Dowcipy o uczniach
Nauczycielka języka polskiego, która była w szpitalu i rodziła wchodzi do klasy. Od razu dzieci zasypują ją pytaniami:
- Chłopiec czy dziewczynka? - Pyta się ktoś.
- Rodzaj męski i liczba pojedyncza. - Mówi nauczycielka polskiego.
- Chłopiec czy dziewczynka? - Pyta się ktoś.
- Rodzaj męski i liczba pojedyncza. - Mówi nauczycielka polskiego.
15
Dowcip #25203. Nauczycielka języka polskiego w kategorii: „Humor o uczniach”.
Pani przedszkolanka wraz z grupą dzieci przechodzi koło budowy i słyszy:
- Józek podaj pieprzoną cegłę.
Na to oburzona pani mówi:
- Mógłby pan zwracać się delikatniej, tu są małe dzieci.
Nagle słychać:
- Józek podaj pieprzoną cegiełkę.
- Józek podaj pieprzoną cegłę.
Na to oburzona pani mówi:
- Mógłby pan zwracać się delikatniej, tu są małe dzieci.
Nagle słychać:
- Józek podaj pieprzoną cegiełkę.
212
Dowcip #25267. Pani przedszkolanka wraz z grupą dzieci przechodzi koło budowy i w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Jasiu idzie szkolnym korytarzem i zauważył, że drzwi do jego klasy są otwarte. Po cichutku podchodzi do drzwi i lekko zagląda. Widzi jak Krzysiek gwałci Małgosię. Wyskakuje z zaskoczenia i krzyczy:
- A może zróbmy trójkącik?
- A może zróbmy trójkącik?
109
Dowcip #25617. Jasiu idzie szkolnym korytarzem i zauważył w kategorii: „Humor o uczniach”.
Jasio i Krzysio wpadają do pokoju nauczycielskiego z karabinem. Jasio krzyczy.
- Zabijamy przedmiotami czy alfabetycznie?
- Zabijamy przedmiotami czy alfabetycznie?
38
Dowcip #25692. Jasio i Krzysio wpadają do pokoju nauczycielskiego z karabinem. w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.
Podczas katechezy w drugiej klasie dzieci przypominały sobie warunki sakramentu pokuty. W pewnej chwili do odpowiedzi zgłosiła się Kasia, by wyjaśnić jeden z warunków:
- Mocne postanowienie poprawy to szczera wola unikania sakramentu pokuty. - powiedziała z przekonaniem.
- Mocne postanowienie poprawy to szczera wola unikania sakramentu pokuty. - powiedziała z przekonaniem.
68
Dowcip #25282. Podczas katechezy w drugiej klasie dzieci przypominały sobie warunki w kategorii: „Żarty o uczniach”.
Pani nauczycielka na lekcji biologii narysowała na tablicy fasolkę i pyta Jasia co to jest?
- Pisiorek ... - odpowiada Jasiu.
Wszystkie dzieci za nim:
- Pisiorek, pisiorek.
Pani nie wiedziała jak uciszyć dzieci wiec poszła po dyrektora. Dyrektor wpada i krzyczy;
- Co jest? Czego się drzesz? A ty czego? A tego Pisiora na tablicy to kto narysował?
- Pisiorek ... - odpowiada Jasiu.
Wszystkie dzieci za nim:
- Pisiorek, pisiorek.
Pani nie wiedziała jak uciszyć dzieci wiec poszła po dyrektora. Dyrektor wpada i krzyczy;
- Co jest? Czego się drzesz? A ty czego? A tego Pisiora na tablicy to kto narysował?
48
Dowcip #22017. Pani nauczycielka na lekcji biologii narysowała na tablicy fasolkę i w kategorii: „Żarty o uczniach”.
Przy tablicy:
- Jak się nazywał syn Aleksandra Wielkiego?
- Aleksander Mały.
- Jak się nazywał syn Aleksandra Wielkiego?
- Aleksander Mały.
26
Dowcip #27836. Przy tablicy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.
Ktoś z klasy:
- A gdzie jest to w książce?
Nauczyciel:
- Jak ktoś ślepy to niech sobie zobaczy.
- A gdzie jest to w książce?
Nauczyciel:
- Jak ktoś ślepy to niech sobie zobaczy.
35
Dowcip #21502. Ktoś z klasy w kategorii: „Śmieszne kawały o uczniach”.
Nauczycielka:
- Co byś chciał powiedzieć?
Uczeń:
- A co pani chce usłyszeć?
- No, nie wiem ...
- To może ja sobie usiądę. Niech pani powie jak się zdecyduje.
- Co byś chciał powiedzieć?
Uczeń:
- A co pani chce usłyszeć?
- No, nie wiem ...
- To może ja sobie usiądę. Niech pani powie jak się zdecyduje.
210
Dowcip #22085. Nauczycielka w kategorii: „Żarty o uczniach”.
Przyszedł facet do fryzjera się ogolić fryzjer miał ucznia i mówi:
- Ogól go.
Uczeń wziął brzytwę, goli, goli i chlast zaciął faceta, szef się wkurzył, chciał uderzyć ucznia, ten się schylił i klient dostał w łeb mówi:
- Gól dalej.
Uczniowi się ręce roztrzęsły goli i zaciął klienta ponownie. Szef podleciał, chciał strzelić ucznia, ten się usunął i znów klient dostał w pysk.
- Gól dalej. - mówi.
Uczeń rozdygotany wziął brzytwę, goli i chlast, uciął gościowi ucho, a klient się obraca i mówi:
- Chłopce kopnij to ucho teraz pod szafę bo Twój szef to mnie teraz chyba zabije.
- Ogól go.
Uczeń wziął brzytwę, goli, goli i chlast zaciął faceta, szef się wkurzył, chciał uderzyć ucznia, ten się schylił i klient dostał w łeb mówi:
- Gól dalej.
Uczniowi się ręce roztrzęsły goli i zaciął klienta ponownie. Szef podleciał, chciał strzelić ucznia, ten się usunął i znów klient dostał w pysk.
- Gól dalej. - mówi.
Uczeń rozdygotany wziął brzytwę, goli i chlast, uciął gościowi ucho, a klient się obraca i mówi:
- Chłopce kopnij to ucho teraz pod szafę bo Twój szef to mnie teraz chyba zabije.
014