Dowcipy o żołnierzach
Żołnierz wraca z poligonu. Zastaje w domu żonę w łóżku z innym. Mąż w złości:
- Aaa!!! Zabiję sukę!!!
Kochanek szybko wyskakuje z łóżka. Mąż go gania po pokoju, tamten jak najszybciej chce uciec. W końcu udało się . Złapał kochanka za członka, a tamten ciągle się szarpie i kopie. W końcu udaje mu się wyrwać. Wojskowy złapał za strzelbę i w oddał jego stronę cztery strzały, niecelne. I mówi:
- Ku*wa mać!!! Nie dość, że mu ch*ja wytarłem, to jeszcze salwą pożegnałem.
- Aaa!!! Zabiję sukę!!!
Kochanek szybko wyskakuje z łóżka. Mąż go gania po pokoju, tamten jak najszybciej chce uciec. W końcu udało się . Złapał kochanka za członka, a tamten ciągle się szarpie i kopie. W końcu udaje mu się wyrwać. Wojskowy złapał za strzelbę i w oddał jego stronę cztery strzały, niecelne. I mówi:
- Ku*wa mać!!! Nie dość, że mu ch*ja wytarłem, to jeszcze salwą pożegnałem.
410
Dowcip #32641. Żołnierz wraca z poligonu. Zastaje w domu żonę w łóżku z innym. w kategorii: „Śmieszne kawały o żołnierzach”.
Nowy żołnierz został wysłany na wartę przy głównej bramie. Jego rozkazy były proste. Żaden samochód nie może wjechać, jeśli nie ma specjalnej naklejki na szybie. Nagle pojawił się wielki wojskowy samochód z generałem w środku. Wartownik krzyknął:
- Stać, kto jedzie!?
- Generał. - odpowiedział kierowca.
- Przykro mi, ale nie mogę was wpuścić. Nie macie naklejki na szybie...
- Jedź. - powiedział do szofera generał z tylnego siedzenia.
Wartownik na to:
- Stać! Mam rozkaz strzelać, jeśli ktoś będzie chciał przejechać bez naklejki.
Generał powtórzył do szofera:
- Rozkazuję Ci jechać!
Wartownik podszedł do tylnego okna samochodu i powiedział:
- Panie generale, jestem tu nowy. Mam strzelać do Pana czy do szofera?
- Stać, kto jedzie!?
- Generał. - odpowiedział kierowca.
- Przykro mi, ale nie mogę was wpuścić. Nie macie naklejki na szybie...
- Jedź. - powiedział do szofera generał z tylnego siedzenia.
Wartownik na to:
- Stać! Mam rozkaz strzelać, jeśli ktoś będzie chciał przejechać bez naklejki.
Generał powtórzył do szofera:
- Rozkazuję Ci jechać!
Wartownik podszedł do tylnego okna samochodu i powiedział:
- Panie generale, jestem tu nowy. Mam strzelać do Pana czy do szofera?
317
Dowcip #32495. Nowy żołnierz został wysłany na wartę przy głównej bramie. w kategorii: „Śmieszne kawały o żołnierzach”.
Wspólne manewry wojsk NATO. Na odprawie kolumny transportowej dowódca pyta włoskiego kierowcę ciężarówki:
- Żołnierzu, co zrobicie, jeśli nad kolumną transportową pojawi się myśliwiec wroga?
- Wysiadam i umykam w las. - odpowiada Włoch.
- Niespecjalnie to dzielne, ciężarówka zostanie zniszczona, ale dobrze, uratujecie życie. A wy, żołnierzu? Co zrobicie w takiej sytuacji? - dowódca kieruje pytanie do żołnierza Bundeswehry
- Wysiadam, rozstawiam RKM i pruję do myśliwca.
- Odważne, ale niezbyt mądre. Stracisz i życie, i transport. - komentuje dowódca i to samo pytanie zadaje żołnierzowi Królewskiej Armii Niderlandów.
- A wy, żołnierzu, jaki wy macie plan?
- Wrzucam lewy migacz i skręcam w prawo w las.
- Brawo, świetny manewr mylący. Gdzie się tego nauczyliście?
- Jaki manewr? My zawsze tak jeździmy...
- Żołnierzu, co zrobicie, jeśli nad kolumną transportową pojawi się myśliwiec wroga?
- Wysiadam i umykam w las. - odpowiada Włoch.
- Niespecjalnie to dzielne, ciężarówka zostanie zniszczona, ale dobrze, uratujecie życie. A wy, żołnierzu? Co zrobicie w takiej sytuacji? - dowódca kieruje pytanie do żołnierza Bundeswehry
- Wysiadam, rozstawiam RKM i pruję do myśliwca.
- Odważne, ale niezbyt mądre. Stracisz i życie, i transport. - komentuje dowódca i to samo pytanie zadaje żołnierzowi Królewskiej Armii Niderlandów.
- A wy, żołnierzu, jaki wy macie plan?
- Wrzucam lewy migacz i skręcam w prawo w las.
- Brawo, świetny manewr mylący. Gdzie się tego nauczyliście?
- Jaki manewr? My zawsze tak jeździmy...
114
Dowcip #32397. Wspólne manewry wojsk NATO. w kategorii: „Żarty o żołnierzach”.
Dowódca pewnej jednostki wojskowej otrzymał informację, że zamówiona syrena siedmiotonowa jest do odebrania w firmie XXX, której magazyn znajduje się z drugiej strony miasta. Wezwał więc do siebie sierżanta i rozkazał przywiezienie przesyłki. Sierżant wybrał kilku sprytnych żołnierzy, zorganizował ciągnik, największą przyczepę podczołgową i wyruszyli paraliżując ruch pojazdów w mieście. Po jakimś czasie stawili się pod wyznaczonym magazynem.
Sierżant osobiście udał się do biura aby dopilnować odbioru syreny. Po dokonaniu formalności papierkowych magazynier przyniósł niewielkich rozmiarów skrzynkę i wręcza sierżantowi.
- Co to jest? ... - pyta zaciekawiony sierżant.
- Syrena generująca siedem różnych tonów. - odpowiedział spokojnie magazynier.
Sierżant osobiście udał się do biura aby dopilnować odbioru syreny. Po dokonaniu formalności papierkowych magazynier przyniósł niewielkich rozmiarów skrzynkę i wręcza sierżantowi.
- Co to jest? ... - pyta zaciekawiony sierżant.
- Syrena generująca siedem różnych tonów. - odpowiedział spokojnie magazynier.
316
Dowcip #32352. Dowódca pewnej jednostki wojskowej otrzymał informację w kategorii: „Śmieszne kawały o żołnierzach”.
Do grupy żołnierzy stacjonujących na pustyni przyjeżdża z inspekcją generał. Wszystko mu się strasznie podoba więc z troską pyta sierżanta:
- Jak sobie radzicie z życiem seksualnym, w końcu do najbliższego miasta dwadzieścia kilometrów.
- Wie pan generale, my mamy starą wielbłądzicę.
Lekko zaskoczony i dociekliwy generał poszedł do wielbłądzicy, by ją sprawdzić. Kiedy zrobił swoje i wracał zadowolony spotkał znów sierżanta, więc mówi:
- Sierżancie, mieliście racje, ta wielbłądzica jest bardzo dobra.
- Tak panie generale, stara, ale do miasta dowiezie.
- Jak sobie radzicie z życiem seksualnym, w końcu do najbliższego miasta dwadzieścia kilometrów.
- Wie pan generale, my mamy starą wielbłądzicę.
Lekko zaskoczony i dociekliwy generał poszedł do wielbłądzicy, by ją sprawdzić. Kiedy zrobił swoje i wracał zadowolony spotkał znów sierżanta, więc mówi:
- Sierżancie, mieliście racje, ta wielbłądzica jest bardzo dobra.
- Tak panie generale, stara, ale do miasta dowiezie.
115
Dowcip #21246. Do grupy żołnierzy stacjonujących na pustyni przyjeżdża z inspekcją w kategorii: „Śmieszne żarty o żołnierzach”.
Do jednostki wojskowej na inspekcję ma przyjechać generał Kotas. Oficera, który ma go witać, przestrzegają koledzy:
- Tylko nie pomyl nazwiska, bo w innej jednostce przekręcili nazwisko literki z ”o” na ”u” i mają przechlapane.
Wystraszony oficer powtarza w pamięci: nazwisko przez ”o” nie przez ”u”, nazwisko przez ”o” nie przez ”u”, nazwisko przez ”o” nie przez ”u”.
Wreszcie nadchodzi dzień przyjazdu i powitania dostojnego gościa. Na uroczystym apelu wszyscy słyszą:
- Cieszymy się, że zaszczycił nas swoją obecnością pan generał Choj!
- Tylko nie pomyl nazwiska, bo w innej jednostce przekręcili nazwisko literki z ”o” na ”u” i mają przechlapane.
Wystraszony oficer powtarza w pamięci: nazwisko przez ”o” nie przez ”u”, nazwisko przez ”o” nie przez ”u”, nazwisko przez ”o” nie przez ”u”.
Wreszcie nadchodzi dzień przyjazdu i powitania dostojnego gościa. Na uroczystym apelu wszyscy słyszą:
- Cieszymy się, że zaszczycił nas swoją obecnością pan generał Choj!
517
Dowcip #32008. Do jednostki wojskowej na inspekcję ma przyjechać generał Kotas. w kategorii: „Śmieszne żarty o żołnierzach”.
Trafił ruski żołnierz do polskiego szpitala polowego. A że był poparzony napalmem, obandażowali go od stóp do głowy. Leży taki zabandażowany na łóżku, przychodzi pielęgniarka, a on do niej:
- Siestra, pamiszaj jajca.
Pielęgniarka oburzona, spojrzała tylko na niego i poszła. Przechodzi drugi raz, a ten znowu z prośbą:
- Siestra, pamiszaj jajca.
Siostra tylko go obrzuciła spojrzeniem i poszła. Sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy. Pielęgniarka zdenerwowana opowiedziała wszystko lekarzowi.
- Wiesz co, biedny chłop, nie wiadomo, czy dożyje jutra... Co Ci zależy? Weź mu ulżyj.
Przechodzi po raz kolejny koło jego łóżka i po raz kolejny Rusek do niej z błaganiem w głosie:
- Siestra, pomiszaj jajca.
Podeszła do niego rozsunęła bandaże, miesza, miesza, a Rusek się śmieje i mówi:
- Wot siestra figlarka. Ja chciał kogli mogli a siestra ło.
- Siestra, pamiszaj jajca.
Pielęgniarka oburzona, spojrzała tylko na niego i poszła. Przechodzi drugi raz, a ten znowu z prośbą:
- Siestra, pamiszaj jajca.
Siostra tylko go obrzuciła spojrzeniem i poszła. Sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy. Pielęgniarka zdenerwowana opowiedziała wszystko lekarzowi.
- Wiesz co, biedny chłop, nie wiadomo, czy dożyje jutra... Co Ci zależy? Weź mu ulżyj.
Przechodzi po raz kolejny koło jego łóżka i po raz kolejny Rusek do niej z błaganiem w głosie:
- Siestra, pomiszaj jajca.
Podeszła do niego rozsunęła bandaże, miesza, miesza, a Rusek się śmieje i mówi:
- Wot siestra figlarka. Ja chciał kogli mogli a siestra ło.
419
Dowcip #31835. Trafił ruski żołnierz do polskiego szpitala polowego. w kategorii: „Dowcipy o żołnierzach”.
- Kapralu Masztalski - rozpoczyna egzaminator - wyobraźcie sobie taką sytuację: z przodu naciera na was oddział kawalerii, z lewej piechota, z prawej czołgi, a za sobą macie bagna nie do przebycia. Jaką komendę byście wydali?
- Kompania, do modlitwy! - odpowiada Masztalski.
- Kompania, do modlitwy! - odpowiada Masztalski.
316
Dowcip #21811. - Kapralu Masztalski - rozpoczyna egzaminator - wyobraźcie sobie taką w kategorii: „Dowcipy o żołnierzach”.
Co ma żołnierz?
- Żołnierz ma stać na straży ...
- Żołnierz ma stać na straży ...
73
Dowcip #23424. Co ma żołnierz? w kategorii: „Humor o żołnierzach”.
Co żołnierz je?
- Żołnierz je obrońcą ojczyzny.
- Żołnierz je obrońcą ojczyzny.
514