Dowcipy o Bacy
Idzie baca przez połoniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia. Stanął, kiwa głową z podziwem i mówi:
- Różne ja wiatry widziałem, ale żeby babę spod chłopa wywiało?
- Różne ja wiatry widziałem, ale żeby babę spod chłopa wywiało?
38
Dowcip #33452. Idzie baca przez połoniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia. w kategorii: „Śmieszne żarty o Bacy”.
- Baco, co robicie, jak macie wolny czas?
- Siedzem i dumiem...
- A jak nie macie czasu?
- To ino siedzem...
- Siedzem i dumiem...
- A jak nie macie czasu?
- To ino siedzem...
211
Dowcip #33289. - Baco, co robicie, jak macie wolny czas? w kategorii: „Śmieszne kawały o Bacy”.
Baca był świadkiem wypadku samochodowego. Przesłuchuje go policjant:
- Baco jak to było?
Na to baca:
- Panocku widzicie to drzewo?
- Widzę.
- A oni nie widzieli...
- Baco jak to było?
Na to baca:
- Panocku widzicie to drzewo?
- Widzę.
- A oni nie widzieli...
210
Dowcip #33061. Baca był świadkiem wypadku samochodowego. w kategorii: „Kawały o Bacy”.
Przyjeżdża telewizja w góry, bo istnieje ponoć baca, który widział żywego Stalina. No i pytają się bacy, jak wyglądał Stalin. Na to baca:
- Ano był taki strasnie bzydki i miał takie wielkie rogi i wysedł z lasu.
- Baco, a może to był jeleń?
- A może.
- Ano był taki strasnie bzydki i miał takie wielkie rogi i wysedł z lasu.
- Baco, a może to był jeleń?
- A może.
318
Dowcip #32837. Przyjeżdża telewizja w góry, bo istnieje ponoć baca w kategorii: „Śmieszne kawały o Bacy”.
Wieczorem pod domem Bacy słychać głos:
- Baco! Potrzebujecie drzewa!
- Nie! Nie potsebuja!
Baca wyłazi rano na podwórze, patrzy drzewa nie ma...
- Baco! Potrzebujecie drzewa!
- Nie! Nie potsebuja!
Baca wyłazi rano na podwórze, patrzy drzewa nie ma...
19
Dowcip #32656. Wieczorem pod domem Bacy słychać głos w kategorii: „Śmieszne kawały o Bacy”.
- Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytają turyści.
- Jo. Widzita tom pirwszom górkę?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita tom drugom górkę?
- Tak.
- To tyż nie je Giewont. A widzita tom trzecią górkę?
- Nie.
- To je Giewont.
- Jo. Widzita tom pirwszom górkę?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita tom drugom górkę?
- Tak.
- To tyż nie je Giewont. A widzita tom trzecią górkę?
- Nie.
- To je Giewont.
314
Dowcip #32506. - Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytają turyści. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Bacy”.
Piękny ranek w polskich Tatrach. W toalecie typu sławojka stojącej za chałupą siedzi baca i walczy z porannym stolcem. Drzwi otwarte bo baca podziwia piękno przyrody. Przebiegającym obok bacówki szlakiem idzie młoda turystka i widząc tą sytuację, oburzona mówi:
- Baco drzwi byście zamykali.
Na to baca:
- Łoj pani, a po co? Co tu można ukraść?
- Baco drzwi byście zamykali.
Na to baca:
- Łoj pani, a po co? Co tu można ukraść?
519
Dowcip #32376. Piękny ranek w polskich Tatrach. w kategorii: „Dowcipy o Bacy”.
Idzie turysta drogą i widzi Bacę jak siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Pyta:
- Co wy Baco robicie?
- Aaa to jest gra wstępna, bo zaroz się będę łonanizowoł!
- Co wy Baco robicie?
- Aaa to jest gra wstępna, bo zaroz się będę łonanizowoł!
117
Dowcip #32155. Idzie turysta drogą i widzi Bacę jak siedzi przed chałupą i całuje w kategorii: „Śmieszne żarty o Bacy”.
Baca wynajął pokój młodej parze turystów. Przez trzy dni młodzi nie wychodzili z pokoju. Zaniepokojony Baca puka do drzwi i pyta:
- Żyjeta, bo nic nie jeta?
Na to młody odpowiada:
- Baco, my miłością żyjemy.
A baca do nich:
- To nie wyrzucajta skórek od tej miłości, bo mi się kaczki dławią.
- Żyjeta, bo nic nie jeta?
Na to młody odpowiada:
- Baco, my miłością żyjemy.
A baca do nich:
- To nie wyrzucajta skórek od tej miłości, bo mi się kaczki dławią.
29
Dowcip #32020. Baca wynajął pokój młodej parze turystów. w kategorii: „Żarty o Bacy”.
Do Bacy wpada chłop i krzyczy:
- Baco, Twoją żonę w lesie gwałcą.
- Ale mi tam las, trzy drzewa.
- Baco, Twoją żonę w lesie gwałcą.
- Ale mi tam las, trzy drzewa.
415