Dowcipy o uczniach
Rozmawiają dwaj nauczyciele matematyki, tacy dopiero po studiach:
- Wiesz ta IV b to klasa debili. Tłumaczę im zadanie raz i drugi, nie rozumieją. Tłumaczę trzeci i czwarty, nie rozumieją. Tłumaczę piąty raz i szósty, i w końcu sam zrozumiałem, a oni dalej nic.
- Wiesz ta IV b to klasa debili. Tłumaczę im zadanie raz i drugi, nie rozumieją. Tłumaczę trzeci i czwarty, nie rozumieją. Tłumaczę piąty raz i szósty, i w końcu sam zrozumiałem, a oni dalej nic.
36
Dowcip #23055. Rozmawiają dwaj nauczyciele matematyki, tacy dopiero po studiach w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.
Lekcja polskiego w klasie szkoły podstawowej. Pani nauczycielka po kolei do dzieci:
- Jasiu, przeliteruj słowo ”tata”.
Jasiu przeliterował.
- Małgosiu, przeliteruj słowo ”mama”.
Gosia przeliterowała.
- Dobrze, teraz Ty Ahmed! Przeliteruj ”dyskryminacja mniejszości rasowych w Polsce w świetle polskich przepisów konstytucyjnych”.
- Jasiu, przeliteruj słowo ”tata”.
Jasiu przeliterował.
- Małgosiu, przeliteruj słowo ”mama”.
Gosia przeliterowała.
- Dobrze, teraz Ty Ahmed! Przeliteruj ”dyskryminacja mniejszości rasowych w Polsce w świetle polskich przepisów konstytucyjnych”.
414
Dowcip #23227. Lekcja polskiego w klasie szkoły podstawowej. w kategorii: „Humor o uczniach”.
Pani na lekcji mówi do dzieci:
- Teraz pocieramy rączki i co widzicie?
- Czarne wałeczki proszę Pani!
- Teraz pocieramy rączki i co widzicie?
- Czarne wałeczki proszę Pani!
37
Dowcip #15083. Pani na lekcji mówi do dzieci w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
- Mistrzu, jaka jest różnica między perłą, a kobietą?
- Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej tylko ... - odpowiada Mistrz.
Uczeń zmieszany:
- Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
- To nie kobiety, to perły!
- Mistrzu, jaka jest różnica między perłą, a kobietą?
- Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej tylko ... - odpowiada Mistrz.
Uczeń zmieszany:
- Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
- To nie kobiety, to perły!
612
Dowcip #15862. Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza w kategorii: „Śmieszne żarty o uczniach”.
Fragmenty wypracowań:
1. Jedyną rozrywką Marcysia był jego mały ptaszek.
2. Bohater upadł na duchu, ale szybko się podniósł bo nadciągały wojska nieprzyjaciela.
3. Jacek Soplica wyszedł z baru chwiejnym krokiem i nastąpił w nim przełom duchowy.
4. Nel lubiła bawić się ze słoniem, a szczególnie z jego trąbą.
5. Najbardziej niezdrowe dla chłopa były jego stosunki pańszczyźniane.
6. Autor w tym wierszu ukazuje nam swoje wnętrze i mówi, że jest mu niedobrze.
7. Dionizje rozpoczynały pojedynki, kto przeżył ten bawił się dalej.
8. W tym wierszu nie mogłem znaleźć podmiotu lirycznego, który schował się za obrazkiem.
9. Wojski miał zakrzywiony koniec, który poeta nazywa rogiem.
10. Łysek był frajerem, bo harował jak wół i dawał robić się w konia.
11. Ludzie pierwotni mieli narządy z kamienia.
12. W tej komedii Wacław kochał Klarę przez dziurę w murze.
13. Chłop pańszczyźniany nie miał konia, więc sam harował jak wół.
14. Karuskowi serce pękło na pół, ale zdążył dobiec do swojej pani wesoło merdając ogonem.
15. Soplica schował swój wstyd pod sutannę.
1. Jedyną rozrywką Marcysia był jego mały ptaszek.
2. Bohater upadł na duchu, ale szybko się podniósł bo nadciągały wojska nieprzyjaciela.
3. Jacek Soplica wyszedł z baru chwiejnym krokiem i nastąpił w nim przełom duchowy.
4. Nel lubiła bawić się ze słoniem, a szczególnie z jego trąbą.
5. Najbardziej niezdrowe dla chłopa były jego stosunki pańszczyźniane.
6. Autor w tym wierszu ukazuje nam swoje wnętrze i mówi, że jest mu niedobrze.
7. Dionizje rozpoczynały pojedynki, kto przeżył ten bawił się dalej.
8. W tym wierszu nie mogłem znaleźć podmiotu lirycznego, który schował się za obrazkiem.
9. Wojski miał zakrzywiony koniec, który poeta nazywa rogiem.
10. Łysek był frajerem, bo harował jak wół i dawał robić się w konia.
11. Ludzie pierwotni mieli narządy z kamienia.
12. W tej komedii Wacław kochał Klarę przez dziurę w murze.
13. Chłop pańszczyźniany nie miał konia, więc sam harował jak wół.
14. Karuskowi serce pękło na pół, ale zdążył dobiec do swojej pani wesoło merdając ogonem.
15. Soplica schował swój wstyd pod sutannę.
04
Dowcip #16097. Fragmenty wypracowań w kategorii: „Śmieszny humor o uczniach”.
Na lekcji matematyki wściekła nauczycielka przepytuje uczniów:
- Kowalski, podaj przykład liczby dwucyfrowej!
- Trzydzieści jeden.
- Tak? A czemu nie trzynaście? Siadaj! Pała! Nowak, Twoja kolej, podaj przykład dwucyfrowej liczby!
- Czterdzieści pięć.
- A czemu nie pięćdziesiąt cztery? Siadaj, pała! Iksiński, przykład liczby dwucyfrowej!
- Dwadzieścia dwa.
- Tak? A czemu nie ... Eh, Iksiński, Ty i te Twoje żydowskie żarty. Siadaj, dostateczny!
- Kowalski, podaj przykład liczby dwucyfrowej!
- Trzydzieści jeden.
- Tak? A czemu nie trzynaście? Siadaj! Pała! Nowak, Twoja kolej, podaj przykład dwucyfrowej liczby!
- Czterdzieści pięć.
- A czemu nie pięćdziesiąt cztery? Siadaj, pała! Iksiński, przykład liczby dwucyfrowej!
- Dwadzieścia dwa.
- Tak? A czemu nie ... Eh, Iksiński, Ty i te Twoje żydowskie żarty. Siadaj, dostateczny!
510
Dowcip #16869. Na lekcji matematyki wściekła nauczycielka przepytuje uczniów w kategorii: „Żarty o uczniach”.
Nauczycielka pyta się klasy:
- Dzieci kto w waszej rodzinie jest najstarszy?
- U mnie dziadek.
- W mojej rodzinie babcia.
- Pra-pra-pra-pra babcia.
- To niemożliwe!
- Dla-dla-dla-czego?
- Dzieci kto w waszej rodzinie jest najstarszy?
- U mnie dziadek.
- W mojej rodzinie babcia.
- Pra-pra-pra-pra babcia.
- To niemożliwe!
- Dla-dla-dla-czego?
011
Dowcip #16875. Nauczycielka pyta się klasy w kategorii: „Żarty o uczniach”.
Szkolna pani psycholog mówi do kobiety na wywiadówce:
- Pani syn ma kompleks Edypa.
- Kompleks, nie kompleks, ważne, żeby mamunię kochał!
- Pani syn ma kompleks Edypa.
- Kompleks, nie kompleks, ważne, żeby mamunię kochał!
15
Dowcip #16921. Szkolna pani psycholog mówi do kobiety na wywiadówce w kategorii: „Kawały o uczniach”.
W nocy policjant wraca do domy i mówi żonie:
- Napadła mnie banda chuliganów, ale jednego tak kopnąłem, że mu kredki z tornistra wypadły.
- Napadła mnie banda chuliganów, ale jednego tak kopnąłem, że mu kredki z tornistra wypadły.
46
Dowcip #12276. W nocy policjant wraca do domy i mówi żonie w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Na lekcji Pani pyta dzieci:
- Jak spędziłyście rocznicę Rewolucji Październikowej?
Dzieci:
- U mnie na obiad były pierogi ruskie.
- U mnie był barszcz ukraiński.
Pytanie dochodzi do Jasia: Ty jak?
- Proszę Pani, wraz z moim Tatą bawiliśmy się w Ruskich żołnierzy!
Pani:
- Wspaniale Jasiu! Na czym ta zabawa polegała?
- Poszliśmy do sąsiadki, ojciec ją wydupczył, a ja jej zegarek ukradłem!
- Jak spędziłyście rocznicę Rewolucji Październikowej?
Dzieci:
- U mnie na obiad były pierogi ruskie.
- U mnie był barszcz ukraiński.
Pytanie dochodzi do Jasia: Ty jak?
- Proszę Pani, wraz z moim Tatą bawiliśmy się w Ruskich żołnierzy!
Pani:
- Wspaniale Jasiu! Na czym ta zabawa polegała?
- Poszliśmy do sąsiadki, ojciec ją wydupczył, a ja jej zegarek ukradłem!
311