Dowcipy rymowane
Kto ty jesteś?
- Prostytutka.
Jaki znak twój?
- Goła dupka.
Gdzie ty mieszkasz?
- W burdeliku.
Co tam robisz?
- Wio koniku.
- Prostytutka.
Jaki znak twój?
- Goła dupka.
Gdzie ty mieszkasz?
- W burdeliku.
Co tam robisz?
- Wio koniku.
1140
Dowcip #23544. Kto ty jesteś? w kategorii: „Humor rymowany”.
To nie bajka!
Wielkanocna to PISanka!
Bez wyroku nie masz szansy.
By z kaczkami wejść w aliasy!
Rydzyk już się
z prawem buja.
Wesołego Alleluja!
Wielkanocna to PISanka!
Bez wyroku nie masz szansy.
By z kaczkami wejść w aliasy!
Rydzyk już się
z prawem buja.
Wesołego Alleluja!
710
Dowcip #6137. To nie bajka! w kategorii: „Śmieszne kawały rymowane”.
Kto ty jesteś?
Wąglik mały.
Jaki znak twój?
Proszek biały.
Umiesz zabić?
Problem żaden.
Kto twym bogiem?
Sam Bin Laden.
Jestem teraz w telefonie,
Zaraz umrzesz kutafonie.
Wąglik mały.
Jaki znak twój?
Proszek biały.
Umiesz zabić?
Problem żaden.
Kto twym bogiem?
Sam Bin Laden.
Jestem teraz w telefonie,
Zaraz umrzesz kutafonie.
1730
Dowcip #1048. Kto ty jesteś? w kategorii: „Kawały rymowane”.
- Kto ty jesteś?
- Jajeczko.
- Jaki znak twój?
- Żółteczko.
- Gdzie ty mieszkasz?
- W skorupce.
- W jakim kraju?
- W kurzej dupce.
- Jajeczko.
- Jaki znak twój?
- Żółteczko.
- Gdzie ty mieszkasz?
- W skorupce.
- W jakim kraju?
- W kurzej dupce.
1969
Dowcip #276. - Kto ty jesteś? w kategorii: „Śmieszne kawały rymowane”.
Nie profesura, lecz chęć szczera
prezydenta i premiera
uczyni z Ciebie dziś kolego
szefa Banku Centralnego!
prezydenta i premiera
uczyni z Ciebie dziś kolego
szefa Banku Centralnego!
58
Dowcip #29256. Nie profesura w kategorii: „Śmieszny humor rymowany”.
Analiza wiersza:
Słońce w górze zapie*dala,
Żaba w wodzie dupę moczy,
Ku*wa, co za dzień uroczy.
Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody część żaby jest pretekstem do euforii. Szybko poruszające się słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy.
Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna, oddaje doskonale szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł, za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia.
Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju!
Słońce w górze zapie*dala,
Żaba w wodzie dupę moczy,
Ku*wa, co za dzień uroczy.
Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody część żaby jest pretekstem do euforii. Szybko poruszające się słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy.
Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna, oddaje doskonale szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł, za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia.
Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju!
325
Dowcip #30463. Analiza wiersza w kategorii: „Śmieszne dowcipy rymowane”.
Oda do cipki:
O cipko słodsza do lizaka, lizana przez Prusa, Balzaka.
Czemu nie wyrosłaś na łokciu lub biodrze,
lecz koło dupy, W tym największym smrodzie ...
O cipko słodsza do lizaka, lizana przez Prusa, Balzaka.
Czemu nie wyrosłaś na łokciu lub biodrze,
lecz koło dupy, W tym największym smrodzie ...
2115
Dowcip #23509. Oda do cipki w kategorii: „Kawały rymowane”.
Nigdy nie wierz mężczyźnie
bo to cukier maczany w truciźnie.
bo to cukier maczany w truciźnie.
85
Dowcip #21801. Nigdy nie wierz w kategorii: „Śmieszne dowcipy rymowane”.
Chłopu pewnemu, gdzieś z lubelskiego
fujarka nie chciała, no wiecie, ten tego ...
Z rozpaczy żonę po ”głębszym” był walił
lecz nie fujarką, tym się nie chwalił.
Stwierdził, że renta mu się należy:
on leży, ptak leży, robota leży ...
Wracając raz z KRUSu ploteczkę zasłyszał
o mędrcu co sprawić miał, by mu nie wisiał.
Udał się zatem do starca szybciutko
ten mu doradził, zwięźle i krótko:
- Masz tu złośliwca trollem zwanego
weź go do domu, ptak będzie ten tego ...
Dopóki zajęty troll będzie robotą,
żonkę przelecisz z wielką ochotą.
Lecz jeśli roboty trollowi zbraknie
koniec bzykania, fujarka klapnie.
- Ogródek idź skopać! - już leży na żonie
nie bzyknął ni razu, ten wrzeszczy ”Skończone!”
- Garaż idź postaw! - gramoli się znowu,
nie zdążył wleźć nawet, troll stoi u progu.
Wkurzyła się baba, rozgrzana już cała
na ucho trollowi coś zrobić kazała.
Trzy dni się bzykali! aż rolnik zapytał
co robi troll mały, że tu nie zawitał?
Żona bez słowa do męża mrugnęła
i na wycieczkę nad wodę go wzięła.
Nad brzegiem jeziora troll siedzi i pierze
i co raz majtasy do ręki bierze.
Pod słońce patrzy, na boki się buja:
- to żółte z dupy nie zejdzie, ni ch*ja.
fujarka nie chciała, no wiecie, ten tego ...
Z rozpaczy żonę po ”głębszym” był walił
lecz nie fujarką, tym się nie chwalił.
Stwierdził, że renta mu się należy:
on leży, ptak leży, robota leży ...
Wracając raz z KRUSu ploteczkę zasłyszał
o mędrcu co sprawić miał, by mu nie wisiał.
Udał się zatem do starca szybciutko
ten mu doradził, zwięźle i krótko:
- Masz tu złośliwca trollem zwanego
weź go do domu, ptak będzie ten tego ...
Dopóki zajęty troll będzie robotą,
żonkę przelecisz z wielką ochotą.
Lecz jeśli roboty trollowi zbraknie
koniec bzykania, fujarka klapnie.
- Ogródek idź skopać! - już leży na żonie
nie bzyknął ni razu, ten wrzeszczy ”Skończone!”
- Garaż idź postaw! - gramoli się znowu,
nie zdążył wleźć nawet, troll stoi u progu.
Wkurzyła się baba, rozgrzana już cała
na ucho trollowi coś zrobić kazała.
Trzy dni się bzykali! aż rolnik zapytał
co robi troll mały, że tu nie zawitał?
Żona bez słowa do męża mrugnęła
i na wycieczkę nad wodę go wzięła.
Nad brzegiem jeziora troll siedzi i pierze
i co raz majtasy do ręki bierze.
Pod słońce patrzy, na boki się buja:
- to żółte z dupy nie zejdzie, ni ch*ja.
112
Dowcip #16190. Chłopu pewnemu w kategorii: „Śmieszne dowcipy rymowane”.
Gdyby kózka koksowała
to by dwieście wyciskała.
to by dwieście wyciskała.
1118