Dowcipy o zwierzętach
W sądzie sędzia pyta mrówkę:
- Dlaczego zabiłaś słonia?
Mrówka milczy.Sąd ponawia pytanie.
- Dlaczego zabiłaś słonia?!
Na to mrówka:
- Prawo buszu!
- Dlaczego zabiłaś słonia?
Mrówka milczy.Sąd ponawia pytanie.
- Dlaczego zabiłaś słonia?!
Na to mrówka:
- Prawo buszu!
1031
Dowcip #18075. W sądzie sędzia pyta mrówkę w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Leży sobie mrówka na plaży i się opala. W pewnym momencie podchodzi do niej słoń i mówi:
- Mrówka, zdejmuj majtki!
Na to mrówka:
- No co ty, słoniu, tak przy wszystkich?
- Mrówka, ja ci mówię, zdejmuj majtki! - odpowiada słoń.
- No dobra - powiedziała mrówka i zdjęła majtki.
Słoń wziął je, oglądnął i po chwili mówi:
- Eeee, to nie moje, moje były z kieszonką.
- Mrówka, zdejmuj majtki!
Na to mrówka:
- No co ty, słoniu, tak przy wszystkich?
- Mrówka, ja ci mówię, zdejmuj majtki! - odpowiada słoń.
- No dobra - powiedziała mrówka i zdjęła majtki.
Słoń wziął je, oglądnął i po chwili mówi:
- Eeee, to nie moje, moje były z kieszonką.
427
Dowcip #18076. Leży sobie mrówka na plaży i się opala. w kategorii: „Humor o zwierzętach”.
Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła:
- Węgiel przywiozłem!
Na to koń, który prowadził wóz odwraca się i mówi:
- Jasne, Ty przywiozłeś!
- Węgiel przywiozłem!
Na to koń, który prowadził wóz odwraca się i mówi:
- Jasne, Ty przywiozłeś!
112
Dowcip #18079. Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła w kategorii: „Śmieszny humor o zwierzętach”.
Siedzą trzy mrówki na drzewie i wkurzają słonia:
- Brudas!
- Cwel!
Słoń się zdenerwował i kopnął w drzewo. Jedna mrówka spadła na słonia, a dwie pozostałe krzyczą:
- Zdzichu! Uduś gnoja!
- Brudas!
- Cwel!
Słoń się zdenerwował i kopnął w drzewo. Jedna mrówka spadła na słonia, a dwie pozostałe krzyczą:
- Zdzichu! Uduś gnoja!
417
Dowcip #18087. Siedzą trzy mrówki na drzewie i wkurzają słonia w kategorii: „Humor o zwierzętach”.
Mrówka w sądzie tłumaczy się dlaczego zabiła słonia:
- Wysoki sądzie to prawo dżungli.
- Wysoki sądzie to prawo dżungli.
416
Dowcip #18092. Mrówka w sądzie tłumaczy się dlaczego zabiła słonia w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Rozmawiają dwa ślepe konie:
- Może weźmiemy udział w Wielkiej Pardubickiej?
- Nie widzę przeszkód!
- Może weźmiemy udział w Wielkiej Pardubickiej?
- Nie widzę przeszkód!
08
Dowcip #18107. Rozmawiają dwa ślepe konie w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
Siedzi jeż w liściach i coś je. Przechodzi zając i mówi:
- Co jesz?
A Jeż na to:
- Co zając?
- Co jesz?
A Jeż na to:
- Co zając?
112
Dowcip #18114. Siedzi jeż w liściach i coś je. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zwierzętach”.
Pluska się żaba w stawie, obok przechodzi bocian. Zatrzymuje się i pyta:
- Żaba, ciepła woda?
Żaba milczy.
- Żaba, ciepła woda?
Żaba nadal się nie odzywa, więc bocian już wkurzony pyta:
- Żaba,ku.wa, ciepła woda?
Na to żaba:
- Może i ku.wa, ale nie termometr.
- Żaba, ciepła woda?
Żaba milczy.
- Żaba, ciepła woda?
Żaba nadal się nie odzywa, więc bocian już wkurzony pyta:
- Żaba,ku.wa, ciepła woda?
Na to żaba:
- Może i ku.wa, ale nie termometr.
310
Dowcip #18117. Pluska się żaba w stawie, obok przechodzi bocian. w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
Żyrafa opowiada zajączkowi:
- Nawet nie wiesz, jak to wspaniale mieć taką długą szyję. Sięgnę wszędzie, do każdej gałązki, a potem... Pomyśl: każdy listek, który zerwę i przeżuję, wędruje potem tak dłuuugo, dłuuugo w dół... Ach... jaka to rozkosz...
Zajączek słucha nie reagując. Żyrafa ciągnie dalej:
- A gdy przychodzi upał... Idę nad rzekę, pochylam głowę, zaczerpuję wody... Nie wyobrażasz sobie, jaka to rozkosz, gdy zimna, orzeźwiająca woda spływa w dół, chłodząc mnie coraz bardziej i bardziej... Moja szyja rozkoszuje się tym chłodem, centymetr po centymetrze, metr po metrze, a ja wraz z nią ... Ech, gdybyś wiedział, zajączku, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyję.
Zajączek przechyla tylko lekko głowę i pyta:
- A powiedz, rzygałaś kiedyś?
- Nawet nie wiesz, jak to wspaniale mieć taką długą szyję. Sięgnę wszędzie, do każdej gałązki, a potem... Pomyśl: każdy listek, który zerwę i przeżuję, wędruje potem tak dłuuugo, dłuuugo w dół... Ach... jaka to rozkosz...
Zajączek słucha nie reagując. Żyrafa ciągnie dalej:
- A gdy przychodzi upał... Idę nad rzekę, pochylam głowę, zaczerpuję wody... Nie wyobrażasz sobie, jaka to rozkosz, gdy zimna, orzeźwiająca woda spływa w dół, chłodząc mnie coraz bardziej i bardziej... Moja szyja rozkoszuje się tym chłodem, centymetr po centymetrze, metr po metrze, a ja wraz z nią ... Ech, gdybyś wiedział, zajączku, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyję.
Zajączek przechyla tylko lekko głowę i pyta:
- A powiedz, rzygałaś kiedyś?
210
Dowcip #18109. Żyrafa opowiada zajączkowi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zwierzętach”.
Idzie jeż przez pustynie nagle wpada na kaktusa i mówi:
- Mamo to ty?
- Mamo to ty?
722