Dowcipy o żabie
Przychodzi facet do baru i pyta barmana:
- Hej przyjacielu! Czy postawisz mi drinka jeśli pokażę Ci niesamowity numer?
Barman zgodził się. Facet sięgnął do kieszeni, wyjął stamtąd małego, chudego szczura i małe pianinko. Postawił pianinko na barze i posadził przed nim szczura. Potem pstryknął w palce i nagle szczur zaczął grać na pianinku melodyjnego bluesa. Barman zbaraniał i podał facetowi drinka. Po wypiciu drinka facet się pyta barmana:
- A jak bym Ci pokazał lepszy numer to pozwolisz mi pić dzisiaj na Twój koszt do końca wieczora?
Barman nadal zszokowany pierwszym pokazem od razu się zgodził .. Facet ponownie sięgnął do kieszenie i tym razem wyjął małą, zieloną żabkę. Posadził ją na ladzie obok grającego szczura, a ta po chwili zaczęła pięknie śpiewać do melodii granej przez szczura. Barman zbaraniał jeszcze bardziej, jak z resztą reszta klientów baru. Po chwili do faceta podszedł jakiś gość i zaproponował mu dziesięć tysięcy dolarów za żabę. Ten nie chciał się zgodzić. Targowali się aż stanęło na sto tysięcy dolarów. Facet się zgodził i oddał żabę. Dopił drinka, schował szczura i pianinko i zabierał się do wyjścia. Barman złapał go za rękaw i mówi:
- Facet, oszalałeś? Sprzedałeś żabę za sto tysięcy? Mogłeś na niej zarobić miliony!
Facet pochylił się w stronę barmana i wyszeptał:
- Eee... tam. Żaba nic nie jest warta. To szczur, on jest brzuchomówcą...
- Hej przyjacielu! Czy postawisz mi drinka jeśli pokażę Ci niesamowity numer?
Barman zgodził się. Facet sięgnął do kieszeni, wyjął stamtąd małego, chudego szczura i małe pianinko. Postawił pianinko na barze i posadził przed nim szczura. Potem pstryknął w palce i nagle szczur zaczął grać na pianinku melodyjnego bluesa. Barman zbaraniał i podał facetowi drinka. Po wypiciu drinka facet się pyta barmana:
- A jak bym Ci pokazał lepszy numer to pozwolisz mi pić dzisiaj na Twój koszt do końca wieczora?
Barman nadal zszokowany pierwszym pokazem od razu się zgodził .. Facet ponownie sięgnął do kieszenie i tym razem wyjął małą, zieloną żabkę. Posadził ją na ladzie obok grającego szczura, a ta po chwili zaczęła pięknie śpiewać do melodii granej przez szczura. Barman zbaraniał jeszcze bardziej, jak z resztą reszta klientów baru. Po chwili do faceta podszedł jakiś gość i zaproponował mu dziesięć tysięcy dolarów za żabę. Ten nie chciał się zgodzić. Targowali się aż stanęło na sto tysięcy dolarów. Facet się zgodził i oddał żabę. Dopił drinka, schował szczura i pianinko i zabierał się do wyjścia. Barman złapał go za rękaw i mówi:
- Facet, oszalałeś? Sprzedałeś żabę za sto tysięcy? Mogłeś na niej zarobić miliony!
Facet pochylił się w stronę barmana i wyszeptał:
- Eee... tam. Żaba nic nie jest warta. To szczur, on jest brzuchomówcą...
328
Dowcip #32814. Przychodzi facet do baru i pyta barmana w kategorii: „Kawały o żabie”.
Żona robi mężowi wyrzuty:
- Obiecałeś mi, że staniesz się innym człowiekiem, a Ty ciągle pijesz?!
- Kochanie spokojnie, ja stałem się innym człowiekiem ale on też pije.
- Obiecałeś mi, że staniesz się innym człowiekiem, a Ty ciągle pijesz?!
- Kochanie spokojnie, ja stałem się innym człowiekiem ale on też pije.
313
Dowcip #21233. Żona robi mężowi wyrzuty w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żabie”.
Lew jako król zrobił spotkanie wszystkich zwierząt.
- Proszę by zwierzęta inteligentne przeszły na prawo, zwierzęta piękne skierowały się na lewo.
Na środku została żaba.
-A Ty co? - spytał lew!
Żaba na to:
- Przecież się nie rozdwoję, do cholery!
- Proszę by zwierzęta inteligentne przeszły na prawo, zwierzęta piękne skierowały się na lewo.
Na środku została żaba.
-A Ty co? - spytał lew!
Żaba na to:
- Przecież się nie rozdwoję, do cholery!
213
Dowcip #31771. Lew jako król zrobił spotkanie wszystkich zwierząt. w kategorii: „Żarty o żabie”.
Przychodzi mały Jasio ze zdechłą żabą na smyczy do burdelu i od drzwi krzyczy:
- Poproszę dziewczynkę z HIV-em!
Na co burdelmama szybko odpowiada, że u nich są tylko zdrowe dziewczyny, ale Jasio koniecznie domaga się takiej z HIV-em. Burdelmama nieco skonsternowana szepcze
- Może coś da się załatwić, ale powiedz dlaczego chcesz akurat chorą?
Na co Jasiu z miejsca odpowiada:
- Jeżeli ją przelecę to będę miał HIV-a. W domu, gdy rodziców nie ma, pilnuje mnie opiekunka, która mnie molestuje, więc ona też się zarazi. Jak tata wraca do domu, a mamy jeszcze nie ma, to lubi czasem przelecieć opiekunkę, więc on też będzie chory. Oczywiście rodzice baraszkują ze sobą, więc mama też się zarazi. A jak tata wychodzi do pracy i mama zostaje sama to przyjeżdża śmieciarz, z którym mama zdradza tatę i właśnie o tego pajaca mi chodzi, bo mi żabę rozjechał!
- Poproszę dziewczynkę z HIV-em!
Na co burdelmama szybko odpowiada, że u nich są tylko zdrowe dziewczyny, ale Jasio koniecznie domaga się takiej z HIV-em. Burdelmama nieco skonsternowana szepcze
- Może coś da się załatwić, ale powiedz dlaczego chcesz akurat chorą?
Na co Jasiu z miejsca odpowiada:
- Jeżeli ją przelecę to będę miał HIV-a. W domu, gdy rodziców nie ma, pilnuje mnie opiekunka, która mnie molestuje, więc ona też się zarazi. Jak tata wraca do domu, a mamy jeszcze nie ma, to lubi czasem przelecieć opiekunkę, więc on też będzie chory. Oczywiście rodzice baraszkują ze sobą, więc mama też się zarazi. A jak tata wychodzi do pracy i mama zostaje sama to przyjeżdża śmieciarz, z którym mama zdradza tatę i właśnie o tego pajaca mi chodzi, bo mi żabę rozjechał!
316
Dowcip #31532. Przychodzi mały Jasio ze zdechłą żabą na smyczy do burdelu i od drzwi w kategorii: „Humor o żabie”.
Kobieta rozgrzewała się do meczu w siatkówkę plażową. Nagle piłka uciekła jej w krzaki. Pobiegła za nią i trafiła na uwięziona żabę, która mówi do niej:
- Jeżeli mnie uwolnisz spełnię trzy Twoje życzenia.
Kobieta uwolniła żabę po czym ta dodaje:
- Nie zdążyłam dodać, że bez względu na to co sobie zażyczysz Twoi przeciwnicy dostaną twego dwukrotnie więcej lub mocniej.
- Nie ma problemu. - powiedziała kobieta.
- W takim razie jakie jest Twoje pierwsze życzenie?
- Chciałabym mieć najsilniejsze uderzenie w piłkę.
- Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Twoi przeciwnicy będą mieli dwa razy silniejsze uderzenie niż Ty? - upewnia się żaba.
- Tak, nic nie szkodzi. I tak będę świetnym graczem.
Żaba spełnia życzenie kobiety.
- Jakie jest Twoje kolejne życzenie? - pyta żaba.
- Chciałabym mieć najwyższy wyskok. - mówi kobieta.
- Ale masz świadomość tego, że Twoi przeciwnicy będą mieli dwa razy wyższy wyskok niż Ty? - żaba ponownie się upewnia.
- Tak, ale nie mam z tym problemu. I tak będę świetnym graczem.
Tak więc i tym razem żaba spełniła życzenie kobiety.
Przyszła pora na ostatnie życzenie.
- Czego sobie życzysz na końcu? - pyta żaba.
- Chciałabym mieć łagodny atak serca. - powiedziała z uśmiechem kobieta.
- Jeżeli mnie uwolnisz spełnię trzy Twoje życzenia.
Kobieta uwolniła żabę po czym ta dodaje:
- Nie zdążyłam dodać, że bez względu na to co sobie zażyczysz Twoi przeciwnicy dostaną twego dwukrotnie więcej lub mocniej.
- Nie ma problemu. - powiedziała kobieta.
- W takim razie jakie jest Twoje pierwsze życzenie?
- Chciałabym mieć najsilniejsze uderzenie w piłkę.
- Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Twoi przeciwnicy będą mieli dwa razy silniejsze uderzenie niż Ty? - upewnia się żaba.
- Tak, nic nie szkodzi. I tak będę świetnym graczem.
Żaba spełnia życzenie kobiety.
- Jakie jest Twoje kolejne życzenie? - pyta żaba.
- Chciałabym mieć najwyższy wyskok. - mówi kobieta.
- Ale masz świadomość tego, że Twoi przeciwnicy będą mieli dwa razy wyższy wyskok niż Ty? - żaba ponownie się upewnia.
- Tak, ale nie mam z tym problemu. I tak będę świetnym graczem.
Tak więc i tym razem żaba spełniła życzenie kobiety.
Przyszła pora na ostatnie życzenie.
- Czego sobie życzysz na końcu? - pyta żaba.
- Chciałabym mieć łagodny atak serca. - powiedziała z uśmiechem kobieta.
417
Dowcip #31350. Kobieta rozgrzewała się do meczu w siatkówkę plażową. w kategorii: „Dowcipy o żabie”.
Pijany mężczyzna wchodzi do baru i mówi do barmana:
- Jeśli pokażę Ci dobrą sztuczkę to dasz mi drinka za darmo?
- Niech będzie. - godzi się barman.
Więc pijak wyjmuje z kieszeni żabę, która zaczyna odgrywać najlepszy jazz jaki barman kiedykolwiek słyszał.
- To niesamowite. - mówi barman i polewa pijakowi drinka.
- Jeśli pokażę Ci kolejną sztuczkę to dostanę jeszcze jednego drinka?
- Jeśli będzie to sztuczka podobna do poprzedniej to będziesz mógł pić całą noc za darmo.
Barman wyjmuje z kieszeni szczura, który zaczyna śpiewać w rytm muzyki żaby. Barman zachwycony polewa pijakowi tyle drinków ile jest w stanie wypić. Dwie godziny później do baru wchodzi agent, który oniemiał na widok duetu.
- Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Do kogo należą te zwierzęta? - pyta.
- Do tego pijaka. - odpowiada barman wskazując na śpiącego przy stoliku faceta.
Agent dobudza go i mówi:
- Jestem w stanie zapłacić każde pieniądze za ten duet. Czy milion wystarczy?
- Nie są na sprzedaż. - bełkocze pijak.
- To może chociaż szczura mi sprzedasz. Dam 50 000 dolarów.
- Ok. Szczura mogę sprzedać.
Mężczyźni dokonują transakcji i agent wychodzi z baru. Wtedy do pijaka odzywa się barman:
- Jak mogłeś go sprzedać? Przecież to żyła złota.
- Spokojnie, wyluzuj. - mówi spokojnym głosem pijak. - Żaba jest brzuchomówcą.
- Jeśli pokażę Ci dobrą sztuczkę to dasz mi drinka za darmo?
- Niech będzie. - godzi się barman.
Więc pijak wyjmuje z kieszeni żabę, która zaczyna odgrywać najlepszy jazz jaki barman kiedykolwiek słyszał.
- To niesamowite. - mówi barman i polewa pijakowi drinka.
- Jeśli pokażę Ci kolejną sztuczkę to dostanę jeszcze jednego drinka?
- Jeśli będzie to sztuczka podobna do poprzedniej to będziesz mógł pić całą noc za darmo.
Barman wyjmuje z kieszeni szczura, który zaczyna śpiewać w rytm muzyki żaby. Barman zachwycony polewa pijakowi tyle drinków ile jest w stanie wypić. Dwie godziny później do baru wchodzi agent, który oniemiał na widok duetu.
- Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Do kogo należą te zwierzęta? - pyta.
- Do tego pijaka. - odpowiada barman wskazując na śpiącego przy stoliku faceta.
Agent dobudza go i mówi:
- Jestem w stanie zapłacić każde pieniądze za ten duet. Czy milion wystarczy?
- Nie są na sprzedaż. - bełkocze pijak.
- To może chociaż szczura mi sprzedasz. Dam 50 000 dolarów.
- Ok. Szczura mogę sprzedać.
Mężczyźni dokonują transakcji i agent wychodzi z baru. Wtedy do pijaka odzywa się barman:
- Jak mogłeś go sprzedać? Przecież to żyła złota.
- Spokojnie, wyluzuj. - mówi spokojnym głosem pijak. - Żaba jest brzuchomówcą.
49
Dowcip #31346. Pijany mężczyzna wchodzi do baru i mówi do barmana w kategorii: „Humor o żabie”.
W pewnym zamku żyła królewna. Jak to królewna chciała mieć za męża księcia. Nasłuchała się biedulka bajek o żabach i innych zwierzątkach, w które to są zaklęci książęta i łaziła do lasu w poszukiwaniu szczęścia. Któregoś dnia znalazła szczególnie obrzydliwą żabę. Podniosła ją i zapytała:
- Jesteś może księciem zaklętym przez czarownika w żabę?
- Tak.
- Jak Cię pocałuję, to się zmienisz w przystojniaka?
- Niestety czarownik był mocarzem. Musisz zrobić mi laskę.
- Jesteś może księciem zaklętym przez czarownika w żabę?
- Tak.
- Jak Cię pocałuję, to się zmienisz w przystojniaka?
- Niestety czarownik był mocarzem. Musisz zrobić mi laskę.
814
Dowcip #28985. W pewnym zamku żyła królewna. w kategorii: „Śmieszne kawały o żabie”.
Gdy przyjrzymy się uważnie ogonowi żaby, to zauważymy że ona całkiem go nie ma.
915
Dowcip #29154. Gdy przyjrzymy się uważnie ogonowi żaby w kategorii: „Śmieszny humor o żabie”.
Pewien zdołowany mężczyzna przechadzał się drogą w lesie wzdychając ciężko. Nagle na drogę wskoczyła żabka. Mężczyzna już chciał ją ominąć gdy ta odezwała się do niego:
- Dlaczego jesteś taki przygnębiony.
- Ty mówisz?
- Tak, jestem czarodziejską żabką. Powiedz, jaki masz problem?
- Moja żona to sekutnica, nie mam porządnego domu ani nawet samochodu i nigdy nie starcza mi pieniędzy ...
- Mogę temu zaradzić.
- Ale jak?
- Idź teraz do domu i przekonaj się.
Mężczyzna wrócił i w miejscu swojej starej rudery zobaczył trzypiętrową willę, z Astonem Martinem na podjeździe i prześliczną młodą żoną czekającą na jego przyjście. Pełen radości wrócił do lasu podziękować żabce.
- Co mogę zrobić żeby ci się za to odwdzięczyć?
- No wiesz, właściwie jest taka sprawa ...
- Mów, zrobię wszystko.
- No, bo wiesz, ja się nigdy z nikim nie kochałam i chciałabym spróbować.
- Ale przecież jesteś żabą.
- Mogę zmienić się w człowieka, ale że wyczerpałam już większość mojej czarodziejskiej mocy to zmienię się tylko w dziewczynkę co najwyżej trzynastoletnią. Mam nadzieję że ci to nie przeszkadza?
- Ależ skąd, tyle dla mnie zrobiłaś ...
I tak właśnie było Wysoki Sądzie, a nie tak jak ta gówniara gada!
- Dlaczego jesteś taki przygnębiony.
- Ty mówisz?
- Tak, jestem czarodziejską żabką. Powiedz, jaki masz problem?
- Moja żona to sekutnica, nie mam porządnego domu ani nawet samochodu i nigdy nie starcza mi pieniędzy ...
- Mogę temu zaradzić.
- Ale jak?
- Idź teraz do domu i przekonaj się.
Mężczyzna wrócił i w miejscu swojej starej rudery zobaczył trzypiętrową willę, z Astonem Martinem na podjeździe i prześliczną młodą żoną czekającą na jego przyjście. Pełen radości wrócił do lasu podziękować żabce.
- Co mogę zrobić żeby ci się za to odwdzięczyć?
- No wiesz, właściwie jest taka sprawa ...
- Mów, zrobię wszystko.
- No, bo wiesz, ja się nigdy z nikim nie kochałam i chciałabym spróbować.
- Ale przecież jesteś żabą.
- Mogę zmienić się w człowieka, ale że wyczerpałam już większość mojej czarodziejskiej mocy to zmienię się tylko w dziewczynkę co najwyżej trzynastoletnią. Mam nadzieję że ci to nie przeszkadza?
- Ależ skąd, tyle dla mnie zrobiłaś ...
I tak właśnie było Wysoki Sądzie, a nie tak jak ta gówniara gada!
516
Dowcip #24094. Pewien zdołowany mężczyzna przechadzał się drogą w lesie wzdychając w kategorii: „Śmieszne żarty o żabie”.
Idzie dwóch pedałów lasem wtem nagle jeden musiał iść w ustronne miejsce. Po pięciu minutach wybiega zza krzaków i krzyczy:
- O ja biedny poroniłem tu widać rączkę tu nóżkę.
- Przestań, po prostu nasrałeś na żabę!
- O ja biedny poroniłem tu widać rączkę tu nóżkę.
- Przestań, po prostu nasrałeś na żabę!
819