
Dowcipy o wakacjach
Dwóch księży wracało tym samym samolotem z urlopu w ciepłych krajach, a miejsca mieli obok siebie. Postanowili się więc tuż przed startem wzajemnie wyspowiadać, bo to różnie się może zdarzyć. Najpierw spowiadał się starszy. Wyznał, że w czasie urlopu grzeszył z kobietami po kilka razy dziennie, a i od alkoholu nie stronił. Dostał za pokutę trzy zdrowaśki. Potem młodszy wyznał, że pozwolił sobie raz zgrzeszyć z kobietą i dostał trzy noce leżeć krzyżem przed ołtarzem. Po rozgrzeszeniach młodszy pyta starszego:
- No, proszę ojca, ale gdzież tu jakaś współmierność?
- A, bo synu, musisz wiedzieć, że ja, jak bzykam, to bzykam, a jak spowiadam to spowiadam!
- No, proszę ojca, ale gdzież tu jakaś współmierność?
- A, bo synu, musisz wiedzieć, że ja, jak bzykam, to bzykam, a jak spowiadam to spowiadam!
610
Dowcip #27283. Dwóch księży wracało tym samym samolotem z urlopu w ciepłych krajach w kategorii: „Śmieszne żarty o wakacjach”.
Pewna kobieta wyjechała na wakacje na Karaiby sama, bez męża. Ledwie przyjechała, a już zawarła bliską znajomość z miejscowym, szczodrze wyposażonym przez naturę mężczyzną. Po gorącej nocy kobieta pyta się kochanka:
- Jak się nazywasz?
- Nie mogę Ci powiedzieć? - ten odpowiada.
Każdej nocy spotykali się, uprawiali miłość, kobieta każdej nocy ponawiała pytanie, jej kochanek każdej nocy odmawiał podania swojego imienia. W końcu jednego wieczora kobieta mówi:
- To już nasza ostania noc, jutro wracam do swojego kraju, może w końcu mi powiesz, jak się nazywasz?
- Nie mogę, będziesz się śmiać ze mnie? - on odpowiada.
- Ależ nie, nie będę? - nalega kobieta.
- Dobra, mam na imię Śnieg.
Kobieta zaczyna się szaleńczo śmiać, jej kochanek wpada w złość:
- Wiedziałem, że tak będzie.
Kobieta mu odpowiada:
- Nie śmieję się z Ciebie. Mój mąż nigdy mi nie uwierzy, kiedy mu powiem, że codziennie na Karaibach miałam trzydzieści centymetrów śniegu.
- Jak się nazywasz?
- Nie mogę Ci powiedzieć? - ten odpowiada.
Każdej nocy spotykali się, uprawiali miłość, kobieta każdej nocy ponawiała pytanie, jej kochanek każdej nocy odmawiał podania swojego imienia. W końcu jednego wieczora kobieta mówi:
- To już nasza ostania noc, jutro wracam do swojego kraju, może w końcu mi powiesz, jak się nazywasz?
- Nie mogę, będziesz się śmiać ze mnie? - on odpowiada.
- Ależ nie, nie będę? - nalega kobieta.
- Dobra, mam na imię Śnieg.
Kobieta zaczyna się szaleńczo śmiać, jej kochanek wpada w złość:
- Wiedziałem, że tak będzie.
Kobieta mu odpowiada:
- Nie śmieję się z Ciebie. Mój mąż nigdy mi nie uwierzy, kiedy mu powiem, że codziennie na Karaibach miałam trzydzieści centymetrów śniegu.
1237
Dowcip #33234. Pewna kobieta wyjechała na wakacje na Karaiby sama, bez męża. w kategorii: „Dowcipy o wakacjach”.
Rozmawiają dwaj koledzy. Jeden pyta:
- Kowalski, gdzie jedziesz na wakacje w tym roku?
- Nad morze.
- A kogo bierzesz ze sobą?
- Żonę, dzieci, teściową...
- Co? Teściową bierzesz?!
-Tak, żeby się do piasku przyzwyczaiła.
- Kowalski, gdzie jedziesz na wakacje w tym roku?
- Nad morze.
- A kogo bierzesz ze sobą?
- Żonę, dzieci, teściową...
- Co? Teściową bierzesz?!
-Tak, żeby się do piasku przyzwyczaiła.
1630
Dowcip #32061. Rozmawiają dwaj koledzy. w kategorii: „Śmieszne kawały o wakacjach”.
Przychodzi Szejk do swojego biura podróży i mówi:
- Jestem prawie gotowy aby jechać na wakacje. Tylko w tym roku mam zamiar zrobić to trochę inaczej. W ciągu ostatnich kilku lat, radziliście mi gdzie jechać. Trzy lata temu powiedzieliście abym jechał na Hawaje. Pojechałem na Hawaje i spędził tam kilka dni, a moja żona Razia zaszła w ciążę. Dwa lata temu, powiedzieliście bym jechał na Bahamy i Razia znów zaszła w ciąże. W ubiegłym roku zasugerowaliście Taiti i Razia ponownie zaszła w ciążę.
- Więc co zamierzasz zrobić w tym roku, żeby było inaczej?
- W tym roku zabieram Razie ze sobą.
- Jestem prawie gotowy aby jechać na wakacje. Tylko w tym roku mam zamiar zrobić to trochę inaczej. W ciągu ostatnich kilku lat, radziliście mi gdzie jechać. Trzy lata temu powiedzieliście abym jechał na Hawaje. Pojechałem na Hawaje i spędził tam kilka dni, a moja żona Razia zaszła w ciążę. Dwa lata temu, powiedzieliście bym jechał na Bahamy i Razia znów zaszła w ciąże. W ubiegłym roku zasugerowaliście Taiti i Razia ponownie zaszła w ciążę.
- Więc co zamierzasz zrobić w tym roku, żeby było inaczej?
- W tym roku zabieram Razie ze sobą.
223
Dowcip #31923. Przychodzi Szejk do swojego biura podróży i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o wakacjach”.

Kowalski wrócił z Afryki. Przyszedł do niego zaciekawiony kolega by o pewne rzeczy wypytać:
- A zebrę Ty widział?
- A widział.
- To jak wygląda ta zebra?
Podróżnik odpowiada:
- A konia Ty widział?
- Widział.
- To zebra wygląda jak koń tylko ma czarno-białe paski.
Kolega dalej ciekawy:
- A żyrafę Ty widział?
- A widział.
- To jak wygląda ta żyrafa?
Podróżnik na to:
- A konia Ty widział?
- A widział.
To żyrafa wygląda jak koń tylko jest wyższa.
Kolega dalej pyta:
- A węża Ty widział?
- A widział.
- To jak wygląda ten wąż?
- A konia Ty widział?
- Widział.
- To do konia za cholerę nie podobny.
- A zebrę Ty widział?
- A widział.
- To jak wygląda ta zebra?
Podróżnik odpowiada:
- A konia Ty widział?
- Widział.
- To zebra wygląda jak koń tylko ma czarno-białe paski.
Kolega dalej ciekawy:
- A żyrafę Ty widział?
- A widział.
- To jak wygląda ta żyrafa?
Podróżnik na to:
- A konia Ty widział?
- A widział.
To żyrafa wygląda jak koń tylko jest wyższa.
Kolega dalej pyta:
- A węża Ty widział?
- A widział.
- To jak wygląda ten wąż?
- A konia Ty widział?
- Widział.
- To do konia za cholerę nie podobny.
628
Dowcip #31632. Kowalski wrócił z Afryki. w kategorii: „Dowcipy o wakacjach”.
Szef pyta jednego z pracowników:
- Kowalski, lubicie gorącą wódkę i spocone kobiety?
- Nie, szefie.
- To dobrze, dostaniecie urlop w lutym.
- Kowalski, lubicie gorącą wódkę i spocone kobiety?
- Nie, szefie.
- To dobrze, dostaniecie urlop w lutym.
716
Dowcip #31645. Szef pyta jednego z pracowników w kategorii: „Śmieszne żarty o wakacjach”.

Wpada Jasiu do domu szczęśliwy jak pół litra. Ojciec ogląda świadectwo i mówi:
- Durniu! Same pały, a Ty się cieszysz?
- Jeszcze tylko lanie i wakacje!
- Durniu! Same pały, a Ty się cieszysz?
- Jeszcze tylko lanie i wakacje!
623
Dowcip #28166. Wpada Jasiu do domu szczęśliwy jak pół litra. w kategorii: „Śmieszne żarty o wakacjach”.
Szkot właśnie przyjechał z Francji:
- I jak było synu w tej Francji? - pyta go ojciec.
- Bardzo fajnie, tylko ludzie jacyś dziwni strasznie nerwowi.
- Dlaczego tak myślisz?
- Wyobraź sobie pewnej nocy było około dwudziestej trzeciej trzydzieści, do mojego pokoju wbiegł jakiś facet, zaczął tupać, skakać, rozbił lampę, krzyczał i wyszedł z pokoju.
- I co wtedy zrobiłeś?
- Jak to co? Dalej grałem na swojej kobzie.
- I jak było synu w tej Francji? - pyta go ojciec.
- Bardzo fajnie, tylko ludzie jacyś dziwni strasznie nerwowi.
- Dlaczego tak myślisz?
- Wyobraź sobie pewnej nocy było około dwudziestej trzeciej trzydzieści, do mojego pokoju wbiegł jakiś facet, zaczął tupać, skakać, rozbił lampę, krzyczał i wyszedł z pokoju.
- I co wtedy zrobiłeś?
- Jak to co? Dalej grałem na swojej kobzie.
519
Dowcip #26373. Szkot właśnie przyjechał z Francji w kategorii: „Dowcipy o wakacjach”.

W szkole, w klasie.
- Dzieci - pyta pani. - Jaka jest liczba mnoga od słowa niedziela?
- Wakacje!!! - krzyczą dzieci.
- Dzieci - pyta pani. - Jaka jest liczba mnoga od słowa niedziela?
- Wakacje!!! - krzyczą dzieci.
315
Dowcip #33699. W szkole, w klasie. w kategorii: „Kawały o wakacjach”.
Mazury. Pole namiotowe. Dwaj znudzeń młodzieńcy podchodzą do kierownika i pytają:
- Czy mógłby pan polecić nam jakąś fajną knajpkę?
- Oczywiście. Zbierają się w niej ludzie w waszym wieku, jest gwarno, wesoło, gra muzyka.
- To doskonale! A gdzie się ona znajduje?
- W Warszawie, na Ochocie.
- Czy mógłby pan polecić nam jakąś fajną knajpkę?
- Oczywiście. Zbierają się w niej ludzie w waszym wieku, jest gwarno, wesoło, gra muzyka.
- To doskonale! A gdzie się ona znajduje?
- W Warszawie, na Ochocie.
116
Dowcip #22011. Mazury. Pole namiotowe. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wakacjach”.
