Dowcipy o wariatach
Leci samolot z wariatami. Stewardesa przynosi im coś do picia, a gdy później wraca nikogo nie ma, został tylko jeden.
Pyta się go:
- Co się z resztą stało?
- Wyszli oddać do sklepu butelki z kaucją.
- A ty, czemu za nimi nie poszedłeś.
- A bo ja nie jestem taki głupi. W niedzielę sklepy są zamknięte.
Pyta się go:
- Co się z resztą stało?
- Wyszli oddać do sklepu butelki z kaucją.
- A ty, czemu za nimi nie poszedłeś.
- A bo ja nie jestem taki głupi. W niedzielę sklepy są zamknięte.
37
Dowcip #9498. Leci samolot z wariatami. w kategorii: „Śmieszny humor o wariatach”.
Dwóch wariatów kąpało się w rzece i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle pozieleniały. Mimo to wariaci pomyśleli, że trzeba człowieka ratować i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
- Teraz Ty.
A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
- Brzydzę się Tobą.
- Teraz Ty.
A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
- Brzydzę się Tobą.
411
Dowcip #10091. Dwóch wariatów kąpało się w rzece i wyłowiło trupa. w kategorii: „Dowcipy o wariatach”.
Jadą wariaci autobusem. W pewnej chwili autobus stanął. Kierowca zagląda pod maskę. W pewnej chwili podchodzi do niego wariat i mówi:
- Ja wiem co się stało, ja wiem co się stało!
Kierowca na to:
- Spadaj wariacie, idź pobaw się z kolegami.
I tak ze trzy razy. Za czwartym razem nie wytrzymał i zrezygnowany pyta:
- No to co się stało?
- Autobus się zepsuł.
- Ja wiem co się stało, ja wiem co się stało!
Kierowca na to:
- Spadaj wariacie, idź pobaw się z kolegami.
I tak ze trzy razy. Za czwartym razem nie wytrzymał i zrezygnowany pyta:
- No to co się stało?
- Autobus się zepsuł.
27
Dowcip #2859. Jadą wariaci autobusem. W pewnej chwili autobus stanął. w kategorii: „Kawały o wariatach”.
Przychodzi inspekcja do domu wariatów. Wchodzą na pierwsze piętro, a tam wszyscy wariaci liżą czerwone ściany.
- Co robicie? - pyta jeden z inspektorów.
- Jemy jabłka.
Wchodzą na drugie piętro, a tam wszyscy chorzy liżą żółte ściany.
- Co robicie?
- Jemy gruszki.
Wchodzą na trzeci piętro, a tam wszyscy siedzą na krzesłach obok zielonej ściany.
- A wy co? Nie jecie jabłek?
- Nie, czekamy aż dojrzeją.
- Co robicie? - pyta jeden z inspektorów.
- Jemy jabłka.
Wchodzą na drugie piętro, a tam wszyscy chorzy liżą żółte ściany.
- Co robicie?
- Jemy gruszki.
Wchodzą na trzeci piętro, a tam wszyscy siedzą na krzesłach obok zielonej ściany.
- A wy co? Nie jecie jabłek?
- Nie, czekamy aż dojrzeją.
212
Dowcip #2862. Przychodzi inspekcja do domu wariatów. w kategorii: „Dowcipy o wariatach”.
Dwóch wariatów postanowiło uciec z wariatkowa. Niestety drzwi były automatycznie zamykane, a na portierni siedział strażnik. Wariaci postanowili więc udawać koty. Pierwszy wariat przechodzi na czworakach pod okienkiem portiera i zaczyna drapać w drzwi. Na to strażnik:
- Kto tam?
- Miaaałłł.
No to strażnik wypuścił go na dwór. Za minutę znów słyszy drapanie w drzwi. Pyta:
- Kto tam?
A wariat na to:
- Drugi miaałłł.
- Kto tam?
- Miaaałłł.
No to strażnik wypuścił go na dwór. Za minutę znów słyszy drapanie w drzwi. Pyta:
- Kto tam?
A wariat na to:
- Drugi miaałłł.
110
Dowcip #2864. Dwóch wariatów postanowiło uciec z wariatkowa. w kategorii: „Śmieszne żarty o wariatach”.
Zorganizowano zawody w wbijaniu gwoździ w deskę na czas. W zawodach brał udział również głupek. Na koniec sędzia ogłasza wyniki:
- Zwyciężył głupek ale został zdyskwalifikowany ponieważ wbijał gwóźdź złą stroną!
- Zwyciężył głupek ale został zdyskwalifikowany ponieważ wbijał gwóźdź złą stroną!
26
Dowcip #2865. Zorganizowano zawody w wbijaniu gwoździ w deskę na czas. w kategorii: „Śmieszny humor o wariatach”.
Idzie dwóch wariatów przez pustynie. Jeden niesie worek kamieni. Nagle ten drugi nie wytrzymał i pyta pierwszego po co mu ten worek z kamieniami, na co ten odpowiada:
- To proste, jak zacznie nas gonić lew to go wyrzucę i będzie mi lżej uciekać.
- To proste, jak zacznie nas gonić lew to go wyrzucę i będzie mi lżej uciekać.
313
Dowcip #4113. Idzie dwóch wariatów przez pustynie. Jeden niesie worek kamieni. w kategorii: „Śmieszny humor o wariatach”.
Kowalski pracuje w ogródku. Na murze siedzi wariat i mu się przygląda. Nagle pada pytanie ze strony wariata:
- A co Pan robi?
- Nic, podlewam warzywa i kwiatki - odpowiada Kowalski.
- A co Pan robi?
- No nic, grabię trawnik, podlewam rośliny - odpowiada zdenerwowany Kowalski.
- A co Pan robi?
Kowalski odpowiada ze zdenerwowaniem:
- Nic! Najzwyczajniej truskawki gównem posypuje!
- Nie no. My to jesteśmy nienormalni, ale u nas to się truskawki cukrem posypuje...
- A co Pan robi?
- Nic, podlewam warzywa i kwiatki - odpowiada Kowalski.
- A co Pan robi?
- No nic, grabię trawnik, podlewam rośliny - odpowiada zdenerwowany Kowalski.
- A co Pan robi?
Kowalski odpowiada ze zdenerwowaniem:
- Nic! Najzwyczajniej truskawki gównem posypuje!
- Nie no. My to jesteśmy nienormalni, ale u nas to się truskawki cukrem posypuje...
316
Dowcip #4114. Kowalski pracuje w ogródku. Na murze siedzi wariat i mu się przygląda. w kategorii: „Żarty o wariatach”.
Po parku w wariatkowie spaceruje lekarz. Nagle spotyka kolesia ze szczotką do zębów na sznurku.
Lekarz mówi:
- A witam panie Kaziu jak tam się piesek sprawuje?
- Co pan panie doktorze oszalał, przecież ja mam szczotkę do zębów a nie psa!
Lekarz leci do ordynatora z wiadomością, ze facet wyzdrowiał, a pan Kaziu mówi:
- Ty Azor ale go nabraliśmy.
Lekarz mówi:
- A witam panie Kaziu jak tam się piesek sprawuje?
- Co pan panie doktorze oszalał, przecież ja mam szczotkę do zębów a nie psa!
Lekarz leci do ordynatora z wiadomością, ze facet wyzdrowiał, a pan Kaziu mówi:
- Ty Azor ale go nabraliśmy.
317
Dowcip #4117. Po parku w wariatkowie spaceruje lekarz. w kategorii: „Śmieszne kawały o wariatach”.
Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą... jadą... Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
- Co ty robisz? - pyta drugi.
- A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem. Teraz ten co spuszczał powietrze, zdziwiony pyta się:
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiotą jak ty nie jadę dalej!
- Co ty robisz? - pyta drugi.
- A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem. Teraz ten co spuszczał powietrze, zdziwiony pyta się:
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiotą jak ty nie jadę dalej!
312