
Dowcipy o Bacy
Siedzą dwie Góralki na płocie i plotkują, po czym jedna mówi do drugiej:
- Oj Maryna trza mi Cię będzie pożegnać, widzę że idzie Franek z kwiatami, trza mu będzie dupy dać!
- A co to u was flakona ni ma?!
- Oj Maryna trza mi Cię będzie pożegnać, widzę że idzie Franek z kwiatami, trza mu będzie dupy dać!
- A co to u was flakona ni ma?!
420
Dowcip #10473. Siedzą dwie Góralki na płocie i plotkują w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Bacy”.
W czasie zadymki śnieżnej Baca zostaje zatrzymany przez straż za nielegalne przekroczenie granicy, z plecakiem pełnym narkotyków.
- Baco wiecie, że przekroczyliście granicę?
- Aaaaa panocku, jest to możliwe bo strasznie zakurzyło.
- A co Baco macie w tym plecaku?
- Jedzenie dla psa.
- Otwórzcie Baco ten plecak.
- I co? Pies ma to jeść?
- Nie chce to niech nie je.
- Baco wiecie, że przekroczyliście granicę?
- Aaaaa panocku, jest to możliwe bo strasznie zakurzyło.
- A co Baco macie w tym plecaku?
- Jedzenie dla psa.
- Otwórzcie Baco ten plecak.
- I co? Pies ma to jeść?
- Nie chce to niech nie je.
510
Dowcip #10491. W czasie zadymki śnieżnej Baca zostaje zatrzymany przez straż za w kategorii: „Humor o Bacy”.
Siedzi góral na szczycie Rys i krzyczy:
- Hej!... Morze, nasze morze...
- Hej!... Morze, nasze morze...
128
Dowcip #10468. Siedzi góral na szczycie Rys i krzyczy w kategorii: „Śmieszny humor o Bacy”.
Sędzia do górala:
- Ile macie dochodów?
- Wysoki sądzie, do chodów to ja mom dwie nogi, ale obie kipskie.
- Ile macie dochodów?
- Wysoki sądzie, do chodów to ja mom dwie nogi, ale obie kipskie.
621
Dowcip #10471. Sędzia do górala w kategorii: „Dowcipy o Bacy”.

Siedzi Baca nad rzeką i się onanizuje. Podchodzi turysta i się pyta:
- Baco, co wy robicie?
Na to baca:
- Jak to co? Wysyłam dzieci nad morze.
- Baco, co wy robicie?
Na to baca:
- Jak to co? Wysyłam dzieci nad morze.
95
Dowcip #10467. Siedzi Baca nad rzeką i się onanizuje. w kategorii: „Śmieszny humor o Bacy”.
Baca postanowił zapisać się do partii. Na początek komisja chciała go trochę popytać, co wie na jej temat. Pokazują mu portret Stalina.
- Baco, wiecie kto to jest?
- Ni.
Pokazują mu portret Lenina.
- A to, wiecie kto jest?
- Ni.
Pokazują mu portret Bieruta.
- A to, wiecie kto jest?
- Ni - mówi zdenerwowany Baca i wyciąga z kieszeni zdjęcie i pyta się komisji:
- Panowie, wiecie kto to jest?
Ci po dłuższej chwili mówią, że nie wiedzą.
- To jest mój szwagier Walek - wy macie swoich znajomych, a ja swoich.
- Baco, wiecie kto to jest?
- Ni.
Pokazują mu portret Lenina.
- A to, wiecie kto jest?
- Ni.
Pokazują mu portret Bieruta.
- A to, wiecie kto jest?
- Ni - mówi zdenerwowany Baca i wyciąga z kieszeni zdjęcie i pyta się komisji:
- Panowie, wiecie kto to jest?
Ci po dłuższej chwili mówią, że nie wiedzą.
- To jest mój szwagier Walek - wy macie swoich znajomych, a ja swoich.
414
Dowcip #13131. Baca postanowił zapisać się do partii. w kategorii: „Humor o Bacy”.

Idzie Baca przez pustynie. Spotkał Bieduina i pyta:
- Daleko do morza?
- A będzie jakieś 50 kilometrów.
- A niech was! Ale żeście plażę zrobili.
- Daleko do morza?
- A będzie jakieś 50 kilometrów.
- A niech was! Ale żeście plażę zrobili.
813
Dowcip #17055. Idzie Baca przez pustynie. w kategorii: „Śmieszny humor o Bacy”.
Baca opowiada koledze swoją przygodę:
- Stary posłuchaj - jadę na słoniu, za mną lew, obok dwa tygrysy...
- O rany! I co zrobiłeś?
- Nic, karuzela się zatrzymała i zsiadłem.
- Stary posłuchaj - jadę na słoniu, za mną lew, obok dwa tygrysy...
- O rany! I co zrobiłeś?
- Nic, karuzela się zatrzymała i zsiadłem.
316
Dowcip #10488. Baca opowiada koledze swoją przygodę w kategorii: „Śmieszne kawały o Bacy”.

Spotyka turysta Bacę nad potokiem. Baca siedzi i patrzy na lusterko zanurzone w wodzie.
- Co robicie Baco z tym lusterkiem? - pyta zaciekawiony turysta.
- Ano panocku, ryby łowię.
- Jak to łowicie? Na lusterko?
- Ano, na lusterko panocku. Jak pół litra przyniesiecie, to wam szyćko powim.
Kupił turysta pół litra, przyniósł i baca mówi:
- Jak taka ryba lusterecko zocy, podpływa i dziwuje sie, ja wtedy hyc i mam ją w garści.
- A dużo ryb złowiliście baco?
- Ryby ani jednej. Ale mom ćtery flasecki.
- Co robicie Baco z tym lusterkiem? - pyta zaciekawiony turysta.
- Ano panocku, ryby łowię.
- Jak to łowicie? Na lusterko?
- Ano, na lusterko panocku. Jak pół litra przyniesiecie, to wam szyćko powim.
Kupił turysta pół litra, przyniósł i baca mówi:
- Jak taka ryba lusterecko zocy, podpływa i dziwuje sie, ja wtedy hyc i mam ją w garści.
- A dużo ryb złowiliście baco?
- Ryby ani jednej. Ale mom ćtery flasecki.
927
Dowcip #13110. Spotyka turysta Bacę nad potokiem. w kategorii: „Dowcipy o Bacy”.
Przychodzi Baca do kolegi chirurga i mówi:
- Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operacje!
- Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy.
Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik:
- Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
- A wiesz Kazik, już nie trzeba, gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.
- Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operacje!
- Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy.
Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik:
- Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
- A wiesz Kazik, już nie trzeba, gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.
712
Dowcip #10460. Przychodzi Baca do kolegi chirurga i mówi w kategorii: „Żarty o Bacy”.
