Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o złodziejach


Mówi Malinowski do Nowaka:
- Podobno masz w samochodzie jakieś super urządzenie antywłamaniowe?
- Miałem. W zeszłym tygodniu ukradli mi samochód.
15

Dowcip #21958. Mówi Malinowski do Nowaka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o złodziejach”.

Policjant do ofiary napadu:
- Dlaczego pan nie wołał o pomoc, gdy ten bandzior zabierał panu portfel?
- Bo bałem się otworzyć usta.
- Dlaczego?
- Bo mam złote zęby.
010

Dowcip #21758. Policjant do ofiary napadu w kategorii: „Śmieszne dowcipy o złodziejach”.

Policjant wypytuje świętego Mikołaja:
- Obywatelu Mikołaju, dlaczego tak krzyczycie i płaczecie?
- Jakiś złodziej podpieprzył mój worek.
- Z premedytacją?
- Nie, z prezentami!
213

Dowcip #21281. Policjant wypytuje świętego Mikołaja w kategorii: „Kawały o złodziejach”.

Mówi dres do dresa:
- Fajną brykę ostatnio ukradłem, ale prawo jazdy to już sobie kupię.
312

Dowcip #20992. Mówi dres do dresa w kategorii: „Kawały o złodziejach”.

Na ulicy do mężczyzny podbiega zamaskowany napastnik i krzyczy:
- Dawaj pieniądze!
- Nie mam.
- No to zegarek!
- Też nie mam.
Napastnik wskakuje napadniętemu na plecy i mówi:
- To chociaż podrzuć mnie pan do skrzyżowania.
18

Dowcip #20932. Na ulicy do mężczyzny podbiega zamaskowany napastnik i krzyczy w kategorii: „Dowcipy o złodziejach”.

Kolega mówi do kolegi:
- Stary rombnęli mi brykę.
- Byłeś na policji?
- Tak mówili, że to nie oni!
15

Dowcip #18964. Kolega mówi do kolegi w kategorii: „Kawały o złodziejach”.

- Proszę powiedzieć,czy sypia pani przy otwartym oknie, zgodnie z moimi zaleceniami? - pyta lekarz pacjentki.
- Oczywiście.
- Czy w takim razie duszności, na które się pani uskarżała zniknęły?
- Duszności nie zniknęły, panie doktorze, ale za to mój budzik i portfel owszem.
15

Dowcip #18760. - Proszę powiedzieć,czy sypia pani przy otwartym oknie w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.

Babice. Miejscowy gospodarz wychodzi rano do obory. Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:
- Jakiś ch*j ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak ch*j to znaczy konus jakiś.
Średni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa.
Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu. Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś ch*j. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak ch*j to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa to na pewno Wasyl. Dalimy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm, logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na ten przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe.
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego.
Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe.
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe to z pewnością mandarynka.
Sędzia zdumiony milczy przez chwilę i mówi:
- No dobra Wasyl. Oddawaj zaraz tą krowę.
010

Dowcip #27136. Babice. Miejscowy gospodarz wychodzi rano do obory. w kategorii: „Śmieszne żarty o złodziejach”.

Dwóch mądrali wyjeżdża na kemping. Wieczorem kładą się do namiotu. W środku nocy jeden budzi drugiego i mówi:
- Jasiek! Spójrz w górę i powiedz co widzisz?!
- Widzę nieskończoność gwiazd.
- I co to znaczy?!
- Że jutro będzie ładna pogoda.
- No co Ty?! Gwizdnęli nam namiot!
35

Dowcip #26077. Dwóch mądrali wyjeżdża na kemping. Wieczorem kładą się do namiotu. w kategorii: „Humor o złodziejach”.

Polak, Rusek i Niemiec jadą pociągiem. Rusek i Niemiec wymyślili zawody na najlepszego złodzieja. Po krótkiej namowie Polak także dołącza. Najpierw Niemiec zgasił i zapalił światło, ukradł butelkę wódki. Potem Rusek zgasił i zapalił światło, ukradł portfel sześćdziesięcioletniej babci. Na koniec Polak zgasił i zapalił światło.
- Żaden z Ciebie złodziej, nic nie ukradłeś! - mówią Rusek i Niemiec.
Po pięciu sekundach wchodzi załamany konduktor i mówi:
- Cholera! Dalej nie pojedziemy. Ktoś ukradł nam tory!
122

Dowcip #24712. Polak, Rusek i Niemiec jadą pociągiem. w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.

Humor o złodziejachDowcipy o złodziejachŚmieszny humor o złodziejachKawały o złodziejachŚmieszne dowcipy o złodziejachŚmieszne żarty o złodziejachŚmieszne kawały o złodziejachŻarty o złodziejach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia nieruchomości» Motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Odmiana przez przypadki online» Kod alfabetu Morse'a OnLine» Zagadki edukacyjne dla dzieci do drukowania» Stopniowanie przymiotników i przysłówków» Zmiana czasu - informacje» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Wyszukiwarka haseł i odpowiedzi do krzyżówek» Słownik synonimów i wyrazów bliskoznacznych» Wyszukiwarka rymów do wyrazów» Opiekunka seniora» Słownik antonimów i wyrazów przeciwstawnych
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost