Dowcipy rymowane
Jeśli Ci szwankuje zdrowie, wezwij sobie pogotowie.
Ratownicy tak się spieszą, że grabarze aż się cieszą.
Zrobią zastrzyk z Pavulonu i nie wrócisz już do domu.
Ratownicy tak się spieszą, że grabarze aż się cieszą.
Zrobią zastrzyk z Pavulonu i nie wrócisz już do domu.
2111
Dowcip #22234. Jeśli Ci szwankuje zdrowie, wezwij sobie pogotowie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy rymowane”.
W Częstochowie Ksiądz w piwnicy wciskał piwo zakonnicy,
choć nie piła nigdy tego wzięła łyka głębokiego.
Piwo jej zasmakowało, w końcu seksu się zachciało.
Więc sutannę swą zadarła i kolumny się podparła.
Ksiądz od dawna w celibacie, wiec w mig ściągnął siostrze gacie.
Proboszcz tylko na to czekał, wyjął pałę i przeleciał.
Gdy jej wciskał mocno ch.ja, to krzyczała ”Alleluja”.
choć nie piła nigdy tego wzięła łyka głębokiego.
Piwo jej zasmakowało, w końcu seksu się zachciało.
Więc sutannę swą zadarła i kolumny się podparła.
Ksiądz od dawna w celibacie, wiec w mig ściągnął siostrze gacie.
Proboszcz tylko na to czekał, wyjął pałę i przeleciał.
Gdy jej wciskał mocno ch.ja, to krzyczała ”Alleluja”.
1918
Dowcip #17474. W Częstochowie Ksiądz w piwnicy wciskał piwo zakonnicy w kategorii: „Humor rymowany”.
Jeszcze trzech Ziobra i Polska będzie dobra,
i trzech Lepperów i będziemy mieli Hitlerów.
i trzech Lepperów i będziemy mieli Hitlerów.
2113
Dowcip #9355. Jeszcze trzech Ziobra i Polska będzie dobra w kategorii: „Dowcipy rymowane”.
Było lato,ciepło, a nagle przyszła zima.
Wychodzę z sankami na dwór, a tu śniegu ni ma.
Wychodzę z sankami na dwór, a tu śniegu ni ma.
2112
Dowcip #13942. Było lato,ciepło, a nagle przyszła zima. w kategorii: „Humor rymowany”.
Gówno, nie wszyscy mogą mieć równo.
Na każdego to wypadnie, co ukradnie.
A więc mamy przepis świeży, ile komu się należy:
- Premier: mercedes, whisky i artystki.
- Minister: ford, koniaki i kociaki.
- Dyrektorzy: opel, starka i sekretarka.
- Kierownicy: fiat, wyborowa i koleżanka biurowa.
- Pracownicy umysłowi: autobus, czysta czerwona i własna żona.
- Pracownicy wykwalifikowani: motocykl, dwa piwa i byle dziwa.
- Pracownicy niewykwalifikowani: tramwaj, zupa i byle dupa.
- Robotnicy: łopata, taczki i dupa sprzątaczki.
- Rolnicy: bimber, kilka uli i dupa krasuli.
- Bezrobotni: modlitwa, łączka i własna rączka.
- Więźniowie: okno, krata i dupa kamrata.
- Emeryci: telewizor, herbatka oraz ”Jacek i Agatka”.
Na każdego to wypadnie, co ukradnie.
A więc mamy przepis świeży, ile komu się należy:
- Premier: mercedes, whisky i artystki.
- Minister: ford, koniaki i kociaki.
- Dyrektorzy: opel, starka i sekretarka.
- Kierownicy: fiat, wyborowa i koleżanka biurowa.
- Pracownicy umysłowi: autobus, czysta czerwona i własna żona.
- Pracownicy wykwalifikowani: motocykl, dwa piwa i byle dziwa.
- Pracownicy niewykwalifikowani: tramwaj, zupa i byle dupa.
- Robotnicy: łopata, taczki i dupa sprzątaczki.
- Rolnicy: bimber, kilka uli i dupa krasuli.
- Bezrobotni: modlitwa, łączka i własna rączka.
- Więźniowie: okno, krata i dupa kamrata.
- Emeryci: telewizor, herbatka oraz ”Jacek i Agatka”.
518
Dowcip #16307. Gówno, nie wszyscy mogą mieć równo. w kategorii: „Dowcipy rymowane”.
Zerknąć do lasu nadeszła pora,
bo ktoś przyrządził w nim muchomora,
czarną polewkę z grzyba dostali,
ci co sensownie w miarę gadali:
Lisek Marcinek - fajny kolega,
każdy sympatii nić w nim dostrzega.
Ale kaczuszkom ta mordka zbrzydła,
więc wydymali liska bez mydła.
Pani gilowa także wypadła -
kaczor krzywego użył zwierciadła.
Tym lustereczkiem, tak lustrowali,
by tylko kumple kaczek zostali.
Ostatnio leśna stacja nadała,
że kaczki ptasia grypa dorwała.
Kaczor odwołał trójcy spotkanie,
by nie szerzyło się zarażanie.
Kaczor okazał się bardzo ludzki
zwłaszcza, że trójkąt był to bermudzki.
Niestety plotką choroba była...
wielu wieść taka w mig zasmuciła...
Ponieważ wpadki trzeba tuszować,
zaczęto innych w lot krytykować.
Taka wśród zwierząt była potrzeba,
więc krytykować zaczęto drzewa.
Reprezentacja drzew oberwała,
bo turniej w piłkę źle rozegrała.
Nic nie pomogły wytłumaczenia,
że jedynego mieli jelenia .
Bajka to smutna, ale prawdziwa.
Kto rządzi - życia sobie używa.
Kto podskakuje - dla tego sąd,
więc są migracje - by dalej stąd.
Niedługo kulawy zostanie pies,
a echo mściwie szepnie - ”jes,jes,jes...”
bo ktoś przyrządził w nim muchomora,
czarną polewkę z grzyba dostali,
ci co sensownie w miarę gadali:
Lisek Marcinek - fajny kolega,
każdy sympatii nić w nim dostrzega.
Ale kaczuszkom ta mordka zbrzydła,
więc wydymali liska bez mydła.
Pani gilowa także wypadła -
kaczor krzywego użył zwierciadła.
Tym lustereczkiem, tak lustrowali,
by tylko kumple kaczek zostali.
Ostatnio leśna stacja nadała,
że kaczki ptasia grypa dorwała.
Kaczor odwołał trójcy spotkanie,
by nie szerzyło się zarażanie.
Kaczor okazał się bardzo ludzki
zwłaszcza, że trójkąt był to bermudzki.
Niestety plotką choroba była...
wielu wieść taka w mig zasmuciła...
Ponieważ wpadki trzeba tuszować,
zaczęto innych w lot krytykować.
Taka wśród zwierząt była potrzeba,
więc krytykować zaczęto drzewa.
Reprezentacja drzew oberwała,
bo turniej w piłkę źle rozegrała.
Nic nie pomogły wytłumaczenia,
że jedynego mieli jelenia .
Bajka to smutna, ale prawdziwa.
Kto rządzi - życia sobie używa.
Kto podskakuje - dla tego sąd,
więc są migracje - by dalej stąd.
Niedługo kulawy zostanie pies,
a echo mściwie szepnie - ”jes,jes,jes...”
178
Dowcip #12412. Zerknąć do lasu nadeszła pora w kategorii: „Dowcipy rymowane”.
Chwyć za rękę laskę swą,
idź nad wodę utop ją.
idź nad wodę utop ją.
3913
Dowcip #19520. Chwyć za rękę laskę swą w kategorii: „Żarty rymowane”.
Wlazł Jasiek na płotek,
uderzył go młotek,
przeleciał przez siatkę,
zaliczył sąsiadkę,
przeleciał przez rów,
zaliczył sto krów.
uderzył go młotek,
przeleciał przez siatkę,
zaliczył sąsiadkę,
przeleciał przez rów,
zaliczył sto krów.
1527
Dowcip #17163. Wlazł Jasiek na płotek w kategorii: „Śmieszne żarty rymowane”.
Dwaj starcy ujrzeli
Zuzannę w kąpieli,
Chcieli postraszyć,
Ale czym nie mieli.
Zuzannę w kąpieli,
Chcieli postraszyć,
Ale czym nie mieli.
1513
Dowcip #32081. Dwaj starcy w kategorii: „Żarty rymowane”.
Był sobie raz misiaczek, który rzygał i się kiwał.
Po kiwnięciu w prawą stroną przeleciały dwa jabole.
Po wypiciu tych jaboli wyssał sute dla swej Joli.
Jola się cieszyła i mu jaja rozpieściła.
Jaja się kiwały i po zębach nawalały.
Zęby go bolały bo na penisie zostały.
Lecz zostały mu dwa w gębie, a wypadły te w odbycie.
Nic już nie miał ząbków w gębie i posuwał kota w dębie.
Po kiwnięciu w prawą stroną przeleciały dwa jabole.
Po wypiciu tych jaboli wyssał sute dla swej Joli.
Jola się cieszyła i mu jaja rozpieściła.
Jaja się kiwały i po zębach nawalały.
Zęby go bolały bo na penisie zostały.
Lecz zostały mu dwa w gębie, a wypadły te w odbycie.
Nic już nie miał ząbków w gębie i posuwał kota w dębie.
259