Dowcipy szkolne
Ze szkolnego dzienniczka:
- Ukradł dziennik lekcyjny, nie chce oddać i żąda okupu.
- Ukradł dziennik lekcyjny, nie chce oddać i żąda okupu.
510
Dowcip #20867. Ze szkolnego dzienniczka w kategorii: „Żarty szkolne”.
Prawo Łoma:
- Ciało uderzone łomem nie ma pawa wstać.
- Ciało uderzone łomem nie ma pawa wstać.
1116
Dowcip #22545. Prawo Łoma w kategorii: „Żarty szkolne”.
Mały syn skarży się mamie:
- Mamo, mamo, dzieci w szkole ciągle mówią, że pochodzę z mafijnej rodziny!
Na to mama odpowiada spokojnym głosem:
- Nie przejmuj się. Jutro pojedziemy do twojej szkoły i załatwimy wszystko tak, żeby wyglądało na wypadek!
- Mamo, mamo, dzieci w szkole ciągle mówią, że pochodzę z mafijnej rodziny!
Na to mama odpowiada spokojnym głosem:
- Nie przejmuj się. Jutro pojedziemy do twojej szkoły i załatwimy wszystko tak, żeby wyglądało na wypadek!
627
Dowcip #33849. Mały syn skarży się mamie w kategorii: „Śmieszne żarty szkolne”.
- Co to jest świętoszkowatość? - pyta katecheta małego Jasia.
- Na przykład moja mama jest świętoszkowata, proszę księdza. - odpowiada chłopiec.
- Co przez to rozumiesz?
- Przez cały rok zażywa pigułki antykoncepcyjne, a na Boże Narodzenie śpiewa: ”Przyjdź, Dzieciątko, przyjdź”.
- Na przykład moja mama jest świętoszkowata, proszę księdza. - odpowiada chłopiec.
- Co przez to rozumiesz?
- Przez cały rok zażywa pigułki antykoncepcyjne, a na Boże Narodzenie śpiewa: ”Przyjdź, Dzieciątko, przyjdź”.
811
Dowcip #32491. - Co to jest świętoszkowatość? - pyta katecheta małego Jasia. w kategorii: „Żarty szkolne”.
Przydawka to część zdania, która czasem się przydaje.
716
Dowcip #27918. Przydawka to część zdania, która czasem się przydaje. w kategorii: „Śmieszny humor szkolny”.
Gdy gdzieś uderzył piorun, to człowiek starał się go jak najdłużej utrzymać.
1510
Dowcip #11063. Gdy gdzieś uderzył piorun w kategorii: „Kawały szkolne”.
Czym się różni nauczyciel od nauczycielki?
- Nauczyciel drapie się po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.
- Nauczyciel drapie się po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.
159
Dowcip #10925. Czym się różni nauczyciel od nauczycielki? w kategorii: „Kawały szkolne”.
Wietrzenie skał jest pojęciem czysto teoretycznym, bo wszystkie dawno wywietrzały.
2924
Dowcip #8016. Wietrzenie skał jest pojęciem czysto teoretycznym w kategorii: „Żarty szkolne”.
Pani mówi do dzieci w Rosji:
- Drogie dzieci, dziś mamy ZSRR, to jest raj na Ziemi. Dam wam przykład: Wasyl, jak ty chciałbyś się nazywać?
- No, proszę pani... ja bym chciał Dżon.
- Dobrze. Dzieci, od dzisiaj mówicie na Wasyla Dżon.
Mały Dżon przychodzi do domu i mama mu podaje grochówkę.
Dżon mówi:
- Ja nie będę jadł tej twojej grochówki, dopóki na mnie nie będziesz mówiła Dżon.
Przyszedł ojciec z pracy i złoił skórę Dżonowi.
Dżon przychodzi do szkoły.
Pani nauczycielka pyta się go:
- Dżon, co się stało?
- Proszę pani, Ruskie mnie napadły!
- Drogie dzieci, dziś mamy ZSRR, to jest raj na Ziemi. Dam wam przykład: Wasyl, jak ty chciałbyś się nazywać?
- No, proszę pani... ja bym chciał Dżon.
- Dobrze. Dzieci, od dzisiaj mówicie na Wasyla Dżon.
Mały Dżon przychodzi do domu i mama mu podaje grochówkę.
Dżon mówi:
- Ja nie będę jadł tej twojej grochówki, dopóki na mnie nie będziesz mówiła Dżon.
Przyszedł ojciec z pracy i złoił skórę Dżonowi.
Dżon przychodzi do szkoły.
Pani nauczycielka pyta się go:
- Dżon, co się stało?
- Proszę pani, Ruskie mnie napadły!
1324
Dowcip #14436. Pani mówi do dzieci w Rosji w kategorii: „Dowcipy szkolne”.
Pani pyta klasę czy ktoś potrafi powiedzieć coś po niemiecku.
-Małgosiu?
- Nie wiem.
- Franek?
- Nie potrafię.
Jasiu się strasznie wyrywa.
- No dobrze Jasiu, powiedz.
- Serdecznie witam pielgrzymów z Polski.
-Małgosiu?
- Nie wiem.
- Franek?
- Nie potrafię.
Jasiu się strasznie wyrywa.
- No dobrze Jasiu, powiedz.
- Serdecznie witam pielgrzymów z Polski.
187