Dowcipy o uczniach
Nauczyciel pyta uczniów kim chcieliby zostać jak dorosną. Zgłasza się Zosia i mówi:
- Ja chciałabym zostać modelka.
- Dobrze. - odpowiada nauczyciel.- A ty Leszku?
- A ja aktorem.
- Dobrze. No, a ty Jasiu?
- Automatem.
- Dlaczego?
- Bo nic nie robi, a bierze pieniądze.
- Ja chciałabym zostać modelka.
- Dobrze. - odpowiada nauczyciel.- A ty Leszku?
- A ja aktorem.
- Dobrze. No, a ty Jasiu?
- Automatem.
- Dlaczego?
- Bo nic nie robi, a bierze pieniądze.
18
Dowcip #12642. Nauczyciel pyta uczniów kim chcieliby zostać jak dorosną. w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Na zakończenie roku szkolnego dyrektorka zwraca się do uczniów:
- Życzę wam przyjemnych wakacji, dużo radości i żebyście we wrześniu wrócili do szkoły mądrzejsi.
- Nawzajem. - odpowiada młodzież.
- Życzę wam przyjemnych wakacji, dużo radości i żebyście we wrześniu wrócili do szkoły mądrzejsi.
- Nawzajem. - odpowiada młodzież.
410
Dowcip #12699. Na zakończenie roku szkolnego dyrektorka zwraca się do uczniów w kategorii: „Śmieszne kawały o uczniach”.
Rozmawia uczeń z uczniem i mówi:
- Wiesz co? Czasem ogarnia mię taka wielka ochota żeby się pouczyć.
- I co w tedy robisz.
- Czekam aż mi przejdzie.
- Wiesz co? Czasem ogarnia mię taka wielka ochota żeby się pouczyć.
- I co w tedy robisz.
- Czekam aż mi przejdzie.
24
Dowcip #13647. Rozmawia uczeń z uczniem i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o uczniach”.
Wycieczka całej klasy na budowę. Pani rozdaje kaski i mówi:
- Załóżcie je dzieci. Kiedyś przyszli tu chłopiec i dziewczynka. Ona założyła kask, a on nie chciał. I wyobraźcie sobie, że z góry spadły cegły. Chłopczyk zginął na miejscu, a dziewczynka tylko zaśmiała się i uciekła.
- Ja znam tę dziewczynkę, - słychać głos z tyłu. - Ona dalej śmieje się i biega w kasku po naszym osiedlu.
- Załóżcie je dzieci. Kiedyś przyszli tu chłopiec i dziewczynka. Ona założyła kask, a on nie chciał. I wyobraźcie sobie, że z góry spadły cegły. Chłopczyk zginął na miejscu, a dziewczynka tylko zaśmiała się i uciekła.
- Ja znam tę dziewczynkę, - słychać głos z tyłu. - Ona dalej śmieje się i biega w kasku po naszym osiedlu.
27
Dowcip #14383. Wycieczka całej klasy na budowę. w kategorii: „Śmieszne żarty o uczniach”.
Nauczyciel pyta Jacka:
- Pożyczyłem od twojego ojca sto tysięcy złotych i po trzech miesiącach oddałem dwadzieścia trzy tysiące. Ile pozostałem dłużny?
- Sto tysięcy.
- Cóż to?! Nie znasz rachunków?
- Rachunki znam, ale pan nie zna mojego ojca.
- Pożyczyłem od twojego ojca sto tysięcy złotych i po trzech miesiącach oddałem dwadzieścia trzy tysiące. Ile pozostałem dłużny?
- Sto tysięcy.
- Cóż to?! Nie znasz rachunków?
- Rachunki znam, ale pan nie zna mojego ojca.
210
Dowcip #14488. Nauczyciel pyta Jacka w kategorii: „Żarty o uczniach”.
Małgosia zwierza się koleżance:
- Miałam już trzy lekcje angielskiego.
- No i jak ci idzie?
- Świetnie! Mogę już rozmawiać z Anglikiem, który miał trzy lekcje polskiego.
- Miałam już trzy lekcje angielskiego.
- No i jak ci idzie?
- Świetnie! Mogę już rozmawiać z Anglikiem, który miał trzy lekcje polskiego.
24
Dowcip #14611. Małgosia zwierza się koleżance w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Na lekcji fizyki:
- Kto mi powie, dlaczego najpierw widzimy błysk, a później grzmot?
- Dlatego, proszę pana, że uszy są dalej niż oczy!
- Kto mi powie, dlaczego najpierw widzimy błysk, a później grzmot?
- Dlatego, proszę pana, że uszy są dalej niż oczy!
312
Dowcip #14993. Na lekcji fizyki w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.
Na lekcji religii ksiądz pyta jedną z uczennic:
- Kim był Mojżesz?
- Dziecko córki faraona - pada odpowiedź!
- To nie tak córko - prostuje ksiądz. - Córka faraona znalazła niemowlę w koszyczku unoszącym się na Nilu...
- A ja myślę... - przerwała mu uczennica - że ona tak tylko musiała powiedzieć rodzicom.
- Kim był Mojżesz?
- Dziecko córki faraona - pada odpowiedź!
- To nie tak córko - prostuje ksiądz. - Córka faraona znalazła niemowlę w koszyczku unoszącym się na Nilu...
- A ja myślę... - przerwała mu uczennica - że ona tak tylko musiała powiedzieć rodzicom.
111
Dowcip #8652. Na lekcji religii ksiądz pyta jedną z uczennic w kategorii: „Śmieszne kawały o uczniach”.
Pewien wikary po lekcji religii pyta swojego proboszcza:
- Na lekcji religii dzieci używają słów ”nara”, ”siema”, co to oznacza? - pyta wikary.
- ”Nara” to znaczy ”na razie” a ”siema” - ” jak się masz, cześć, witam”
Na następnej lekcji religii wikary wchodzi zadowolony do sali, podnosi rękę do góry i woła ”pochwa”
- Na lekcji religii dzieci używają słów ”nara”, ”siema”, co to oznacza? - pyta wikary.
- ”Nara” to znaczy ”na razie” a ”siema” - ” jak się masz, cześć, witam”
Na następnej lekcji religii wikary wchodzi zadowolony do sali, podnosi rękę do góry i woła ”pochwa”
59
Dowcip #8724. Pewien wikary po lekcji religii pyta swojego proboszcza w kategorii: „Śmieszne żarty o uczniach”.
Przed szkołą, dwóch wyrostków:
- Masz, pal.
- Nie, ja nie palę.
- No masz.
- Nie no, naprawdę...
- No masz, bo nauczyciel poczuje od ciebie wódkę.
- Masz, pal.
- Nie, ja nie palę.
- No masz.
- Nie no, naprawdę...
- No masz, bo nauczyciel poczuje od ciebie wódkę.
36