Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o wariatach


Jadalnia w psychiatryku. Wariaci spożywają zupę. Jedni przesiewają ją widelcami, inni palcami, jeszcze inni żrą z miski ”jak świnie”. Pozostali wylewają sobie posiłek na głowę lub wychlapują na sąsiada. Jeden tylko pensjonariusz spokojnie raz po raz nabiera łyżką i kulturalnie podnosi do ust. Po chwili spostrzega to któryś z kolegów.
- Eeee! Patrzcie na niego! Franek, Kurna, odbiło ci?!
59

Dowcip #14478. Jadalnia w psychiatryku. Wariaci spożywają zupę. w kategorii: „Żarty o wariatach”.

Jedzie autobus pełen świrów i nagle się zepsuł. Kierowca wychodzi na zewnątrz, aby zobaczyć co się stało. Po chwili podchodzi do niego jeden ze świrów i mówi:
- A ja wiem, co się stało!
Kierowca na to:
- Nie zawracaj mi głowy.
Po chwili znowu przychodzi ten sam świr:
- A ja wiem, co się stało!
- Nie zawracaj mi głowy, do jasnej cholery!
Po chwili znowu przychodzi ten świr i mówi:
- A ja wiem, co się stało!
Zdenerwowany kierowca mówi:
- No to mów, co się stało!
Wesoły świr z triumfem:
- Autobus się popsuł!
413

Dowcip #14561. Jedzie autobus pełen świrów i nagle się zepsuł. w kategorii: „Kawały o wariatach”.

Inspekcja w szpitalu dla psychicznie chorych. Inspektor pyta jednego z pensjonariuszy o warunki socjalne. Pacjent chwali personel, stołówkę, dostęp do telewizji, sali bilardowej, opowiada o radościach z korzystania z basenu:
- Pływamy, skaczemy na główkę, a jak jesteśmy grzeczni, to dyrektor nawet napuszcza wodę.
29

Dowcip #14691. Inspekcja w szpitalu dla psychicznie chorych. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wariatach”.

Szpital psychiatryczny. Lekarze prowadzą pacjenta przez trawnik, mówiąc coś do niego uspokajającym tonem, ale ten przez cały czas wyrywa się im. W końcu krzyczy:
- Zostawcie mnie! Zostawcie! Zostałem wysłany przez Boga!
Nagle słychać głos z okna z pierwszego piętra:
- Nie wierzcie mu! Nikogo nie wysyłałem!
510

Dowcip #14759. Szpital psychiatryczny. w kategorii: „Dowcipy o wariatach”.

Był sobie farmer, który miał plantację truskawek. Jego plantacja graniczyła ze szpitalem dla umysłowo chorych. Pewnego dnia pracował na tej swojej plantacji, blisko wysokiego płotu szpitala. Od dłuższego czasu przygląda mu się pensjonariusz i w końcu zagaduje:
- Co robisz?
- Truskawki.
- Co robisz?
- Uprawiam truskawki.
- Co robisz?
- Uprawiam truskawki. Właśnie je nawożę. - nieco juz poirytowanym głosem.
- Co robisz?
Farmer pomyślał, że to jakiś mocno ograniczony więc zmienił ton:
- Sypię nawóz na truskawki.
- Co robisz?
- Biorę nawóz, o tak i sypię z góry na truskawki, widzisz?! - lekko wkurzony ale nadal opanowany.
- Co robisz?
Farmer ostro już się wkurzył i krzyczy:
- Truskawki gównem posypuję!
- My w Zakładzie, to posypujemy cukrem. Ale u nas wszyscy są pieprznięci.
29

Dowcip #15444. Był sobie farmer, który miał plantację truskawek. w kategorii: „Dowcipy o wariatach”.

Dwóch psychicznych mężczyzn uciekło z domu wariatów. Uciekali przez góry, lasy, wzgórza itd. Nagle na swej drodze zauważyli rzeczkę ... Jeden mówi do drugiego:
- Zobacz, mam taką fajną latarkę, ja zaświecę, a ty przejdziesz przez promień. Potem ja ci rzucę latarkę i zrobimy to samo.
Na to drugi:
- Ha, ha. Ja nie jestem taki głupi zrobisz tak, że jak będę w połowie drogi, to wyłączysz latarkę i się utopię.
36

Dowcip #15776. Dwóch psychicznych mężczyzn uciekło z domu wariatów. w kategorii: „Humor o wariatach”.

Dwóch wariatów ucieka samochodem z zakładu psychiatrycznego. Na jednym ze skrzyżowań zapala się czerwone światło.
- Patrz jaki piękny kolor! - mówi jeden.
- Tak, ładny. - przytakuje mu drugi.
Zapala się światło żółte.
- Jaki śliczny ...
- No ... - odpowiada zachwycony uciekinier.
Zielone.
- Ale ten jest najładniejszy.
- Masz rację!
Znów zaświeciło się czerwone.
- Eee! To już widzieliśmy. Jedziemy dalej!
35

Dowcip #15777. Dwóch wariatów ucieka samochodem z zakładu psychiatrycznego. w kategorii: „Kawały o wariatach”.

W basenie, przy szpitalu dla wariatów, topi się jeden z pacjentów. Na ratunek skoczył mu drugi i go uratował. Po tym całym wydarzeniu bohaterski pacjent jest wezwany do lekarza.
- Pana postawa świadczy o tym, że jest pan już całkowicie zdrowy i może pan wracać do domu. Mam jednak smutną wiadomość, ten człowiek, któremu uratował pan życie powiesił się w łazience.
Na to pacjent dumnie:
- To ja go tam powiesiłem, żeby wysechł.
19

Dowcip #15778. W basenie, przy szpitalu dla wariatów, topi się jeden z pacjentów. w kategorii: „Śmieszne żarty o wariatach”.

Uciekają dwaj głupki z wariatkowa. Przeskakują przez wszystkie dach, w końcu była taka odległość między blokami, że nie mogli jej przeskoczyć. Jeden mówi do drugiego:
- Ja zapale latarkę, a ty przejdziesz po jej świetle.
A ten drugi:
- Nie, ja taki głupi nie jestem, jak ja będę przechodził to ty zgasisz światło.
313

Dowcip #7637. Uciekają dwaj głupki z wariatkowa. w kategorii: „Śmieszne żarty o wariatach”.

Posłali faceta do czubków. Siedzi biedak i nudzi się. W końcu postanowił popatrzeć przez okno. Tam ogrodnik grzebie grządki. Psychol woła:
- A co pan robi?
- Nawożę truskawki.
- Co?
- Nawożę truskawki, mówię!
- Co pan robisz?!?
- Truskawki posypuję gównem!
- O, a ja cukrem, ale jestem psychicznie chory!
510

Dowcip #8959. Posłali faceta do czubków. Siedzi biedak i nudzi się. w kategorii: „Śmieszne kawały o wariatach”.

Śmieszne dowcipy o wariatachŻarty o wariatachŚmieszne kawały o wariatachŚmieszne żarty o wariatachŚmieszny humor o wariatachDowcipy o wariatachHumor o wariatachKawały o wariatach




Przydatne zasoby» Synonim» Słownik rymów czasowniki» Nowe samochody osobowe darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik definicji» Baza haseł do krzyżówek» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości» Odmiana imion żeńskich przez przypadki» Antonim» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Praca na cały etat dla opiekunki» Zagadki dla dzieci» Zmiana czasu» Stopniowanie przysłówków online» Alfabet Morse'a OnLine » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost