kraj.
Polak i Murzyn:
- Czemu?
Eskimos:
- Bo zimno.
Polak wsadza rękę przez okno i mówi:
- To mój kraj.
Eskimos i Murzyn
- Czemu?
- Bo zanim wystawiłem rękę przez okno, to miałem na niej zegarek.
- To mój kraj.
Eskimos i Polak na to:
- Czemu?
Murzyn:
- Bo ciepło.
Później Eskimos wsadza rękę przez okno i mówi:
- To mój kraj.
Polak i Murzyn:
- Czemu?
Eskimos:
- Bo zimno.
Polak wsadza rękę przez okno i mówi:
- To mój kraj.
Eskimos i Murzyn
- Czemu?
- Bo zanim wystawiłem rękę przez okno, to miałem na niej zegarek.
1349
Dowcip #27316. Eskimos, Murzyn i Polak lecą samolotem. w kategorii: „Śmieszne żarty o Polakach”.
Jak nazwać Polaka bez rąk?
- Godnym zaufania!
- Godnym zaufania!
1622
Dowcip #12819. Jak nazwać Polaka bez rąk? w kategorii: „Kawały o Polakach”.
Wsiada pijany biały do autobusu pełnego Murzynów, rozgląda się zamglonymi oczami i mówi:
- A co tu, paliło się?
- A co tu, paliło się?
16104
Dowcip #16943. Wsiada pijany biały do autobusu pełnego Murzynów w kategorii: „Kawały o Polakach”.
Do portu w Afryce przybywa Polski Marynarz. Opuszcza statek z papugą na ramieniu. Na przeciw niemu wychodzi czarnoskóry marynarz opasany wężem wokół szyi.
- Ja słyszałem, że wy polaczki to potraficie wypić. - mówi murzyn.
- A no potrafimy. - odpowiada polak.
- To może po jednym? - namawia murzyn.
- No możemy ... - i wypili.
- To może jeszcze po jednym. - dodaje murzyn.
I tak poszła pierwsza druga i trzecia flaszka na co murzyn.
- Ty Polak może jeszcze po jednym?
Siedzącą u Polaka papuga na ramieniu odpowiada:
- I jeszcze po jednym, i jeszcze po jednym i po ryju dostaniesz i tego robaka Ci zjemy.
- Ja słyszałem, że wy polaczki to potraficie wypić. - mówi murzyn.
- A no potrafimy. - odpowiada polak.
- To może po jednym? - namawia murzyn.
- No możemy ... - i wypili.
- To może jeszcze po jednym. - dodaje murzyn.
I tak poszła pierwsza druga i trzecia flaszka na co murzyn.
- Ty Polak może jeszcze po jednym?
Siedzącą u Polaka papuga na ramieniu odpowiada:
- I jeszcze po jednym, i jeszcze po jednym i po ryju dostaniesz i tego robaka Ci zjemy.
2045
Dowcip #23873. Do portu w Afryce przybywa Polski Marynarz. w kategorii: „Kawały o Polakach”.
Rozmowa w Niemczech.
- Polacy też mają swój program kosmiczny.
- Jaki?
- Ukradli wielki wóz.
- Polacy też mają swój program kosmiczny.
- Jaki?
- Ukradli wielki wóz.
269
Dowcip #15454. Rozmowa w Niemczech. w kategorii: „Śmieszne kawały o Polakach”.
Niemcy o Polakach.
Po czym poznać, że Polak poszedł do nieba?
- Z Wielkiego Wozu zniknęły koła.
Po czym poznać, że Polak poszedł do nieba?
- Z Wielkiego Wozu zniknęły koła.
1925